Szukaj
Konto

Szczątki pięciu osób w trumnie gen. Potasińskiego. Wąsik: "Odpowiada za to Ewa Kopacz i Donald Tusk"

30.05.2017 10:42
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
W grobie generała Włodzimierza Potasińskiego, dowódcy Wojsk Specjalnych tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej znaleziono szczątki czterech innych ofiar – informuje dzisiejszy "Fakt". Przypomnijmy, że wczoraj gazeta podała o znalezieniu w trumnie gen. Bronisława Kwiatkowskiego, Dowódcy Operacyjnego Sił Zbrojnych RP szczątek ośmiu osób.

"Gen. Włodzimierz Potasiński był w chwili katastrofy smoleńskiej dowódcą Wojsk Specjalnych. Nawet dla najlepszych dowódców amerykańskich był wzorem do naśladowania. Za oceanem nazywano go "wizjonerem". W jego trumnie śledczy odnaleźli szczątki jego i czterech innych ofiar katastrofy smoleńskiej"

- czytamy w "Fakcie". Doniesienia gazety potwierdziła córka generała.

- Myślą państwo, że chodzi o małe części ciała? To bardzo się państwo mylicie (...) Krzyczeć mi się chce na cały świat. Nienawidzę kłamstwa. Siedem lat mnie okłamywali. Byliśmy świadkami profanacji ciała mojego męża

- pmówiła we wczorajszym wydaniu gazety Krystyna Kwiatkowska, wdowa po generale Bronisławie Kwiatkowskim.

To bardzo przykry temat i bardzo przykra sytuacja. Media informują nas o wynikach ekshumacji. W polskiej kulturze ciało osoby zmarłej jest traktowane szczególnie. To świadczy o tym, że przez wiele lat byliśmy okłamywani, że wszystko jest w porządku. To świadczy też o tym, że państwo polskie nie zdało egzaminu i nie dokonało starań w tej sprawie

— powiedział dziś rano w TVP Info Maciej Wąsik, sekretarz stanu w KPRM.

Ciężko komentować tę makabryczną sytuację, kiedy w trumnie znajdują się szczątki innych osób

— dodał.

Jego zdaniem doszło do zbezczeszczenia zwłok:

W mojej ocenie tak. Media donoszą o kolejnym tego typu przypadku. Cisną się porównania, których chyba jednak nie użyję, ale sposób, w jaki obchodzono się z ciałami ofiar katastrofy smoleńskiej - generałów, którzy tam polegli… To po prostu… Proszę nie kazać mi tego komentować. Czuję się niezwykle źle w tej sytuacji

— mówił wyraźnie wstrząśnięty wiceminister.

Te ekshumacje od początku miały sens i były jednym z elementów odnajdywania prawdy o tej katastrofie. Szukając jednej prawdy, dowiedzieliśmy się innej prawdy - że 7 lat żyliśmy w kłamstwie, a państwo polskie nie dołożyło najmniejszych starań, żeby ofiary w spokoju i w godności powróciły do Polski. Boję się, jakie mogą być dalsze efekty

— zaznaczył.

- Państwo polskie i osoby, które dostały zadanie wykonania tej czynności w Moskwie i w Smoleńsku. W mojej ocenie odpowiada za to Ewa Kopacz, ale w oczywisty sposób odpowiada też za to premier Donald Tusk, który narzucił całemu rządowi i całemu państwu sposób postępowania po katastrofie smoleńskiej.

- ocenił.

- Nikt nie robi na tym gry politycznej, chcemy ustalić, kto leży w tych grobach, żeby rodziny miały pewność, kto leży w grobach.

- odpowiedział odnosząc się do zarzutów Grzegorza Schetyny, który powiedział, że to wszystko to "cyniczna gra".

Przypomnijmy, w grudniu ubiegłego roku ekshumacje wykazały, że w grobie Mariusza Handzlika pochowano Piotra Nurowskiego. Z kolei według kolejnych doniesień medialnych, w grobie Natalii Januszko, stewardesy, która zginęła w katastrofie smoleńskiej, znaleziono trzy dłonie.
/ Źródło: Fakt24, TVP Info

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.05.2017 10:42