Prezydencki minister apeluje do Tuska po słowach Trumpa

- Donald Trump zasugerował, że amerykańscy żołnierze wycofywani z Niemiec mogliby trafić do Polski, podkreślając bardzo dobre relacje z prezydentem Karolem Nawrockim.
- Szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP Marcin Przydacz zaapelował do premiera, by „nie przeszkadzał” w staraniach o zwiększenie obecności wojsk sojuszniczych w Polsce.
- Donald Tusk wyraził sceptycyzm wobec rzekomego „podbierania” amerykańskich żołnierzy z innych państw Europy i podkreślił znaczenie solidarności europejskiej.
- Pentagon potwierdził wycofanie około 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec, jednak nie ujawniono jeszcze, gdzie zostaną przeniesione jednostki.
Znamienna wypowiedź Donalda Trumpa
W sobotę prezydent USA Donald Trump został zapytany przez polskiego dziennikarza, czy w związku z planami wycofania z Niemiec 5 tys. amerykańskich żołnierzy, rozważa przeniesienie ich do Polski lub innego kraju wschodniej flanki NATO. Odpowiedź Trumpa była znamienna.
Polska chciałaby tego. Mamy wspaniałe relacje w Polsce. Ja mam wspaniałe relacje z prezydentem. Ja ich wspieram, każdego. Byłem za tym, żeby wygrał. To świetny zawodnik i wspaniały człowiek. Niezmiernie go lubię. Zatem jest to możliwe
– odpowiedział Donald Trump.
Prezydencki minister apeluje do Tuska
W związku z powyższą wypowiedzią, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz zaapelował w mediach społecznościowych do premiera Donalda Tuska.
Po 2016 r. ściągnęliśmy do Polski ponad 10 tys. wojsk sojuszniczych. Może ich byc jeszcze więcej. Panie Donald Tusk, tylko nie przeszkadzaj!
– napisał Marcin Przydacz.
Tusk: Nie powinniśmy "podbierać"
O przeniesienie wycofywanych z Niemiec amerykańskich wojsk do Polski stara się prezydent Karol Nawrocki. Premier Donald Tusk wyraził jednak się w tej sprawie ze sporym sceptycyzmem stwierdzając, że Polska nie powinna "podbierać" amerykańskich żołnierzy.
Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać [amerykańskich żołnierzy – red.], nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi
– mówił w rozmowie z dziennikarzami premier Donald Tusk, odnosząc się do wycofania 5 tys. żołnierzy amerykańskich z Niemiec i spekulacji, że powinni oni zostać przeniesieni do Polski.
Sprawa jest delikatna, jeśli chodzi o te plany wycofywania wojsk amerykańskich z niektórych państw europejskich, jak państwo pamiętacie, tam pojawiały się w przestrzeni publicznej zapowiedzi czy groźby wycofania wojsk amerykańskich z Niemiec, z Włoch, z Hiszpanii. Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać, nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi
– powiedział Tusk w rozmowie z dziennikarzami. Dodał, że „nie pozwoli na to, by Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim”.
Decyzja Pentagonu
Pentagon ogłosił, że kilka tysięcy amerykańskich żołnierzy zostanie wycofanych z Niemiec w ciągu najbliższych miesięcy. Decyzja dotyczy około 5 tys. wojskowych.
Rzecznik resortu obrony Sean Parnell poinformował, że to efekt szerokiej analizy rozmieszczenia sił USA w Europie. Jak podkreślił, zmiany wynikają z aktualnych potrzeb oraz warunków operacyjnych.
Proces relokacji ma potrwać od 6 do 12 miesięcy. Na razie nie ujawniono, do gdzie trafią wycofywane jednostki ani które bazy zostaną objęte decyzją.
Komentarze
Sikorski zaczepił Nawrockiego. Pałac Prezydencki odpowiada

Obronili Kierwińskiego. Populizm zwyciężył, fakty przegrały

Trump: Dziś zaatakujemy Iran

Karol Nawrocki poleci do USA na prywatne zaproszenie Donalda Trumpa

Trump: Iran zbyt długo negocjował umowę, teraz będzie musiał za to zapłacić







