Krytyczna opinia Komisji Weneckiej ws. Trybunału Konstytucyjnego

Przedstawiciele polskiego rządu nie przyjechali do Wenecji, bo - jak wyjaśniało w środę Ministerstwo Spraw Zagranicznych - uznano, że udział w obradach "legitymizowałby działania Komisji, które - z przykrością należy stwierdzić - mają stronniczy charakter".
Do pierwszego projektu opinii, który sporządzono po wizycie organu doradczego Rady Europy w Warszawie, dodano poprawki, których podstawą były przesłane uwagi pisemne od strony polskiej. Liczyły one 13 stron.
W projekcie opinii odniesiono się m. in. do kwestii z ustawy jak sposób powoływania prezesa Trybunału Konstytucyjnego, liczebność TK, ale również kolejność zajmowania się sprawami oraz sprawa włączenia sędziów zaprzysiężonych przez prezydenta i niepublikowania orzeczeń Trybunału.
- Udział w posiedzeniach nie jest obowiązkowy, przedstawiciele Polski nie muszą się na nich stawiać - mówił poseł PiS, Michał Dworczyk.
- Zbytnio uwagi do tego bym nie przywiązywała. Inna jest sytuacja, kiedy w sposób merytoryczny i odpowiedzialny jej członkowie odnoszą się do tego, co jest w parlamencie, a inna jest ocena sytuacji, kiedy ignorują zmiany, które wprowadzamy. Moim zdaniem ignorują - dodała rzecznik KP PiS, Beata Mazurek.
Opinia Komisji Weneckiej nie jest wiążąca.
Źródło: telewizjarepublika.pl

Trela szokuje: "Sędziowie odbiorą ślubowanie od... Czarzastego". Nie wskazał jednak podstawy prawnej

Większość rządząca uderza w Trybunał Konstytucyjny. Jest oświadczenie TK


