Szukaj
Konto

Rosja gra sytuacją w TK? „Moskwa próbuje powiązać prezydenta z rosyjskim wywiadem”

Prezydent Rosji Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA | Autor: EPA/PAVEL BEDNYAKOV | Licencja: PAP/EPA | Prezydent Rosji Władimir Putin
Rosja ma prowadzić operację dezinformacyjną wymierzoną w prezydenta RP – alarmuje Stanisław Żaryn. Według niego rosyjskie służby rozpowszechniają informacje sugerujące, że polski prezydent otrzymał od Moskwy ostrzeżenie o rzekomym zamachu stanu w Polsce. Żaryn uważa, że celem tych działań jest osłabienie pozycji głowy państwa, zaostrzenie konfliktów politycznych i pogłębienie podziałów społecznych.
Co musisz wiedzieć:
  • Żaryn ostrzega przed rosyjską operacją dezinformacyjną. Według Stanisława Żaryna rosyjskie służby rozpowszechniają fałszywą narrację, jakoby polski prezydent otrzymał od Moskwy ostrzeżenie o rzekomym zamachu stanu, co miało skłonić go do powrotu do kraju.
  • Celem Rosji ma być osłabienie prezydenta i pogłębienie podziałów w Polsce. Zdaniem Żaryna Kreml próbuje podważyć wiarygodność głowy państwa, wywołać polityczne konflikty oraz przedstawić rosyjski wywiad jako wiarygodnego partnera.
  • Żaryn ostrzega przed nasileniem rosyjskich działań przeciwko Polsce. Według niego kampania dezinformacyjna może poprzedzać intensyfikację operacji wywiadowczych i terrorystycznych. Podkreśla również potrzebę zakończenia kryzysu ustrojowego wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Dezinformacyjne przekazy pojawiły się w kontekście wydarzeń z 30 października 2026 roku, kiedy prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i zdecydował o powrocie do Polski w związku z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Tego samego dnia w mediach społecznościowych, przede wszystkim na platformie X, rozpowszechniano informacje jakoby rosyjski wywiad zagraniczny SVR zaalarmował prezydenta Karola Nawrockiego o próbie zamachu stanu w Polsce.

Żaryn mówi o dezinformacji

Stanisław Żaryn opublikował w serwisie X wpis, w którym ostrzegł przed – jak twierdzi – nową operacją dezinformacyjną prowadzoną przez Rosję. Jej celem ma być powiązanie ostatnich działań prezydenta RP z rzekomą pomocą rosyjskich służb specjalnych.

Żaryn stanowczo przedstawia te doniesienia jako element rosyjskiej manipulacji, a nie potwierdzone informacje o rzeczywistej współpracy polskiego prezydenta z Moskwą.

„Paliwo do ataków politycznych w Polsce”

Zdaniem Żaryna działania przypisywane rosyjskim służbom mają realizować kilka celów jednocześnie. Pierwszym jest podważenie wiarygodności prezydenta i stworzenie podstaw do politycznych oskarżeń w kraju. Jak wskazuje, rozpowszechnianie informacji o rzekomym kontakcie prezydenta z rosyjskim wywiadem może być wykorzystywane do sugerowania jego prorosyjskich powiązań. Żaryn uważa, że tego rodzaju przekaz ma również zaostrzać spory między przeciwnikami i zwolennikami głowy państwa. W jego ocenie rosyjska dezinformacja może w ten sposób wpływać na przebieg krajowej debaty publicznej.

Sytuacja jest niepokojąca z uwagi na poziom destabilizacji w Polsce, polaryzacji postaw w polskim społeczeństwie oraz poziom agresji w działaniach Kremla przeciwko PL

- zauważył.

Rosja chce przedstawiać się jako wiarygodny partner

Według Żaryna operacja ma także drugi wymiar. Moskwa, przedstawiając się jako państwo dysponujące informacjami o zagrożeniach dla polskich władz, miałaby próbować budować wizerunek wiarygodnego partnera w dziedzinie bezpieczeństwa i współpracy wywiadowczej. W takim przekazie rosyjskie służby nie występowałyby jako zagrożenie, lecz jako podmiot zdolny do ostrzegania przed niebezpieczeństwem. Zdaniem autora wpisu taka narracja służyłaby zarówno podważaniu zaufania do polskich instytucji, jak i poprawianiu wizerunku samej Rosji.

Żaryn ostrzega przed kolejnymi działaniami Kremla

W swoim wpisie Żaryn zwrócił uwagę na rosnące napięcia polityczne w Polsce i zagrożenia wynikające z działań rosyjskich służb.

Wskazane oddziaływanie zwiastować może silniejsze ataki w ramach wojny wywiadowczej i terrorystycznej

- napisał.

Żaryn ocenia, że jednoczesne rozpowszechnianie narracji o rzekomej współpracy polskiego prezydenta z rosyjskim wywiadem oraz nasilanie innych wrogich działań mogłoby prowadzić do dalszej destabilizacji sytuacji wewnętrznej.

Co wydarzyło się w Trybunale Konstytucyjnym?

Bezpośrednim tłem ostrzeżeń Stanisława Żaryna są wydarzenia z 30 października 2026 roku. Tego dnia doszło do zaostrzenia konfliktu o kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska wydała zarządzenia przewidujące miesięczną przerwę w wykonywaniu czynności służbowych przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Jednocześnie ogłosiła przejęcie obowiązków związanych z kierowaniem Trybunałem, czego nie uznaje kierownictwo TK.

Decyzje te spotkały się ze sprzeciwem dotychczasowego kierownictwa TK oraz otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego. Źródłem konfliktu jest spór o status osób wybranych przez Sejm na stanowiska sędziów Trybunału, których ślubowania nie przyjął prezydent. Część z nich złożyła ślubowanie przed marszałkiem Sejmu.

Koalicja rządząca stoi na stanowisku, że wybór sędziów przez Sejm jest skuteczny, a prezydent nie powinien mieć możliwości blokowania objęcia przez nich stanowisk. Z kolei prezydent i dotychczasowy prezes TK kwestionują prawidłowość takiej procedury i status tych osób jako sędziów Trybunału.

Spór dotyczy zatem nie tylko personalnej obsady instytucji, lecz również interpretacji przepisów regulujących powoływanie sędziów i funkcjonowanie konstytucyjnego organu państwa.

Prezydent przerwał podróż do Senegalu

W piątek 30 października przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego pojawili się funkcjonariusze policji oraz protestujący. Policja informowała, że podejmowane działania dotyczyły zapewnienia bezpieczeństwa w związku z napiętą sytuacją wokół budynku. Wydarzenia wywołały reakcję prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecydował o przerwaniu podróży do Senegalu i powrocie do kraju.

W takim momencie Prezydent musi być w Polsce. Przerywam lot do Senegalu. Wracam

– przekazał w mediach społecznościowych.

Po powrocie prezydent spotkał się z pierwszym prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim i udał się do Trybunału Konstytucyjnego. Następnego dnia przeprowadził konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych.

Rząd i prezydent inaczej oceniają wydarzenia w TK

Przedstawiciele obozu prezydenckiego oceniają działania wobec dotychczasowego kierownictwa Trybunału jako bezprawne. W ich ocenie stanowią one zagrożenie dla porządku konstytucyjnego. Odmienne stanowisko prezentują przedstawiciele rządu. Premier Donald Tusk przedstawia działania dotyczące Trybunału jako element przywracania praworządności, natomiast minister sprawiedliwości Waldemar Żurek mówił o stabilizacji sytuacji. Różnice dotyczą przede wszystkim legalności zarządzeń Anny Korwin-Piotrowskiej, statusu nowych sędziów oraz tego, kto jest uprawniony do kierowania Trybunałem.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.11.2026 09:24
Źródło: X, Tysol.pl