Szukaj
Konto

"Zrobiliśmy to co do nas należało". O Solidarności w Muzeum Pamięć i Tożsamość w Toruniu

14.12.2025 16:50
Wernisaż wystawy "Od protestu do wolności - Toruń w historii Solidarności", 13.12.2025 r.
Źródło: Fot. Tysol
Komentarzy: 0
„Od protestu do wolności – Toruń w historii Solidarności” – wernisaż wystawy o bohaterach opozycji antykomunistycznej na Pomorzu i Kujawach odbył się w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia w Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła II w Toruniu. Fundację Promocji Solidarności podczas wydarzenia reprezentował dr Adam Chmielecki.

Kuratorami wystawy są prof. Wojciech Polak, dyrektor Centrum Badania Solidarności i Oporu Społecznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, dr Anna Łukaszewska i dr Jan Wiśniewski, kierownik działu naukowego toruńskiego muzeum.

Profesor Wojciech Polak, który podkreślił w swoim wystąpieniu pełne poparcie strajkujących w 1980 roku na ziemi toruńskiej i grudziądzkiej dla strajkujących w Stoczni Gdańskiej i innych zakładach Trójmiasta: "W Toruniu strajkowały wszystkie największe przedsiębiorstwa - Towimor, Elana, Apator. Podobnie w Grudziądzu zakłady "Warma" i inne. Wszędzie pierwszy postulat był ten sam - poparcie dla 21 postulatów MKS ze Stoczni Gdańskiej".

- Po wprowadzeniu stanu wojennego związkowcy z Regionu Toruńskiego zostali internowani głównie w Potulicach i Strzebielinku. Pociechę i pomoc nieśli im kapłani Kościoła katolickiego, m.in. biskup chełmiński Marian Przykucki oraz kapelan osadzonych w Potulicach ks. Józef Kutermak. Przez całą dekadę lat 80. Kościół wspierał działania "Solidarności" m.in. współorganizując duszpasterstwa ludzi pracy - powiedział prof. Wojciech Polak. Historyk zaznaczył, że zniesienie stanu wojennego w lipcu 1983 r. miało tylko znaczenie symboliczne, ponieważ represyjne przepisy stanu wojennego zostały wprowadzone do prawa powszechnego i tak naprawdę nic nie zmieniło się aż do przełomu w roku 1989.

Drugi kurator wystawy dr Jan Wiśniewski podkreślił, że działalność ludzi "Solidarności" - chrześcijańska, demokratyczna i w duchu godności człowieka - wynikała z ich wychowania w domach rodzinnych, z wartości patriotycznych zakorzenionych w polskim społeczeństwie i polskich rodzinach. - Historia "Solidarności" to bardzo często historia naszych rodzin - dodał.

Ekspozycja w toruńskim Muzeum Pamięć i Tożsamość im. św. Jana Pawła składa się z dwóch uzupełniających się części - klasycznych plansz wystawowych oraz historycznych eksponatów przekazanych przez świadków historii, działaczy NSZZ "Solidarność" i NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych z Pomorza i Kujaw: Lecha Różańskiego, Stanisława Wajsgerbera, Michała Grabiankę i Marka Bernaciaka. Większość z nich uczestniczyła w wernisażu wystawy.

- Te pamiątki są świadectwem i dowodem odwagi i determinacji ludzi, którzy walczyli o to, byśmy mogli teraz żyć w wolnej Polsce - podkreśliła dr Anna Łukaszewska.

- Ja i moi koledzy nie uważamy się za bohaterów. Zrobiliśmy to, co do nas należało. Bohaterami były nasze matki i żony, które nas wychowały, nas wspierały i za nas się modliły. Bez tego nie dalibyśmy rady. Gdy wybuchł stan wojenny, moja mama została sama bez męża i syna - powiedział Stanisław Wajsgerber, w latach 80. działacz jawnych i podziemnych grudziądzkich struktur "Solidarności", w stanie wojennym dwukrotnie internetowy. Najpierw w Potulicach, a następnie powtórnie - gdy po wyjściu kontynuował działalność związkową w podziemiu - w Strzebielinku.

Wystawę "Od protestu do wolności -Toruń w historii Solidarności" można oglądać do marca 2026 roku.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.12.2025 16:50
Źródło: tysol.pl