Niemiecka wystawa o Luftwaffe w centrum Warszawy. „Nie dla zamiatania zbrodni pod dywan”

- Niemiecki sprzęt wojskowy w Warszawie. Dariusz Matecki krytykuje obecność niemieckich pojazdów wojskowych w pobliżu polskiego parlamentu.
- Kontrowersje wokół wystawy „70 lat Luftwaffe”. Według posła niemiecka ambasada tłumaczy obecność żołnierzy i sprzętu obchodami rocznicy oraz wystawą poświęconą współczesnym niemieckim siłom powietrznym.
- Zarzuty wybielania historii. Matecki wskazuje, że w opisie wystawy zabrakło przypomnienia zbrodni popełnionych przez Luftwaffe podczas II wojny światowej.
- Wieluń, Sulejów i Warszawa. Parlamentarzysta przypomina niemieckie bombardowania polskich miast i śmierć ludności cywilnej.
- Apel do niemieckiego ambasadora. Poseł domaga się wystawy przedstawiającej zbrodnie Luftwaffe oraz upamiętniającej polskie i brytyjskie ofiary niemieckich nalotów.
Co znajduje się na wystawie „70 lat Luftwaffe”?
Wystawa poświęcona 70-leciu współczesnych niemieckich sił powietrznych, prezentowana w ramach obchodów organizowanych przez niemiecką ambasadę w Warszawie, ma przybliżać historię Luftwaffe od jej utworzenia w 1956 roku do współczesności. Szczegółowy opis jubileuszowej ekspozycji został opublikowany na oficjalnej stronie Bundeswehry 17 kwietnia 2026 roku.
Jak informują niemieckie siły zbrojne, wystawa obejmuje wielkoformatowe plansze informacyjne, liczne fotografie historyczne, eksponaty oraz osobiste relacje świadków wydarzeń przedstawione w formie wywiadów. Ekspozycja koncentruje się na rozwoju technologicznym niemieckiego lotnictwa wojskowego, jego działalności podczas zimnej wojny, zjednoczeniu Niemiec oraz współczesnych zadaniach związanych z obronnością i współpracą w ramach NATO.
Jednym z przedstawionych tematów jest historia samolotów F-104 Starfighter, które przez lata stanowiły ważny element wyposażenia niemieckich sił powietrznych. Organizatorzy przypominają również udział Luftwaffe w operacjach humanitarnych i akcjach ratowniczych, w tym podczas powodzi w Hamburgu oraz katastrofalnych wezbrań Łaby, Odry i rzeki Ahr.
Na wystawie znalazły się także informacje o zagranicznych misjach niemieckiego lotnictwa. Bundeswehra wymienia między innymi most powietrzny do Sarajewa w latach 90., operację Allied Force, a także działania niemieckich sił zbrojnych w Afganistanie, Mali i innych państwach afrykańskich.
Ekspozycja została przygotowana w językach niemieckim i angielskim, w dwóch wariantach wielkościowych, umożliwiających prezentację w jednostkach wojskowych oraz podczas wydarzeń publicznych.
W oficjalnym opisie wystawy opublikowanym przez Bundeswehrę nie ma natomiast informacji o przedstawieniu zbrodni Luftwaffe z okresu II wojny światowej, w tym bombardowań Wielunia, Warszawy czy innych europejskich miast.
Niemiecki sprzęt wojskowy w Warszawie. Matecki: Skandal!
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki opublikował w serwisie X obszerny wpis dotyczący obecności niemieckich pojazdów wojskowych w Polsce, a także obchodów 70-lecia współczesnych niemieckich sił powietrznych. Parlamentarzysta nie kryje oburzenia zarówno pojawieniem się sprzętu wojskowego w pobliżu Sejmu, jak i sposobem przedstawienia historii Luftwaffe.
SKANDAL W WARSZAWIE! NIE DLA WYBIELANIA NIEMIECKIEJ HISTORII I ZMIATANIA ZBRODNI LUFTWAFFE POD DYWAN!
– napisał Matecki.
Polityk zwrócił uwagę na rozbieżności w przedstawianych uzasadnieniach obecności niemieckiego sprzętu wojskowego.
Niemieckie pojazdy wojskowe przemierzają Polskę i pojawiły się również w naszej stolicy. Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej wskazuje na współpracę wojskową i ćwiczenia, podczas gdy niemiecka Ambasada twierdzi, że obecność żołnierzy i sprzętu w Warszawie jest związana ze świętowaniem rocznicy i wystawą «70 lat Luftwaffe»
– relacjonował poseł.
Matecki uważa, że organizacja obchodów nie stanowi wystarczającego powodu do prezentowania niemieckiego sprzętu wojskowego w tak szczególnym miejscu.
Rocznica nie jest, moim zdaniem, wystarczającym uzasadnieniem do sprowadzania niemieckiego sprzętu wojskowego na pokaz w pobliżu polskiego parlamentu!
– podkreślił.
„Skandaliczne wybielanie niemieckiej przeszłości wojskowej”
Szczególnie ostrą krytykę parlamentarzysta skierował pod adresem organizatorów wystawy poświęconej 70-leciu Luftwaffe, którą zaprezentowano w ambasadzie Niemiec. Jego zdaniem prezentowana narracja koncentruje się na współczesnej działalności niemieckiego lotnictwa wojskowego, pomijając tragiczne wydarzenia II wojny światowej.
Oficjalny opis wystawy rocznicowej przez Bundeswehrę robi miejsce dla rozwoju technologicznego, pomocy w katastrofach i operacji zagranicznych. Nie ma tam nawet wzmianki o zbrodniach Luftwaffe wobec narodu polskiego
– napisał Matecki.
Poseł wskazał również na cierpienia mieszkańców innych państw europejskich.
Nie wspomina też o zbrodniach Luftwaffe wobec narodu brytyjskiego
– zaznaczył, oznaczając we wpisie brytyjskiego polityka Nigela Farage'a.
Uważam ten dobór tematów za skandaliczne wybielanie niemieckiej przeszłości wojskowej, które wypycha ofiary poza margines opowieści. W Warszawie jest to szczególnie haniebne
– ocenił parlamentarzysta.
Warto zaznaczyć, że współczesna Luftwaffe została utworzona w 1956 roku jako część sił zbrojnych Republiki Federalnej Niemiec. Nie jest tą samą organizacją co lotnictwo wojskowe III Rzeszy, choć zachowała historyczną nazwę.
„Pod tą nazwą niemieckie samoloty przynosiły śmierć”
W dalszej części wpisu Matecki przypomniał historię Luftwaffe z okresu nazistowskich Niemiec, wskazując na odpowiedzialność niemieckiego lotnictwa za bombardowania polskich i europejskich miast.
LUFTWAFFE – to była dokładnie ta sama nazwa sił powietrznych nazistowskich Niemiec, powołanych w 1935 roku na rozkaz Hitlera i dowodzonych przez Hermanna Göringa
– przypomniał.
Pod tą nazwą niemieckie samoloty przynosiły śmierć ludziom w całej Polsce i innych krajach europejskich. Tej nazwy nie da się oddzielić od zbombardowanych miast, zamordowanych cywilów i niemieckiej wojny agresji
– podkreślił.
Parlamentarzysta przywołał następnie konkretne przykłady zbrodni popełnionych przez niemieckie lotnictwo.
Wieluń, Sulejów, Warszawa. Matecki przypomina niemieckie bombardowania
Jednym z pierwszych miast wymienionych przez posła był Wieluń, zaatakowany przez niemieckie lotnictwo 1 września 1939 roku.
WIELUŃ. Już pierwszego dnia wojny niemieckie bombowce zaatakowały miasto bez stacjonujących tam jednostek wojskowych i bez pozycji przeciwlotniczych. Wśród zniszczonych budynków był szpital oznaczony Czerwonym Krzyżem. Bezbronni ludzie zostali zabici
– napisał Matecki.
Następnie przypomniał tragedię Sulejowa, który również padł ofiarą niemieckich nalotów we wrześniu 1939 roku.
SULEJÓW. Niemieckie samoloty zbombardowały miasto, a lotnicy ostrzeliwali z broni pokładowej uciekających cywilów. Ludzi, którzy desperacko próbowali ratować swoje życie
– wskazał.
Szczególne miejsce w jego wpisie zajęła Warszawa. Poseł przypomniał zarówno niemieckie naloty podczas kampanii wrześniowej, jak i bombardowania w trakcie Powstania Warszawskiego.
We wrześniu 1939 roku Luftwaffe zrzuciła na stolicę setki ton bomb. Domy, kościoły i szpitale płonęły. Podczas Powstania Warszawskiego niemieckie samoloty ponownie zabiły mieszkańców miasta
– napisał.
Matecki przywołał także tragedię kościoła św. Kazimierza na warszawskim Nowym Mieście.
Bombardowanie kościoła św. Kazimierza pogrzebało pod gruzami cywilów, zakonnice i księży, którzy tam się schronili
– przypomniał parlamentarzysta.
„Naród brytyjski również zapłacił straszną cenę”
W swoim wpisie Matecki podkreślił, że zbrodnie niemieckiego lotnictwa nie ograniczały się do terytorium Polski. Przypomniał również bombardowania innych europejskich miast.
LONDYN, COVENTRY, ROTTERDAM, BELGRAD. Kolejne miasta zdewastowane przez niemieckie samoloty. Kolejne ofiary cywilne. Kolejne rodziny okradzione z bliskich i domów. Wszystko pod tą samą nazwą: LUFTWAFFE
– napisał.
Naród brytyjski również zapłacił straszną cenę za terror zadany przez niemieckie bombowce
– dodał.
Zdaniem posła sposób przedstawiania historii niemieckiego lotnictwa powinien uwzględniać pamięć o wszystkich ofiarach niemieckiej agresji.
Celowe pomijanie zbrodni, wypisywanie ofiar z opowieści i czyszczenie wizerunku sprawców to kolejny sposób fałszowania historii
– ocenił.
Nie wolno nam pozwalać, by rocznice służyły do rozmycia niemieckiej odpowiedzialności za II wojnę światową. Na polskiej ziemi takie wybielanie byłoby szczególnie ohydną zniewagą dla pamięci pomordowanych
– stwierdził parlamentarzysta.
Matecki apeluje do niemieckiego ambasadora: Pokażcie ruiny Wielunia i Warszawy
Na zakończenie swojego wpisu polityk PiS skierował bezpośredni apel do przedstawicieli niemieckiej dyplomacji w Polsce. Domaga się zorganizowania wystawy poświęconej zbrodniom Luftwaffe podczas II wojny światowej.
Panie Ambasadorze: zróbcie wystawę w Warszawie o zbrodniach Luftwaffe wobec narodu polskiego! Pokażcie zdjęcia zbombardowanych szpitali. Pokażcie ruiny Wielunia i Warszawy. Przedstawcie świadectwa ocalałych. Wymieńcie ofiary. Wskażcie niemieckich dowódców i sprawców odpowiedzialnych
– zaapelował Matecki.
Parlamentarzysta zaznaczył, że jego zdaniem właśnie taka ekspozycja powinna zostać zaprezentowana w niemieckiej placówce dyplomatycznej znajdującej się w sąsiedztwie polskiego parlamentu.
To jest wystawa, jakiej żądam w niemieckiej Ambasadzie, w pobliżu polskiego parlamentu. Pamięć o polskich ofiarach musi mieć swoje należne miejsce za każdym razem, gdy dyskutuje się o historycznej odpowiedzialności Niemiec. Ofiar brytyjskich również nie wolno wypisać z tej historii
– podkreślił.
Swój wpis zakończył jednoznacznym hasłem:
„NIE DLA WYBIELANIA. NIE DLA ZMIATANIA TYCH ZBRODNI POD DYWAN. POLSKA PAMIĘTA!”
Komentarze
Matecki: Niemcy powinny utracić oficjalny status mniejszości narodowej w Polsce

Od jutra wchodzi pakt migracyjny. Matecki: „Imigranci dostaną więcej niż Polacy po 40 latach pracy”

"Krok ku wolności". Można już oglądać niezwykłą wystawę o protestach robotniczych w czerwcu 1976
Szok. Pracownica Kancelarii Sejmu przyniosła Wielichowskiej catering na salę obrad










