Szukaj
Konto

Rakieta miała spaść koło Tomaszowa Lubelskiego

Nieoficjalnie
Źródło: grafika własna
Dziś rano miał miejsce rosyjski atak rakietowy na ukraińskie miasta. Jednym z atakowanych miast był leżący niedaleko granicy z Polską - Lwów. Według informacji przekazanych przez Telewizję Republika jedna z rakiet miała spaść na Wożuczyn-Cukrownię, miejscowość nieopodal Tomaszowa Lubelskiego i Hrubieszowa. W tym samym czasie mówi się o zmniejszaniu funduszy na rozbudowę polskiej armii, Donald Tusk podaje w wątpliwość kontrakty na koreańskie uzbrojenie, a Władysław Kosiniak-Kamysz uzgadnia udział armii w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy Jerzego Owsiaka.

- TV Republika dowiedziała się, że w okolicach Hrubieszowa trwają poszukiwania obiektu, który spadł na terytorium Polski

- pisze Telewizja Republika. Na antenie mówi się o miejscowości Wożuczyn-Cukrownia.

- Panie Kosiniak-Kamysz czy ukrywa Pan przed Polakami, że w okolicach Tomaszowa Lubelskiego spadła rakieta? Odbieram wiele sygnałów od żołnierzy, którzy mówią, że "coś" spadło na nasze terytorium i zostało wprowadzone embargo informacyjne. Żądamy wyjaśnień!

-pyta były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak

Rosyjski atak

Rosyjskie wojska zaatakowały w nocy z czwartku na piątek Lwów, w mieście słychać było eksplozje - poinformował na Telegramie mer Lwowa Andrij Sadowy.

Lwów. W mieście słychać było eksplozje. Wszyscy w schronach!

- napisał Sadowy.

Wybuchy słychać było także w Charkowie i Czerkasach. Mer Charkowa Ihor Teriechow poinformował, że miasto jest pod ogromnym ostrzałem rakietowym.

Szef garnizonu wojskowego w Charkowie Serhij Melnyk przekazał, że Rosjanie uderzyli rakietami Ch-22, a także ostrzelali miasto systemami obrony powietrznej S-300.

CZYTAJ WIĘCEJ: Szefowa Kancelarii Prezydenta: Ułaskawienie Kamińskiego i Wąsika jest skuteczne. Nie można dwa razy zrobić tego samego aktu

Zełenski zabrał głos

Podczas piątkowego ostrzału Rosja zaatakowała Ukrainę niemal wszystkim, co miała do dyspozycji: pociskami hipersonicznymi Kindżał i pociskami manewrującymi, wyrzutniami rakietowymi S-300, dronami; wystrzelono około 110 rakiet, z których większość udało się zniszczyć

- powiadomił ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.

Kijów, Lwów, Odessa, Dniepr, Charków, Zaporoże i inne nasze miasta. (...) Niestety, w wyniku ostrzałów są zabici i ranni

- oznajmił prezydent w komunikacie opublikowanym na Telegramie.

Zełenski wymienił obiekty infrastruktury cywilnej, które ucierpiały na skutek rosyjskiego ataku - m.in. wielopiętrowe budynki mieszkalne i domy prywatne, szkoły, oddział położniczy szpitala, centrum handlowe. Jak dodał, pociski manewrujące typu Ch-101 i Ch-505 zostały wystrzelone przez Rosjan z bombowców strategicznych.

Z pewnością odpłacimy terrorystom za ich ataki. Będziemy walczyć, żeby zagwarantować bezpieczeństwo naszego kraju - każdego miasta, całego naszego narodu. Rosyjski terror musi przegrać - i właśnie tak się stanie

- zadeklarował prezydent.

CZYTAJ WIĘCEJ: To koniec legendarnego serialu TVP? "Boimy się"

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.12.2023 11:41
Źródło: Telewizja Republika/ PAP