Premier: "Miałem wówczas nieco ponad 13 lat. Tej nocy Ojca nie było w domu..."

Wprowadzony stan wojenny był czasem, w którym zmarnowano falę ludzkiej solidarności, tę przez małe "s", którą Polacy zbudowali w okresie legalnie działającej "Solidarności" w latach 1980-81
- pisze szef rządu.
Miałem wówczas nieco ponad 13 lat. Tej nocy Ojca nie było w domu, bo rozwoził "Biuletyn Dolnośląski". Przed aresztowaniem uratował go... zamarznięty silnik "malucha", którego nie udało się uruchomić i nie mógł wrócić do domu. Dla Ojca był to początek ukrywania się, zaś dla nas, początek rozstania z Nim, które trwało przez lata
- wspomina.
A kiedy powstała Solidarność Walcząca, która ideami nawiązywała do tej Wielkiej Solidarności lat 1980-81, czuliśmy że "ziemia drży" i walka z komuną musi być zdecydowana. Nie można było zrobić inaczej w tamtej rzeczywistości
- dodaje.
Jak co roku 13 grudnia wspominam ten dzień, który tak bardzo wpłynął na dzieje Polski oraz na osobiste losy wielu...
Opublikowany przez Mateusz Morawiecki Niedziela, 13 grudnia 2020
Dziś 44. rocznica krwawej pacyfikacji kopalni "Wujek"

Solidarność w całym kraju upamiętniła Ofiary stanu wojennego
"Zrobiliśmy to co do nas należało". O Solidarności w Muzeum Pamięć i Tożsamość w Toruniu

Prezydent Karol Nawrocki w rocznicę stanu wojennego zapalił Światło Wolności: "Niech żyje Polska! Precz z komuną"


