Szukaj
Konto

Projekt Feniks i tak jest wdrażany w Tauron Ciepło - oficjalnie pozostaje zawieszony

15.11.2016 11:54
Projekt Feniks i tak jest wdrażany w Tauron Ciepło - oficjalnie pozostaje zawieszony
Źródło: Pixabay.com/CC0
Komentarzy: 0
Solidarność w Tauron Ciepło domaga się opracowania nowego systemu organizacyjnego\nw firmie. W ocenie „S” zarząd spółki wdraża rozwiązania zawarte w projekcie Feniks 2018, pomimo tego że po protestach związków zawodowych program został bezterminowo zawieszony.
Feniks 2018 to pomysł poprzedniego zarządu spółki. W ocenie związków zawodowych projekt pod płaszczykiem zmian strukturalno-organizacyjnych w firmie zmierzał do ograniczenia liczby pracowników i pogorszenia warunków zatrudnienia załogi. Projekt został przygotowany i zaczął być wdrażany bez konsultacji ze stroną społeczną. W lutym, po protestach działających w spółce związków zawodowych nowy zarząd Tauron Ciepło podjął decyzję o bezterminowym zawieszeniu projektu. - Niestety działania podejmowane obecnie coraz wyraźniej wskazują na to, że elementy projektu Feniks i tak są wdrażane, choć oficjalnie cały czas pozostaje on zawieszony - mówi Tadeusz Nowak, przewodniczący Solidarności w Tauron Ciepło.
Jak tłumaczy przewodniczący, coraz powszechniejszą praktyką w firmie jest przenoszenie pracowników pomiędzy różnymi oddziałami. - Pracownicy m.in. z lokalnych kotłowni są przenoszeni w miejsca, gdzie brakuje pracowników fizycznych. W konsekwencji tam, gdzie dotychczas pracowali, jest zbyt mała obsada. Coraz wyraźniej widać problem niedoboru pracowników w naszej firmie i przerzucanie ich z miejsca na miejsce niczego nie zmieni - podkreśla Nowak.
W ocenie Solidarności wprowadzane zmiany w organizacji pracy naruszają podstawowe zasady BHP i stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa pracowników. - Niektóre stanowiska powinny być zgodnie z przepisami obsługiwane przez dwie osoby. Dzisiaj w wielu zakładach wchodzących w skład Tauron Ciepło obsługuje je jeden pracownik. To być może stanowi oszczędność na krótką metę, ale prędzej czy później może się bardzo źle skończyć - mówi Justyna Latos, wiceprzewodnicząca śląsko-dąbrowskiej Solidarności i wiceprzewodnicząca związku w Tauron Ciepło.
Zbyt mała liczba pracowników w poszczególnych zakładach niesie również negatywne konsekwencje dla klientów Tauron Ciepło. - Może dojść do sytuacji, że w przypadku awarii będzie trzeba ściągać pracowników, którzy wcześniej zostali przeniesieni na drugi koniec województwa. W ten sposób usunięcie nawet prostej usterki wydłuży się o kilka godzin - wskazuje Tadeusz Nowak.
więcej na: www.solidarnosckatowice.pl
Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.11.2016 11:54