Rafał Górski dla "TS": Żywność w baku twojego samochodu?
21.06.2018 21:58

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Ostatnio polskie media obiegł filmik, na którym orangutan podejmuje walkę z buldożerem i ludźmi wycinającymi las będący jego domem. Poruszająca serce scena pochodzi z 2013 roku i została zarejestrowana na indonezyjskiej wyspie Bornego.
Media użalały się nad losem orangutana, nie wspominając, co jest przyczyną sytuacji, w jakiej się znalazł. A jest nią przede wszystkim chciwość i głupota polityków i konsumentów z Unii Europejskiej. Żeby wyjaśnić sprawę, musimy cofnąć się do 2009 roku, kiedy UE wprowadziła regulacje promujące wykorzystanie oleju palmowego do produkcji biopaliw. W rezultacie zużycie oleju wzrosło z 825 tysięcy ton w 2008 r. do 3,9 miliona ton w 2017 r.
Biopaliwa wiążą się z ekspansją upraw palmy olejowej w Indonezji i Malezji, która prowadzi do wylesiania i osuszania torfowisk. Konsekwencją jest emisja gazów cieplarnianych i niszczenie siedlisk zagrożonych gatunków, m.in. właśnie wspomnianych orangutanów. Indonezja i Malezja są największymi na świecie producentami oleju palmowego, odpowiadają za 85 proc. światowej podaży. Według badania Globiom, wykonanego dla Komisji Europejskiej, biodiesel z oleju palmowego jest trzykrotnie gorszy dla klimatu od zwykłego oleju napędowego.
Samochody osobowe i ciężarowe z silnikami wysokoprężnymi spaliły ponad połowę (51 proc.) oleju palmowego wykorzystanego w Europie w roku 2017. To wzrost zużycia tego rodzaju biodiesla o 13,5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Aktywiści z organizacji obywatelskiej Transport & Environment (T&E) zwracają uwagę, że spalanie oleju palmowego w samochodach osobowych i ciężarowych w celu osiągnięcia europejskich założeń dla energii odnawialnej jest najgłupszą rzeczą, jaką robimy w polityce klimatycznej. Ich zdaniem Komisja Europejska powinna jak najszybciej wycofać się z poparcia dla biodiesla z oleju palmowego.
Z kolei Piotr Skubisz z Instytutu Spraw Obywatelskich zauważa: "Niszczenie lasów tropikalnych w celu produkcji paliwa, które potem jest nazywane czystym, ekologicznym i korzystnym dla klimatu, ociera się o szaleństwo. Prawie cały wzrost (87 proc.) zużycia oleju palmowego w roku 2017 był efektem produkcji biodiesla. A to jest spowodowane prawem unijnym, które zobowiązuje rządy krajowe do używania mieszaniny olejów roślinnych z olejem napędowym. UE powinna jak najszybciej skończyć z przymusem wlewania żywności pochodzącej z drugiego końca świata do europejskich baków".
Żywność w bakach milionów samochodów. Czy również twojego?
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (25/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Biopaliwa wiążą się z ekspansją upraw palmy olejowej w Indonezji i Malezji, która prowadzi do wylesiania i osuszania torfowisk. Konsekwencją jest emisja gazów cieplarnianych i niszczenie siedlisk zagrożonych gatunków, m.in. właśnie wspomnianych orangutanów. Indonezja i Malezja są największymi na świecie producentami oleju palmowego, odpowiadają za 85 proc. światowej podaży. Według badania Globiom, wykonanego dla Komisji Europejskiej, biodiesel z oleju palmowego jest trzykrotnie gorszy dla klimatu od zwykłego oleju napędowego.
Samochody osobowe i ciężarowe z silnikami wysokoprężnymi spaliły ponad połowę (51 proc.) oleju palmowego wykorzystanego w Europie w roku 2017. To wzrost zużycia tego rodzaju biodiesla o 13,5 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Aktywiści z organizacji obywatelskiej Transport & Environment (T&E) zwracają uwagę, że spalanie oleju palmowego w samochodach osobowych i ciężarowych w celu osiągnięcia europejskich założeń dla energii odnawialnej jest najgłupszą rzeczą, jaką robimy w polityce klimatycznej. Ich zdaniem Komisja Europejska powinna jak najszybciej wycofać się z poparcia dla biodiesla z oleju palmowego.
Z kolei Piotr Skubisz z Instytutu Spraw Obywatelskich zauważa: "Niszczenie lasów tropikalnych w celu produkcji paliwa, które potem jest nazywane czystym, ekologicznym i korzystnym dla klimatu, ociera się o szaleństwo. Prawie cały wzrost (87 proc.) zużycia oleju palmowego w roku 2017 był efektem produkcji biodiesla. A to jest spowodowane prawem unijnym, które zobowiązuje rządy krajowe do używania mieszaniny olejów roślinnych z olejem napędowym. UE powinna jak najszybciej skończyć z przymusem wlewania żywności pochodzącej z drugiego końca świata do europejskich baków".
Żywność w bakach milionów samochodów. Czy również twojego?
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (25/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.06.2018 21:58
Rafał Górski dla „TS”: Spalarnia plus
06.06.2018 22:34

Komentarzy: 0
Jakiś czas temu zadzwonił do mnie znajomy – Stanisław Biega, jeden z liderów kampanii antyspalarniowej w latach 90. Opowiedział mi o serii pożarów źle zabezpieczonych sortowni śmieci, zakładów utylizacji i składowisk odpadów. Sytuacja powtarza się od 3 lat. W czasie pożarów do powietrza i naszych płuc emitowane są dioksyny i furany. Cała tablica Mendelejewa. Trucizny, które powodują nowotwory i niszczą zdrowie na długie lata.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Co nas łączy?
30.05.2018 22:20
Rafał Górski dla "TS": 7 godzin pracy
23.05.2018 22:08

Komentarzy: 0
„Do Indian na Jukatanie przybyli werbownicy do pracy w rozwijającym się meksykańskim przemyśle, przy pomocy obliczeń wykazali, że po dwudziestu latach pracy w fabryce będą oni mieli tyle pieniędzy, że do końca życia nie będą potrzebowali już nic robić. Indianie rozważyli z powagą obliczenia i popatrzyli na werbowników z politowaniem: „przecież my już teraz nic nie robimy”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Deweloper+
28.03.2018 22:00

Komentarzy: 0
„Radnych można kupić. To rodzi podstawy do korupcji” – tak skomentował projekt specustawy o mieszkalnictwie prof. Tadeusz Markowski, przewodniczący Komitetu Zagospodarowania Przestrzennego Kraju przy PAN. Komentarz padł podczas debaty „Urbanista: kreator, destruktor, polityk?”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Co mi się marzy?
03.01.2018 21:00

Komentarzy: 0
„Nasza impulsywność w połączeniu z lekkomyślnością sądów daje w sumie ciasnotę poglądów i brak wyrozumiałości dla drugich, co ma nader smutne następstwa w życiu społecznym. Polak nie może zrozumieć, że ktoś może gorąco kochać Ojczyznę, a zarazem należeć do innej partii, niż on… Zwykle przeciwnika politycznego uważa się za osobistego wroga. Dlatego nie mamy zdrowej opozycji, bo oponenci dają się ponosić uczuciu, a rządzący nie mają tyle opanowania nad sobą, żeby spokojnie wysłuchać opozycji. (…) Uczuciowość w połączeniu z brakiem karności rodzi kłótliwość, wzajemne i nieproduktywne zwalczanie się”.
Czytaj więcej
