"Oskarżenia o profanację mam w głębokim poważaniu" Wielowieyska chce zakłócania mszy

W niedzielę w Warszawie, w ramach kolejnego dnia protestu związanego z czwartkowym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów o dopuszczalności aborcji, przed stołecznymi kościołami, a także w ich wnętrzach, odbywają się protesty, dochodzi do incydentów.
Do sprawy odniosła się dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska, która wspiera działania radykałów.
"Chodzi mi o jedno: by w czasie protestów nie było fizycznych ataków na kogokolwiek. Tak, nawoływałam do szacunku dla uczuć religijnych innych ludzi. Dziś oskarżenia o profanację mam w głębokim poważaniu wobec ofensywy fanatyków religijnych, którzy za nic mają życie kobiet. Dość!"
- napisała dziennikarka.
Chodzi mi o jedno: by w czasie protestów nie było fizycznych ataków na kogokolwiek. Tak, nawoływałam do szacunku dla uczuć religijnych innych ludzi. Dziś oskarżenia o profanację mam w głębokim poważaniu wobec ofensywy fanatyków religijnych, którzy za nic mają życie kobiet. Dość!
— Dominika Wielowieyska (@DWielowieyska) October 25, 2020

Komentarze
Ważny wyrok TK. Prezydent z kluczową rolą w procedurze ślubowania

Co dzieli Kościół w Polsce, czyli katolickie kłótnie i spory

Gawkowski ostro o Trybunale. Padły słowa o „wyłamaniu drzwi”

„Nie chcę tam pracować” - po niemal 30 latach odchodzi z "Wyborczej"

Abp Galbas: Zewnętrznym graczom polskie spory są bardzo na rękę
