Szukaj
Konto

Romuald Szeremietiew: Polacy - źli Europejczycy [na przykładzie zagranicznych formacji SS]

Romuald Szeremietiew: Polacy - źli Europejczycy [na przykładzie zagranicznych formacji SS]
Źródło: screen YouTube
Komentarzy: 0
- W 2005 r. ukazała się w Polsce książka Chrisa Bishopa „Zagraniczne formacje SS”. Autor w skondensowanej formie przedstawił skład narodowościowy kilkusettysięcznej armii Waffen SS – służyli w niej OCHOTNICY (...) Biorąc pod uwagę skład narodowościowy Waffen SS można uznać, że była to prawdziwie europejska armia. (...) Tylko Polaków w tej „europejskiej” armii zabrakło. (...) Czyżby chodziło im o jakieś zasady? - pisze Romuald Szeremietiew, były wiceminister obrony i ekspert d/s wojskowości i bezpieczeństwa

- Jednostkami SS przysięgającymi wierność osobiście Hitlerowi dowodzili Niemcy. Ale w szeregach Waffen SS było wiele jednostek wojskowych złożonych z obcokrajowców. Bishop podaje, że były dwie holenderskie dywizje SS i dwie belgijskie. Francuzi, to osławiona dywizja Charlemagne i brygada szturmowa SS. Byli Duńczycy, ponad 10 tyś. w dwu dywizjach Wiking i Nordland. W dywizji Wiking znalazło się też kilka tysięcy ochotników z Norwegii - Den Norske Legion. W SS był pułk i batalion Finów - 3000 ludzi. A także 2 tyś. esesmanów z Luksemburga. 1000 ochotników z Hiszpanii w ochotniczej dywizji SS Walonien. Nawet po 300 ochotników z krajów neutralnych - Szwecja, Szwajcaria. Była ponurej sławy ukraińska SS-Schutzen Division Galitzien oraz jedna dywizja białoruska SS, dwie rosyjskie dywizje grenadierów Waffen SS i kozacki korpus kawalerii SS...


- pisze Romuald Szeremietiew

- Prezentację narodów, które miały "swoich" esesmanów kończą Polacy. Bishop napisał:
POLSKA
Liczba ochotników: 0
Główne jednostki, SS, w tym ochotnicze: Żadne.


- konkluduje\n
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.03.2017 01:42