Szukaj
Konto

Niemieckie służby służby wiedziały nawet, że Amri szukał w internecie instrukcji budowy bomby rurowej

29.12.2016 12:45
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
Niemieckie służby od dawna wiedziały, że Anis Amri, domniemany sprawca ataku terrorystycznego na świątecznym jarmarku w Berlinie, jest islamskim radykałem gotowym do dokonania zamachu - poinformował w czwartek "Sueddeutsche Zeitung", powołując się na nowe ustalenia w śledztwie. Według dziennika, niemieckie służby 14 grudnia sporządziły ostatni profil osobowy Amriego.
W profilu podano, że Tunezyjczyk dopuszczał się drobnych przestępstw, znał pięć języków obcych (niemiecki, arabski, włoski, hiszpański i francuski) i kontaktował się z osobami z otoczenia znanego w Niemczech islamistycznego kaznodziei Abu Walaa. Od przybycia do Niemiec w 2015 roku podejrzany posługiwał się ośmioma nazwiskami. Często zmieniał też miejsce zamieszkania, wykazywał znajomość policyjnych procedur i skłonność do działania w konspiracji.

Niemiecki dziennik podaje też, że Krajowy Urząd Kryminalny w Duesseldorfie określił Amriego jako salafitę i radykalnego fundamentalistę, a policja w Dortmundzie zaklasyfikowała go jako sympatyka dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie.

"Służby wiedziały nawet, że Amri szukał w internecie instrukcji budowy bomby rurowej oraz że interesował się procesami chemicznymi pozwalającymi na wyprodukowanie materiału wybuchowego", a także wiedziały co najmniej o jednej rozmowie na chacie z lutego br., w której Amri prawdopodobnie zaproponował siebie jako zamachowca samobójcę, a rozmowę prowadził najprawdopodobniej z członkiem IS"


- czytamy w gazecie.

Na co zatem czekały niemieckie służby?

wp.pl

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.12.2016 12:45