Szukaj
Konto

Mentzen ostro do rządu Tuska: "Z czym wy jesteście gotowi? Chyba z ucieczką do Rumunii albo Berlina"

Sławomir Mentzen w sejmie
Źródło: pap | Autor: Piotr Nowak | Licencja: umowa licencyjna | Sławomir Mentzen
Sławomir Mentzen ostro skrytykował w Sejmie przygotowanie Polski na ewentualny konflikt. Polityk Konfederacji zarzucił rządowi Donalda Tuska, że zapewnienia o gotowości państwa nie odpowiadają rzeczywistości. Jego wystąpienie nastąpiło dzień po rosyjskim ataku na zachodnią Ukrainę, podczas którego dron spadł lub został zniszczony około 4 km od granicy z Polską.
Co musisz wiedzieć:
  • Mentzen zakwestionował zapewnienia rządu o gotowości Polski na konflikt.
  • Polityk wskazał m.in. na amunicję, obronę powietrzną, rezerwy i schrony.
  • Dzień wcześniej rosyjski atak nastąpił zaledwie kilka kilometrów od polskiej granicy.

Mentzen do rządu Tuska: "W czym wy jesteście gotowi?"

Podczas piątkowego posiedzenia Sejmu Sławomir Mentzen odniósł się do przygotowania Polski na wypadek ewentualnego konfliktu. Poseł Konfederacji zakwestionował powtarzane przez przedstawicieli rządu zapewnienia o gotowości państwa.

Rząd regularnie powtarza, że jesteśmy gotowi, a może nawet absolutnie gotowi do konfliktu. Z czym wy jesteście gotowi? Mamy amunicję artyleryjską dosłownie na kilka dni wojny, śladowe ilości obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej, nieprzeszkolone rezerwy 

- mówił poseł Konfederacji.

Jesteśmy ostatnim krajem graniczącym z Rosją, który nie przywrócił powszechnych szkoleń wojskowych. Nie mamy obrony cywilnej, nie mamy schronów, nic nie mamy. Gdzie ją macie? Dla ilu procent ludzi jest ochrona? Dla ilu procent ludzi są gotowe schrony? Nie ma tego

 - wyliczał Mentzen odpowiadając na krzyki z sali polityków koalicji.

Nie jesteście do niczego gotowi i okłamujecie Polaków. Jedyna rzecz, do której jesteście gotowi i to macie nawet przećwiczone, to ucieczka do Rumunii albo do Berlina!

 - powiedział Sławomir Mentzen.

 

Rosyjski atak 4 km od polskiej granicy

Wystąpienie Mentzena miało miejsce dzień po kolejnym rosyjskim ataku na zachodnią Ukrainę. W czwartek 17 września dron z napędem odrzutowym spadł lub został zniszczony około 4 km od granicy polsko-ukraińskiej, po stronie ukraińskiej, w rejonie przejścia Dorohusk-Jagodzin.

W związku z szybko zbliżającym się do granicy bezzałogowcem poderwano polskie myśliwce. Mieszkańcy części województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali alert RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza, a w wielu miejscowościach uruchomiono syreny alarmowe. Lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje lotnicze. Polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona.

 

Tusk ostrzegał przed rosyjską eskalacją

Nie był to pierwszy w ostatnich dniach rosyjski atak przeprowadzony tak blisko Polski. 13 września do ataku doszło około 2 km od granicy polsko-ukraińskiej. Celem była stacja benzynowa lub jej okolice oraz skład pociągu towarowego znajdujący się na bocznicy. Donald Tusk mówił wówczas o spodziewanej eskalacji rosyjskich działań.

"Najbliższe tygodnie i miesiące będą okresem bardzo wzmożonych akcji ze strony rosyjskiej. Niestety nie możemy wykluczyć, że ta eskalacja będzie dotyczyła także terytorium Polski" - powiedział premier Donald Tusk.

Po czwartkowym ataku minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował natomiast o wzmacnianiu ochrony polskiej przestrzeni powietrznej, w tym zwiększeniu aktywności F-16 i śmigłowców oraz wzmacnianiu systemów obrony powietrznej i szybkiego reagowania.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.09.2026 11:16
Źródło: x