Samuel Pereira: Kto przekłuje balonik?

Balonik
Jedną z tych rzeczy jest zakończenie wielkiej ściemy, którą obserwujemy i słuchamy za każdym razem gdy jakichś dziennikarz odważy się zadać rządzącemu pytanie o realizację obietnic. Jedną z najczęściej stosowanych sztuczek jest mówienie, że nie da się tych obietnic zrealizować, bo to jest jednak koalicja czterech partii, a każda ma swój program. Problem w tym i tego problemu rządzący zauważać nie chcą, że 100 konkretów jako obietnicę wyborczą Donald Tusk przedstawił nie tylko na konwencji Platformy Obywatelskiej w czasie kampanii wyborczej, ale również w Sejmie 12 grudnia, gdy przedstawiał swoje expose, nad którym głosowali posłowie PO, Lewicy, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050. Udzielając Tuskowi poparcia, podpisali się niejako pod umową z nowozatrudnionym rządem. Ten podpis kolejna sprawa.
Nie macie czasem wrażenia, że słuchając polityków władzy, tych okrągłych słów o "atmosferze", "uśmiechu", "pokoju", "duchu konstytucji" itp. brakuje w nich konkretnej treści? To tak jakbyśmy zatrudnili ekipę budowlaną, a jej członkowie tańczyliby, śpiewali, opowiadali dowcipy, słowem robili wszystko, tylko nie zleconą im pracę. Byłoby to co najmniej niepoważne i skończyłoby się albo poważną awanturą i wzięciem się do pracy albo zwolnieniem bez wynagrodzenia. To jest ten balonik, którego wciąż nie jesteśmy w stanie przekłuć. Mówię "my", bo przecież to rola mediów jest bycie IV władzą, kontrolującą wszystkie pozostałe. Jak nam wychodzi ta kontrola?
- Ławrow o polityce Trumpa ws. Ukrainy. Padły zaskakujące słowa
- Przekazanie myśliwców MiG-29 Ukrainie. Andrzej Duda podał warunek
- Hołownia ogłosił swój start w wyborach. Jest komentarz Trzaskowskiego
Koniec cyrku
To, że sytuacja jest poważna jest dla nas wszystkich oczywiste, a jednak jakbyśmy trochę już przysnęli i przywykli do zagrożenia przy granicy. Rosjanie prowadzą ofensywę, dogadują się z Koreańczykami, zdeterminowani do zniszczenia naszego sąsiada, a później (nawet jeśli po kilkuletniej przerwie, to jednak) pójścia dalej, a my postawiliśmy na ludzi, którzy przez lata wmawiali, że będzie inaczej, Rosja nam niegroźna i trzeba się z nią dogadywać "taką, jaka ona jest".
W sprawie relacji ze Stanami Zjednoczonym mamy podobną sytuację. Ci sami co mylili się w sprawie Rosji - pomylili się w sprawie Donalda Trumpa, ale mamy kolejny raz udawać, że nic się nie stało. Nie spełnili obietnic, nie zaproponowali nic w zamian - i to samo, zamykamy oczy, uszy, usta i idziemy dalej. Tak, wiem, to z pewnością nie dotyczy Czytelników portalu Tysol.pl i to nie jest zarzut do Państwa, ale otwarte pytanie o to, czy jako naród naprawdę chcemy i wiemy jak zakończyć ten cyrk. Czy są ludzie bardziej doświadczeni, którzy powinni taką propozycję, drogę dojścia wyznaczyć? Z pewnością. To politycy opozycji. Tam właśnie powinien powstać konkretny plan, ale też na bieżąco powinien być ten polityczny balonik przekłuwany, żeby wyborcy mogli zauważyć, że jest pusty. I o tym powinny być te nadchodzące wybory prezydenckie.
Komentarze
Gospodarka, głupcze! Maksyma Clintona zdefiniuje wybory do Kongresu

Nietypowy plan Trumpa. Na dachu Białego Domu ma powstać coś wyjątkowego
Tusk ma problem. Jest nowy sondaż
Trump atakuje Leona XIV. W tle wzbogacanie przez Iran uranu
Zapytałem Anonimowego Niemca czy Niemcy gardzą Donaldem Tuskiem




