Szukaj
Konto

Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie chcą się zrzeszać w związki pracodawców

Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie chcą się zrzeszać w związki pracodawców
Źródło: Pixabay.com/CC0
Pracodawcy w Polsce nie chcą układów branżowych, nie widzą potrzeby ich negocjowania, nie dostrzegają korzyści wynikających z istnienia PUZP. Symbolem ich postawy było ich niemal gremialne wyjście z konferencji „Układy zbiorowe pracy – drogą do społecznej gospodarki rynkowej” przed rozpoczęciem merytorycznej części obrad.
Mirosław Miara

Mija prawie miesiąc od konferencji: "Układy zbiorowe pracy - drogą do społecznej gospodarki rynkowej", która odbyła się 17 października w warszawskiej siedzibie PGNiG, zorganizowanej przez prezydium Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. Nadszedł już czas na chłodne jej podsumowanie, na refleksje oraz wyciągnięcie konkretnych wniosków i zaplanowanie dalszych działań.
Bardzo dobre wystąpienie, rozpoczynające konferencję, miał nasz przewodniczący - Piotr Duda. Klarownie przedstawił obecną sytuację, stwierdził ewidentny brak w Polsce układów ponadzakładowych, branżowych, wskazał argumenty potwierdzające potrzebę ich zawierania. Bardzo merytoryczne wystąpienie miał również Sekretarz Generalny Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych Luca Visentini. Obaj mówcy wiedzieli, o czym mówili.

Niestety, referaty przedstawicieli rządu były już zdecydowanie gorsze, żeby nie powiedzieć fatalne. Wystąpienie wicepremiera, ministra rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego było, jak zawsze, bardzo kwieciste, tylko że kompletnie nie na temat. Owszem, mówił o dialogu społecznym, ale o układach ponadzakładowych, branżowych nawet się nie zająknął, wspomniał coś tam o układach zakładowych. Wyraźnie było widać, że wicepremier kompletnie nie czuje tematu, nie widzi roli układów ponadzakładowych, a może nawet nie do końca wie o ich istnieniu. Rzecz jasna jego udział w konferencji bardzo podniósł rangę wydarzenia i bardzo dobrze, że był obecny. Jego obecność przyciągnęła dziennikarzy. Lecz niedosyt pozostał.

Jeszcze gorzej wypadł minister energii Krzysztof Tchórzewski, który jeśli coś powiedział o układach ponadzakładowych, to chyba raczej bardziej przeciw, niż za, ale też ewidentnie był niezorientowany w temacie lub nie chciał być zorientowany. Minister w Kancelarii Prezydenta RP Paweł Mucha w imieniu prezydenta w swoim wystąpieniu wskazywał na poparcie dialogu społecznego. Wystąpienie bardzo ciepłe, sprzyjające, lecz zupełnie niemerytoryczne.



Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.11.2017 15:00