Liroy do Morawieckiego ws. podwyżek za parkowanie: Ciekawe, ile zanieczyszczeń powoduje zaparkowane auto?

"Jestem przekonany, że sprawy lokalnych opłat należy pozostawić w wyłącznej gestii samorządów. Jednak w obecnym stanie prawnym, to ustawodawca ustala maksymalny wymiar opłat za parkowanie. W ostatnim czasie pojawiają się informacje o toczącym się w Pańskim resorcie procesie legislacyjnym zmierzającym do drastycznej podwyżki opłat za parkowanie w centrach miast"
- czytamy w interpelacji posła kukiz'15.
Liroy-Marzec przypomina, że nowy projekt zakłada podniesienie opłaty za parkowanie nawet do 9 zł za pierwszą godzinę.
"Druga i trzecia godzina będzie mogła kosztować jeszcze drożej — o 20 proc. Stawka za czwartą godzinę nie może jednak przekraczać opłaty za pierwszą. Z uzasadnienia wynika, że drożej za parkowanie będzie nie tylko w miastach o liczbie mieszkańców przekraczających 200 tys., ale też w tych dzielnicach największych miast, które ten próg przekraczają. Innym kuriozalnym pomysłem jest wprowadzenie odpłatności za parkowanie w weekendy (obecnie bezpłatne)"
- dodaje.
"Celem proponowanej podwyżki ma być ograniczenie przebywanie aut na parkingach i obniżenie poziomu zanieczyszczeń. Ciekawe, ile zanieczyszczeń powoduje zaparkowane auto? Czy ministerstwo ma jakieś dane na temat emisji zanieczyszczeń przez zaparkowane samochody?"
- dopytuje poseł, proponując zamiast podwyżek za parkowanie dopłaty do wymiany starych pieców, które generują najwięcej zanieczyszczeń.
"Przyczyną tworzenia się smogu jest indywidualne ogrzewanie budynków za pomocą nieefektywnych pieców i z wykorzystaniem paliw najgorszej jakości. Przekroczenia dopuszczalnych norm czystości powietrza występują niemal wyłącznie w sezonie grzewczym. Od maja do września praktycznie się nie zdarzają. Nie mają więc nic wspólnego z obecnością samochodów, tym bardziej zaparkowanych.
Proszę o ustosunkowanie się do powyższych faktów i pytań"
- apeluje.
Kilka dni temu Ministerstwo Rozwoju opublikowało komunikat, w którym zaznacza, że projekt ustawy o zmianie ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym oraz niektórych innych ustaw nie zmienia minimalnych stawek opłat za parkowanie w strefach płatnych.
/ Źródło: dorzeczy.pl"Wprowadza natomiast nowy rodzaj strefy płatnego parkowania, tzn. strefy w ścisłych centrach miast i centrach dzielnic dużych miast (chodzi o miasta powyżej 200 tys. mieszkańców). W tych strefach samorządy będą mogły ustalić wysokość opłaty za parkowanie w granicach trzykrotności obecnego limitu, który nie był zmieniany od 14 lat.
Oznacza to, że wprowadzenie nowej wysokości opłat nie będzie możliwe na terenie całego miasta i nie w każdym mieście. Samorządy otrzymają narzędzie do elastycznego zarządzania opłatami. Będą mogły pozostawić opłaty na obecnym poziomie. Dodatkowe przychody z tytułu ewentualnego podniesienia stawek będą zasilały kasy samorządów, a nie budżetu państwa.
Decyzja samorządu o zmianie limitu opłat za parkowanie w tych strefach może być np. skutecznym narzędziem walki ze smogiem, korkami, a także sposobem promocji ekologicznego transportu publicznego, ruchu pieszego i rowerowego w centrach.
Projekt trafił do konsultacji społecznych. Ostateczne rozwiązania będą ich wynikiem. Pozytywne opinie na temat proponowanych zmian wyrażają m.in. władze dużych miast, Związek Powiatów Polskich, Fundacja Polska Parkuje"

Komentarze
Andrzej Gajcy ujawnia: Morawiecki buduje własne zaplecze, ale nie dąży do rozłamu

XI Europejski Kongres Samorządów. Mateusz Morawiecki: Proponuje całkowite zawieszenie systemu ETS

Znany polityk PiS odpowie przed komisją etyki. Jest decyzja Kaczyńskiego
Morawiecki będzie się tłumaczył. Jest decyzja Kaczyńskiego
Karol Gac: Chwila bez Kaczyńskiego i w PiS skaczą sobie do gardeł


