"Mediów publicznych nie da się zlikwidować bez zmiany ustawy"

Prezydent Andrzej Duda w sobotę zawetował ustawę okołobudżetową na rok 2024, wskazując, że nie zgadza się na przeznaczenie zapisanych w ustawie 3 mld zł na "nielegalnie przejęte media publiczne".
Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz przekazał w środę, że w związku z decyzją prezydenta o wstrzymaniu finansowania mediów publicznych podjął decyzję o postawieniu w stan likwidacji spółek Telewizja Polska, Polskie Radio i Polska Agencja Prasowa.
CZYTAJ WIĘCEJ: Niespokojnie na polskiej granicy. Straż Graniczna wydała komunikat
"Tylko ustawy mogą doprowadzić do ich likwidacji"
Krzysztof Szczucki(PiS), pytany o środową decyzję szefa MKiDN, ocenił, że "z perspektywy mediów publicznych ta decyzja zmienia niewiele".
Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej nie da się zlikwidować bez zmiany ustawy
- powiedział poseł PiS.
Zwrócił uwagę, że - "nawet jeśli zastosowano by ogólne przepisy Kodeksu spółek handlowych i doprowadzono do likwidacji np. Telewizji Polskiej - to jednocześnie ustawa o radiofonii i telewizji uznawałaby, że misję przynależną mediom publicznym, jeśli chodzi o telewizję, realizuje Telewizja Polska S.A.".
Wówczas w ustawie byłoby co innego, a co innego w rzeczywistości
- wskazał Szczucki.
Ustawy utworzyły media publiczne i tylko ustawy mogą doprowadzić do ich likwidacji
- podkreślił poseł PiS.
Ocenił, że postawienie mediów w stan likwidacji "pokazuje, że plan Bartłomieja Sienkiewicza był bardzo słaby i środowisko zrozumiało, że to się nie powiedzie, że bezprawie, które zastosowano, jest na tyle widoczne, iż sądy nie zarejestrują tych zmian w Krajowym Rejestrze Sądowym". "W związku z tym, w panice sięgnięto po inne rozwiązanie, które również jest bezprawne i również nie powinno uzyskać akceptacji sądów" - powiedział Szczucki.
CZYTAJ WIĘCEJ: "Katastrofa. Czas je zwolnić". Burza po emisji popularnego programu TVN
Na pewno podejmiemy wszystkie działania prawne, żeby sądy nie zaakceptowały takiego rozstrzygnięcia
- oświadczył.
Zapewnił, że "interwencje poselskie posłów PiS będą cały czas prowadzone w mediach publicznych". "Nic takiego się nie wydarzyło, żeby nie dyżurować, żeby nie bronić praworządności, kiedy trwa bezprawie i jest podtrzymywane" - powiedział Szczucki.
"Oczekujemy, że media publiczne będą działały na podstawie i w granicach prawa, tak jak to było do tej pory, że uprawnione zarządy: pan (Wojciech) Surmacz, pani (Agnieszka) Kamińska i pan (Michał) Adamczyk będą mogli realnie kierować podległymi sobie spółkami".
Zastrzegł, że - "jeżeli PO chce cokolwiek zmienić w ich działaniu - to przygotuje projekty ustaw i będzie do nich przekonywać Sejm, Senat oraz prezydenta RP". "Nie ma powodu, żeby kończyć działania, które PiS w obronie procedur, prawa, legalności rozpoczęło" - dodał.
W środowym komunikacie ministra kultury i dziedzictwa narodowego, przekazanym na platformie X (dawniej Twitter), napisano: "w związku z decyzją Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o wstrzymaniu finansowania mediów publicznych podjąłem decyzję o postawieniu w stan likwidacji spółek Telewizja Polska S.A., Polskie Radio S.A. oraz Polskiej Agencji Prasowej S.A. W obecnej sytuacji takie działanie pozwoli na zabezpieczenie dalszego funkcjonowanie tych spółek, przeprowadzenie w nich koniecznej restrukturyzacji oraz niedopuszczenie do zwolnień zatrudnionych w ww. spółkach pracowników z powodu braku finansowania".
Stan likwidacji może być cofnięty w dowolnym momencie przez właściciela
- podkreślono w informacji, podpisanej przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego.
Komentarze
„Uczciwy rachunek za prąd”. Czarnek zapowiada projekt ustawy

Złe wiadomości dla Mateusza Morawieckiego. Polaków zapytano, czy zagłosowaliby na jego partię

To koniec. Złe wieści dla fanów serialu „Klan”
Ciąg dalszy konfliktów w PiS. Sasin starł się z Morawieckim

Jarosław Kaczyński alarmuje ws. samorządów. „Ten problem musi być rozwiązany”

