Ks. Marek Radomski: Szlachetna Paczka vs. Paczki Szlachetności

Szkoda mi czasu i wzroku na czytanie o wydarzeniach związanych z ks. Stryczkiem, Nieskromnie jednak powiem, iż w gruncie rzeczy oczekiwałem tylko, kiedy w taki lub inny sposób dojdzie skandalu. Świeccy znakomicie radzą sobie z filantropią i charytatywnością, a ksiądz ma robić co innego!
Jestem od 2 lat proboszczem wiejskiej parafii. Jak w wielu zakątkach Polski, zwłaszcza na "ziemiach odzyskanych", realia pracy są takie same: morze potrzeb, deficyt środków na ich realizację. Mowa tu oczywiście o potrzebach remontowych, restauratorskich, często mających na celu ratowanie popadających w ruinę zabytków. Zasada jest taka: im starszy zabytek, tym większe szanse na strukturalne dotacje celowe. Zabytki w mojej obecnej Małej Ojczyźnie są niespełna 300 letnie więc szanse na wsparcie ze strony resortu Pana premiera Glińskiego są raczej wątpliwe. Dzięki Bogu oraz ludzkiej życzliwości udało nam się w tym roku wymienić na nowe, poszycie dachowe kościoła parafialnego. Koszt grubo ponad 100 tys. PLN. Mniej niż 1/3 nakładu finansowego pochodzi z dotacji - ale znowuż bez niej byśmy tematu nie ruszyli.
Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że łapię się na tym, iż łatwo jest dać się wciągnąć w korkociąg emocji zachwytu, euforii i "gorączki złota", polegającej na szukaniu finansów na kolejne inwestycje, żeby świątynia nabierała blasku, dostojności. Ktoś powie - na Ele o co chodzi? Przecież to godne, dobre - bo nie tylko oko cieszy, budzi zachwyt czy dumę, ale też owe dziedzictwo narodowe jest w ten sposób zabezpieczone? Niby tak, odpowiem, ale to tylko do czasu. Bo przyjdzie nowe pokolenie, za lat kilkanaście, czy nawet dziesiąt i będzie szukało terenu pod inwestycje zawodowe, mieszkaniowe czy rekreacyjne, tak jak nam o tym donoszą zza zachodnich granic Polski.
To jedna kwestia. Inna jest taka, że zajmowanie się "murami" wciąga, gdyż jest łatwiejsze, aniżeli podejmowane wysiłki w pracy nad funkcjonowaniem żywego Kościoła, tego duchowego.
Trudno jest prowadzić duszpasterstwo na wsi. Oferta duszpasterska terenów wiejskich, w regionach "ziem odzyskanych" z reguły ogranicza się do sakramentalizacji i utrwalania religijności tradycyjnej. Trzeba naprawdę dobrego rozeznania, poprzedzonego trudem spotkań, rozmów, przemyśleń, by w rezultacie stworzyć przestrzeń do spotkania się poszczególnych członków parafialnego Ludu Bożego jako Żywego Kościoła, w którym Jezus Chrystus, Zmartwychwstały i Uwielbiony Pan uobecnia Siebie, dając tym samym każdemu z nas łaskę uwiarygodniania Tegoż Chrystusa w świecie. Akcyjność a la "Szlachetna Paczka" czy inne tego typu, mogą pomóc w osiągnięciu tego o czym powyżej, ale bardzo często, z racji natury finansowej, są one skażone duchem tego świata i mogą przynosić skutek tylko pozornie dobry. Bycie zaś zaangażowanym duszpasterzem pomiędzy ludzkimi "kamieniami" tworzącymi Kościół wydaje się być mniej ryzykownym, a nade wszystko najwłaściwszym, dobrze zorientowanym, bo wprost na Chrystusa, dziełem. Szlachetna Paczka, jaką będzie tworzyć parafia, będzie pięknie całe pakiety szlachetności kierować tam, gdzie ich brak, w sposób i ze skutkiem takim, jakich oczekuje od nas Chrystus Pan!
ks. Marek Radomski
Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że łapię się na tym, iż łatwo jest dać się wciągnąć w korkociąg emocji zachwytu, euforii i "gorączki złota", polegającej na szukaniu finansów na kolejne inwestycje, żeby świątynia nabierała blasku, dostojności. Ktoś powie - na Ele o co chodzi? Przecież to godne, dobre - bo nie tylko oko cieszy, budzi zachwyt czy dumę, ale też owe dziedzictwo narodowe jest w ten sposób zabezpieczone? Niby tak, odpowiem, ale to tylko do czasu. Bo przyjdzie nowe pokolenie, za lat kilkanaście, czy nawet dziesiąt i będzie szukało terenu pod inwestycje zawodowe, mieszkaniowe czy rekreacyjne, tak jak nam o tym donoszą zza zachodnich granic Polski.
To jedna kwestia. Inna jest taka, że zajmowanie się "murami" wciąga, gdyż jest łatwiejsze, aniżeli podejmowane wysiłki w pracy nad funkcjonowaniem żywego Kościoła, tego duchowego.
Trudno jest prowadzić duszpasterstwo na wsi. Oferta duszpasterska terenów wiejskich, w regionach "ziem odzyskanych" z reguły ogranicza się do sakramentalizacji i utrwalania religijności tradycyjnej. Trzeba naprawdę dobrego rozeznania, poprzedzonego trudem spotkań, rozmów, przemyśleń, by w rezultacie stworzyć przestrzeń do spotkania się poszczególnych członków parafialnego Ludu Bożego jako Żywego Kościoła, w którym Jezus Chrystus, Zmartwychwstały i Uwielbiony Pan uobecnia Siebie, dając tym samym każdemu z nas łaskę uwiarygodniania Tegoż Chrystusa w świecie. Akcyjność a la "Szlachetna Paczka" czy inne tego typu, mogą pomóc w osiągnięciu tego o czym powyżej, ale bardzo często, z racji natury finansowej, są one skażone duchem tego świata i mogą przynosić skutek tylko pozornie dobry. Bycie zaś zaangażowanym duszpasterzem pomiędzy ludzkimi "kamieniami" tworzącymi Kościół wydaje się być mniej ryzykownym, a nade wszystko najwłaściwszym, dobrze zorientowanym, bo wprost na Chrystusa, dziełem. Szlachetna Paczka, jaką będzie tworzyć parafia, będzie pięknie całe pakiety szlachetności kierować tam, gdzie ich brak, w sposób i ze skutkiem takim, jakich oczekuje od nas Chrystus Pan!
ks. Marek Radomski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 22.09.2018 03:56
Komentarze
Po bulwersującym zdarzeniu w szkole podstawowej ruszył obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża”
15.01.2026 20:28

Komentarzy: 0
W grudniu 2025 roku w Szkole Podstawowej w Kielnie (na Kaszubach) doszło do wstrząsającego wydarzenia. Nauczycielka kilkukrotnie zdejmowała krzyż ze ściany sali lekcyjnej. Gdy grupa 13-latków przyniosła nowy, plastikowy krucyfiks i sama go zawiesiła, kobieta - mimo głośnych protestów uczniów - zdjęła go i wyrzuciła prosto do kosza na śmieci. Sprawa szybko zyskała rozgłos, a prawnicy z Instytutu Ordo Iuris stanęli po stronie poszkodowanych dzieci i ich rodziców. W odpowiedzi na ten incydent oraz na szerszy trend ograniczania obecności symboli chrześcijańskich w przestrzeni publicznej, trzy organizacje - Instytut Ordo Iuris, Centrum Życia i Rodziny oraz Stowarzyszenie Fidei Defensor - uruchomiły obywatelski apel „Nie zdejmę Krzyża”.
Czytaj więcej
Płonie kościół w Lublinie. Strażacy ściągani z okolicznych miejscowości
25.12.2025 11:43
Nie żyje ks. kan. Jacek Wichorowski. Diecezja potwierdza smutną wiadomość
29.11.2025 18:11

Komentarzy: 0
W nocy z piątku na sobotę, 28/29 listopada, zmarł ks. kan. Jacek Wichorowski - proboszcz parafii św. Dominika w Krzynowłodze Małej. Informację jako pierwsi przekazali członkowie Ruchu Światło-Życie, z którym duchowny był związany od wielu lat. „Dziś w nocy zmarł ks. Jacek Wichorowski [*]. Wieloletni oazowicz, kapłan oddany wspólnocie. Rozpalał miłość i chęć jeżdżenia na rekolekcje oazowe” - napisano w komunikacie.
Czytaj więcej
Jak huty stały się bastionami wiary. Niezwykła historia ks. Jerzego i polskich robotników
22.11.2025 10:42
"Misjonarz odradzającego się Kościoła". Solidarność upamiętniła śp. Biskupa Jana Niemca
29.10.2025 15:32

Komentarzy: 0
28 października 2025 r. w Instytucie Teologiczno- Pastoralnym w Rzeszowie odbyło się spotkanie poświęcone śp. Biskupowi Janowi Niemcowi, organizowane w piątą rocznicę jego śmierci. Spotkanie rozpoczęła Msza Święta koncelebrowana pod przewodnictwem bp. Edwarda Białogłowskiego.
Czytaj więcej

