Szukaj
Konto

Media: Niepokojące maile do szkół w całej Polsce. Służby badają rosyjski trop

18.03.2026 14:37
Policja - zdjęcie ilustracyjne
Źródło: fot. policja.pl
Komentarzy: 0
Maile z pogróżkami o ładunkach trafiły do szkół i przedszkoli w wielu miastach. Służby sprawdzają rosyjski trop – wynika z informacji podanych przez serwis niezalezna.pl.
Co musisz wiedzieć
  • W środę do szkół i przedszkoli w wielu miastach trafiły maile z pogróżkami o podłożonych ładunkach.
  • Część placówek zdecydowała o ewakuacji dzieci i wezwała rodziców do ich odbioru.
  • Policja podkreśla, że każde zgłoszenie jest sprawdzane.

 

Maile z pogróżkami trafiły do szkół i przedszkoli w całej Polsce

Według informacji podanych przez serwis niezalezna.pl, w środę kilkadziesiąt szkół i przedszkoli w Polsce otrzymało maile z pogróżkami o rzekomo podłożonych ładunkach wybuchowych.

Portal twierdzi, że wiadomości trafiły między innymi do placówek w Warszawie, Szczecinie, Lublinie i Wrocławiu. W części miejsc podjęto decyzję o ewakuacji dzieci, a rodzice zostali poproszeni o ich odbiór. Obiekty sprawdzają służby.

Służby badają wątek białoruski i możliwy rosyjski trop

Według informacji opisanych przez Niezależna.pl pod wiadomościami podpisała się osoba przedstawiająca się jako "Misha", deklarująca, że jest Białorusinem. W treści maili, napisanych po angielsku i białorusku, oprócz samych pogróżek pojawiły się również zarzuty pod adresem Straży Granicznej oraz żądanie wobec rządu dotyczące "zaprzestania deportacji Białorusinów". Ten element sprawia, że służby mają badać, czy nie chodzi o próbę wywołania napięć społecznych i osłabienia zaufania do państwowych instytucji.

Co mogło być celem akcji?

Według przedstawionych informacji analizowany jest scenariusz prowokacji, której celem mogłoby być skłócenie polskiego społeczeństwa z mniejszością białoruską oraz podważenie zaufania do służb mundurowych. Na tym etapie nie ma jednak publicznie przedstawionych szczegółów śledczych, które przesądzałyby o źródle akcji. Wiadomo jedynie, że ten wątek jest sprawdzany.

Policja: każda informacja jest sprawdzana

Policja nie przekazuje szczegółowych danych dotyczących skali zgłoszeń. Biuro prasowe Komendy Stołecznej Policji w przekazanym serwisowi oświadczeniu podkreśliło:

Nie udzielamy informacji, do ilu placówek wpłynęły takie zgłoszenia. Zazwyczaj są to zgłoszenia kaskadowe i nie potwierdzają się. Staramy się nie eskalować. Gdy wpływają do nas zgłoszenia, niezwłocznie podejmujemy działania weryfikacyjne. Każda informacja jest sprawdzana.

Z przekazanych przez portal informacji wynika, że realne zagrożenie spełnienia gróźb oceniane jest jako bardzo niskie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.03.2026 14:37
Źródło: niezalezna.pl