Szukaj
Konto

Śledztwo z zawiadomienia Filiks umorzone. Matecki i Duklanowski bez zarzutów

Poseł PiS Dariusz Matecki podczas przesłuchania publicznego kandydatów na RPO w Sejmie
Źródło: pap | Autor: Tomasz Gzell | Licencja: umowa licencyjna | Dariusz Matecki
Po trzech latach śledztwa Prokuratura Okręgowa w Płocku prawomocnie umorzyła postępowanie prowadzone z zawiadomienia Magdaleny Filiks przeciwko posłowi PiS Dariuszowi Mateckiemu i dziennikarzowi Tomaszowi Duklanowskiemu. Śledczy nie znaleźli dowodów potwierdzających tezę o nielegalnym przekazaniu informacji ze śledztwa dotyczącego skazanego pedofila ze środowiska Platformy Obywatelskiej.
Co musisz wiedzieć:
  • Śledztwo zostało prawomocnie umorzone.
  • Nie potwierdzono zarzutów o przeciek z prokuratury.
  • Dariusz Matecki zapowiada rozważenie kroków prawnych.

Prokuratura umorzyła śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Płocku umorzyła śledztwo wszczęte po zawiadomieniu Magdaleny Filiks przeciwko Dariuszowi Mateckiemu i Tomaszowi Duklanowskiemu. Decyzja jest prawomocna, ponieważ po złożeniu zażalenia sąd utrzymał postanowienie prokuratury w mocy. O zakończeniu sprawy poinformował dziennikarz Tomasz Duklanowski.

 "Nie było przecieku z prokuratury w sprawie pedofila z PO. Prokuratura Okręgowa w Płocku umorzyła śledztwo w sprawie rzekomego ujawnienia informacji niejawnych ze śledztwa w sprawie pedofila Krzysztofa F., byłego pełnomocnika marszałka Geblewicza z KO i aktywisty LGBT ze Szczecina" - napisał.

"Według sugestii polityków Koalicji Obywatelskiej, pozyskane w nielegalny sposób informacje na temat pedofila z partii Tuska, miał mi przekazać poseł Dariusz Matecki i były minister Zbigniew Ziobro. W trwającym trzy lata śledztwie, nie znaleziono na to żadnych dowodów. Postanowienie prokuratury w tej sprawie jest już prawomocne. Sąd po złożeniu zażalenia na umorzenie śledztwa, podtrzymał decyzję prokuratury w tej sprawie" - dodał.

 

Matecki: „Budowano obrzydliwą, kłamliwą narrację”

Do decyzji śledczych odniósł się również poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki. Podkreślił, że od początku był przekonany, iż postępowanie zakończy się umorzeniem. Jego zdaniem przez lata tworzono fałszywą narrację wymierzoną nie tylko w niego i Tomasza Duklanowskiego, ale również w byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. 

"Forsowano tezę, że rzekomo w odwecie za kontrolę Magdaleny Filiks w Lasach Państwowych minister Ziobro miał przekazać mi dokumenty dotyczące tej sprawy, a ja następnie Tomaszowi Duklanowskiemu. To kompletna fikcja. Zbigniew Ziobro nie miał żadnej wiedzy o tym postępowaniu. Sprawa była prowadzona lokalnie w Szczecinie i była jedną z tysięcy spraw toczących się każdego roku. Skoro minister o niej nie wiedział, nie mógł niczego mi przekazać. Tomasz Duklanowski dotarł do informacji samodzielnie, wykonując pracę dziennikarską w Szczecinie" - napisał na X Dariusz Matecki.

Poseł PiS zaznaczył również, że nieprawdziwe były sugestie, jakoby Magdalena Filiks ujawniła jego zatrudnienie w Lasach Państwowych. Jak podkreślił, sam poinformował o tym publicznie już w lipcu 2020 roku.

 

Zapowiedź kroków prawnych

Dariusz Matecki poinformował, że rozważa podjęcie działań prawnych wobec osób, które - jak ocenia - rozpowszechniały nieprawdziwe oskarżenia pod jego adresem. Wśród wymienionych przez niego osób znalazł się poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych.

Poseł PiS podsumował sprawę słowami: "To kolejna głośna, medialna sprawa, która po latach kończy się umorzeniem. Zostają jednak zniszczone nerwy i odpowiedzialność tych, którzy świadomie budowali polityczną narrację na tragedii dziecka. WSTYDU NIE MACIE! Warto dziś jasno powiedzieć: propagandowa opowieść o rzekomym spisku i politycznym przekazywaniu dokumentów nie znalazła potwierdzenia. Była kłamstwem". 

 

Tło sprawy

Syn Magdaleny Filiks, Mikołaj, zmarł śmiercią samobójczą 17 lutego 2023 roku w wieku 15 lat. Kilka lat wcześniej był ofiarą pedofila ze środowiska zachodniopomorskiej Platformy Obywatelskiej. Sprawca został prawomocnie skazany.

W związku z publikacjami na ten temat Tomaszowi Duklanowskiemu, byłemu redaktorowi naczelnemu Radia Szczecin, zarzucono, że przekazane przez niego informacje były na tyle szczegółowe, iż umożliwiły internautom identyfikację ofiar pedofila.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.07.2026 21:12
Źródło: x