Niemcy biją na alarm po decyzji Polski. Co zrobi rząd?

- W Polsce zaczęły obowiązywać przepisy, które obniżyły ceny paliw o około 1,3 zł na litrze.
- Niemieccy przewoźnicy alarmują o rosnącej przewadze kosztowej polskich firm.
- Według Niemców różnica w cenie diesla może oznaczać dla jednej ciężarówki nawet 870 euro dodatkowych kosztów miesięcznie.
Niższe ceny za paliwo w Polsce
W niedzielę, dzień po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw, weszła w życie ustawa zmieniająca m.in. ustawę o zapasach ropy naftowej. Wprowadziła ona mechanizm wyliczania maksymalnej ceny paliw, jaka będzie obowiązywać na stacjach. Cena będzie ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.
W niedzielę weszła też w życie nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym, która umożliwiła czasowe, bo do 30 czerwca, obniżanie stawek akcyzy na paliwa rozporządzeniem. Będzie to dotyczyło tylko oleju napędowego i benzyn silnikowych.
Decyzje polskiego rządu sprawiły, że ceny paliw w Polsce spadły o około 1,3 zł na litrze.
Niemcy biją na alarm
Federalne Stowarzyszenie Transportu Drogowego, Logistyki i Utylizacji (BGL) zauważyło działania Polski w sprawie obniżki cen paliw. Organizacja twierdzi, że niemieckie firmy transportowe nie mogą liczyć na podobne wsparcie, co może rodzić poważne konsekwencje dla branży. Niemieccy transportowcy apelują do rządu o pilne działania, które zatrzymają rosnące koszty działalności.
Jak informuje Business Insider, szczególną krytykę budzi tzw. podwójne obciążenie opłaty drogowe dla ciężarówek (z komponentem CO₂) oraz system handlu emisjami obejmujący paliwa.
Przedstawiciel BGL Dirk Engelhardt twierdzi wprost:
Jeśli rząd nie zareaguje, średniej wielkości firmy transportowe mogą stanąć przed widmem bankructw
Wyliczenia niemieckich transportowców
Organizacja BGL wyliczyła, że olej napędowy (ON) w Polsce jest tańszy od tego w Niemczech o około 29 centów na litrze netto.
"Przy założeniu 10 tys. km miesięcznie i spalanie 30 l na 100 km, niemiecki przewoźnik płaci nawet 870 euro więcej miesięcznie na jedną ciężarówkę niż firma tankująca w Polsce" – zwraca uwagę Business Insider.
Historyczny rekord cen diesla. "Nigdy wcześniej kierowcy nie płacili tak dużo"

Ceny paliw ostro w górę. Czarnek apeluje do rządzących









