Szukaj
Konto

Maja Staśko nie czuje się bezpiecznie w Warszawie, bo Trzaskowski był „dupiarzem”

07.06.2022 13:28
Maja Staśko nie czuje się bezpiecznie w Warszawie, bo Trzaskowski był „dupiarzem”
Źródło: zrzuca ekranu z serwisu YouTube / Super Express
Komentarzy: 0
Rafał Trzaskowski próbował być wyluzowany i zabawny. Stwierdził, że był „dupiarzem”. W sieci zawrzało. Na prezydenta Warszawy posypała się lawina krytyki. Maja Staśko – „aktywistka” zaangażowana w „obronę praw kobiet”, stwierdziła nawet, że nie czuje się już bezpiecznie w Warszawie.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski był gościem odcinka podcastu z serii "WojewódzkiKędzierski". W trakcie rozmowy włodarz stolicy rozmawiał z prowadzącymi na tematy związane z polityką, lecz nie zabrakło także wątków prywatnych.

W trakcie programu Kuba Wojewódzki zapytał swojego gościa o słowo "bawidamek", które rzekomo Trzaskowski miałby kojarzyć tylko z języka swojej babci. Odpowiedź byłego kandydata Koalicji Obywatelskiej na urząd prezydenta kraju mogła zaskoczyć.

- Bawidamkiem? Kto tak teraz mówi? Chodziło o słowo "dupiarz" - zaśmiał się.

Sprawa wywołała niemałe poruszenie.

Niestety nieformalna konwencja rozmowy z Kędzierski&Wojewódzki sprawiła, że opisując historie sprzed 30 lat słownictwem przeniosłem się do czasów liceum. Dla takich słów nie ma i nie powinno być miejsca w przestrzeni publicznej. Wszystkich, którzy poczuli się urażeni przepraszam [pisownia oryginalna - przyp. red.]

- pisze teraz Trzaskowski.

Do sprawy odniosła się m.in. Maja Staśko

Ten rechot Trzaskowskiego, gdy chwali się, że był "dupiarzem" - czyli miał wiele dup (kobiet) - przywołuje najgorsze wspomnienia. Obrzydliwy seksista, który wyszedł z rzekomo postępowego faceta chodzącego na Strajki Kobiet, jest prezydentem Warszawy. Nie czuję się tu bezpiecznie

- napisała na swoim Twitterze.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.06.2022 13:28
Źródło: Twitter