Polska przegrała proces z Pfizerem. Ministerstwo Zdrowia zabiera głos

- Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że Polska odwoła się od wyroku i wykorzysta wszystkie dostępne środki prawne, aby bronić swoich interesów.
- Resort podkreślił, że możliwe jest postępowanie apelacyjne oraz ewentualna skarga kasacyjna po decyzji sądu II instancji.
- Wyrok brukselskiego sądu nakazuje Polsce zapłatę ok. 5,6 mld zł firmie Pfizer za nieodebrane szczepionki przeciw COVID-19.
- Ministerstwo zaznaczyło, że konieczna jest szczegółowa analiza orzeczenia, w tym zasad rozliczeń i realizacji dostaw.
Jest komunikat Ministerstwa Zdrowia
W środę brukselski sąd orzekł, że Polska musi zapłacić ok. 5,6 mld zł firmie Pfizer za nieodebrane szczepionki przeciw COVID-19. Decyzję sądu skomentował resort zdrowia w komunikacie wydanym na platformie X.
Jak czytamy w informacji podanej przez resort, od wyroku Polsce przysługuje środek odwoławczy w postaci apelacji.
Postępowanie apelacyjne jest pełnoprawnym postępowaniem, w ramach którego możliwe jest podnoszenie zarówno dotychczasowych, jak i nowych argumentów prawnych i faktycznych. Po wydaniu orzeczenia przez sąd II instancji możliwe jest również wniesienie skargi kasacyjnej
– podkreślono. Resort wskazuje, że "treść wyroku wymaga szczegółowej analizy prawnej, w szczególności w zakresie sposobu wykonania orzeczenia oraz zakresu i harmonogramu ewentualnych dostaw szczepionek".
Wątpliwości interpretacyjne dotyczą m. in. modelu rozliczeń finansowych oraz praktycznych aspektów realizacji obowiązku odbioru dawek. Polska zamierza skorzystać z wszelkich przysługujących jej środków prawnych w celu zmiany tego orzeczenia i obrony jej interesów
– informuje ministerstwo cyfryzacji.
Na zakończenie przekazano, że "dalsze działania będą podejmowane po przeprowadzeniu pogłębionej analizy wyroku oraz po uzgodnieniach międzyresortowych, we współpracy z pełnomocnikiem procesowym RP i Prokuratorią Generalną RP".
Polska musi zapłacić Pfizerowi
1 kwietnia w wyroku wydanym w sprawie Pfizer BioNTech przeciwko Rumunii i Polsce, francuskojęzyczny Sąd Pierwszej Instancji w Brukseli orzekł, iż Polska musi wykonać umowę podpisaną z Pfizerem i w związku z powyższym uiścić na rzecz farmaceutycznego giganta wypłatę kwoty ponad 5,6 mld zł (1,3 mld euro). Chodzi o nieodebrane szczepionki przeciwko COVID-19.
Sąd uznał że ani wojna na Ukrainie, ani rozwój pandemii, w tym spadek liczby zakażeń, nie uzasadniają uchylenia lub zmiany zobowiązań umownych Polski wobec Pfizera. Wreszcie sąd stwierdził, że Polska nie wykazała, iż Pfizer nadużywa swoich praw, dochodząc wykonania umowy. W konsekwencji sąd nakazał Polsce odebranie pozostałych dawek szczepionki i zapłatę ich ceny na rzecz Pfizera, tj. 5 644 290 747 PLN (ok. 1,3 mld euro)
– podaje serwis RynekZdrowia.pl, który jako pierwszy przekazał informację o decyzji sądu.
Nieodebranie szczepionek przez Polskę
Przypomnijmy, że sprawa dotyczy umowy, którą 20 maja 2021 r. Komisja Europejska zawarła w imieniu państw UE z firmą Pfizer ws. zakupu szczepionek przeciwko koronawirusowi. Umowa określała liczbę dawek, którą miały zakupić poszczególne państwa członkowskie. Ostatecznie Polska odmówiła Pfizerowi odbioru wszystkich dawek (ostatecznie nieodebranych zostało 60 mln dawek) i zapłaty uzgodnionej ceny, za co została pozwana przez Pfizera we wrześniu 2023 r. do brukselskiego sądu. Dziś już wiadomo, że brukselski sąd I instancji podjął decyzję niekorzystną dla Polski.
Jak informują nas służby prasowego belgijslkiego sądu - sąd stwierdził również, że nie zostały spełnione warunki rozwiązania umowy na korzyść Polski oraz że Polska nie wykazała, iż zapisy umowy – w szczególności dotyczące ceny, liczby dawek czy wyłączeń odpowiedzialności – stanowią nadużycie pozycji dominującej przez Pfizer
– podaje Rynek Zdrowia.
Analogiczna decyzja została podjęta w przypadku Rumunii; sąd nakazał odebranie zamówionych szczepionek i wypłatę Pfizerowi ok. 600 mln euro.
Kwestionowali płeć żony Macrona. Sąd skazał 10 osób
Afera SKOK Wołomin. 14 lat więzienia za "wypranie" setek milionów złotych
TK reaguje na wyrok TSUE

Sensacyjny wyrok ws. prof. Wojciecha Roszkowskiego, autora podręcznika „Historia i Teraźniejszość”









