Szukaj
Konto

Niemieckie media znowu kłamią na temat rzekomych "stref wolnych od LGBT" w Polsce

Flaga LGBT
Źródło: Pixabay.com | Autor: nancydowd | Licencja: Pixabay | Flaga LGBT
Znany aktywista LGBT Bart Staszewski udzielił wywiadu niemieckiemu serwisowi "Berliner Morgenpost". Medium powtarza kłamstwa aktywisty dot. istnienia w Polsce rzekomych "stref wolnych od LGBT", mimo, że w przeszłości ten fake news został wielokrotnie zdementowany.
Co musisz wiedzieć:
  • „Berliner Morgenpost” powtarza w wywiadzie z Bartem Staszewskim tezy o istnieniu niegdyś w Polsce rzekomych „stref wolnych od LGBT”.
  • Działania Barta Staszewskiego – przede wszystkim kampania ze znakami drogowymi – zaimplementowały w światowej opinii publicznej fake newsa o istnieniu rzekomych „stref wolnych od LGBT” w Polsce.
  • Ordo Iuris podkreśla, że przywoływane uchwały samorządowe nie dotyczyły osób, lecz odnosiły się do kwestii ideologicznych i praw rodzin. 
  • W Samorządowej Karcie Praw Rodzin, przedstawianej przez Staszewskiego jako przykład rzekomej dyskryminacji, nie pojawiają się żadne odniesienia do LGBT.

Niemieckie medium kłamie o Polsce

We wstępie do wywiadu ze Staszewskim "Berliner Morgenpost" pisze, iż "lata temu wiele polskich gmin ogłosiło się „strefami wolnymi od LGBT”". 

Wielu obawiało się, że znormalizuje to nienawiść i odrzucenie osób queer. Jednak aktywista Bart Staszewski nie chciał się z tym pogodzić. W sensacyjnej kampanii fotograficznej potępił działania ultrakonserwatystów. Określenie „strefa wolna od LGBT” jest już historią. Jednak osoby queer w Polsce nadal borykają się z trudnościami, mówi w wywiadzie Staszewski

– naświetla "tło" wywiadu ze Staszewskim niemiecki serwis. W wywiadzie Staszewski opowiada o swoim rozczarowaniu rządami Donalda Tuska, który nie zalegalizował homoseksualnych małżeństw. 

Dla parlamentarzystów i urzędników nie jesteśmy już gejami, lesbijkami ani osobami queer, ale „osobami najbliższymi”. Czy to nam faktycznie pomaga? Nie. Nadal nie możemy legalnie zawierać małżeństw (...) To może go [Tuska – red.] kosztować wybory w przyszłym roku. Ogólnie rzecz biorąc, rozczarowanie jest ogromne

– utyskuje Staszewski. Następnie opowiada, jak to bohatersko walczył ze "strefami wolnymi od LGBT", stawiając żółte znaki ostrzegawcze po całej Polsce.

W Polsce nie istnieją i nie istniały nigdy "strefy wolne od LGBT"

Przypomnimy: Kilka lat temu aktywista LGBT Bart Staszewski poprzykręcał do znaków drogowych z nazwami miejscowości tablice z tekstem "strefa wolna od LGBT", porobił zdjęcia, opublikował w sieci i w ten sposób zaimplementował w światowej opinii publicznej fake news o istnieniu rzekomych "stref wolnych od LGBT" w Polsce. Fake news ugruntowali twórcy tzw. "atlasu nienawiści", który oznacza samorządy, które ośmieliły się uchwalić uchwały przeciwko "ideologii LGBT" oraz takie, które uchwaliły Samorządowe Karty Praw Rodzin, w których nie pada nawet skrót "LGBT". 

W sprawie interweniował Instytut Ordo Iuris, który w swoich stanowiskach przesyłanym różnym instytucjom wskazywał, że w Polsce nie istnieją "strefy wolne od LGBT". Instytut przypomniał, że stworzenie tych określeń było prowokacją działaczy LGBT rozpowszechnianą przez niektóre media. W Samorządowej Karcie Praw Rodzin, przedstawianej przez te osoby jako przykład rzekomej dyskryminacji, nie pojawiają się żadne odniesienia do osób identyfikujących się z ruchem LGBT. Jest ona dokumentem przygotowanym przez szereg organizacji społecznych organizacji społecznych potwierdzającym konstytucyjne gwarancje praw rodzin i praw rodziców oraz tworzącą realne gwarancje ich przestrzegania.

Od Samorządowych Kart Praw Rodziny należy odróżnić przyjmowane przez niektóre samorządy uchwały czy deklaracje przeciwko "ideologii LGBT". Wbrew manipulacjom powielanym przez działaczy ruchu LGBT, uchwały te nie są wymierzone w osoby o skłonnościach homoseksualnych, lecz stanowią sprzeciw wobec propagowanej przez ruch LGBT ideologii podważającej w opinii ich autorów prawa rodziców, wolność słowa, niezależność szkół oraz podważają swobodę przedsiębiorców. Sądy administracyjne w Polsce już trzykrotnie potwierdziły zgodność z prawem takich deklaracji

– wskazuje Ordo Iuris.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.05.2026 21:03
Źródło: morgenpost.de