Oburzona polskim prawem Ostaszewska plażuje topless. "W Polsce można za to dostać MANDAT"

"Zdjęcie z wakacji - beztroska, odpoczynek, plaża i ciało. Za granicą najczęsciej plażuję topless i nikogo to nie dziwi. W Polsce można za to dostać nawet mandat - oczywiście, jeśli jest się kobietą" - narzeka na Instagramie Maja Ostaszewska.
"Dlaczego? Mamy różne ciała, ale jesteśmy równi i równe w swoich prawach. Wczoraj ruszyła bardzo fajna społeczna i oddolna akcja TOPFREEDOM.PL, której twórczynie upominają się o równość do odsłonięcia klatki piersiowej wszędzie tam, gdzie połowa społeczeństwa ma do tego prawo, w tym na plaży" - informuje aktorka.
"Takie myślenie jest mi bardzo bliskie więc polecam kampanię Waszej uwadze. Sama mam dosyć udawania, ze np nie istnieje coś takiego jak kobiece sutki. Cyrku wokół tak naturalnego zjawiska jak karmienie piersią" - podsumowała swój wpis Ostaszewska.
Cieszyński: Umowę na zakup szczepionek podpisała KE; nie mieliśmy możliwości negocjacji

Polska dołącza do rozmów ws. cieśniny Ormuz. Decyzja w ostatniej chwili

Nowe informacje z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
Drożyzna uderza w portfele. Coraz więcej Polaków tnie wydatki [SONDAŻ]


