Większość rządząca uderza w Trybunał Konstytucyjny. Jest oświadczenie TK

- "Żaden organ - polski, europejski czy międzynarodowy - nie ma kompetencji do kwestionowania tego wyboru ani do podważania statusu Prezesa i sędziów Trybunału Konstytucyjnego" - oświadczył TK.
- Podkreślał, iż kadencja Pana Bogdana Święczkowskiego jako Prezesa upływa 9 grudnia 2030 r.
- "Arbitralne stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej czy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka są pozbawione podstaw traktatowych.
"Takie działanie jest rażąco sprzeczne z konstytucyjnymi zasadami podziału władz państwa oraz odrębności władzy sądowniczej i niezależności sędziowskiej. Wpisuje się w szereg działań władz ustawodawczej i wykonawczej w Polsce, które godzą w porządek konstytucyjny. To działania groźne dla instytucji państwa i dla jego obywateli, które skutkują gigantycznym chaosem np. z powodu kwestionowania wyroków wydawanych przez jedną trzecią sędziów w Polsce. Efektem jest też nierespektowanie orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, w tym tych tak istotnych społecznie"
- wylicza TK.
Sędziowie podkreślają, iż wbrew tytułowi uchwały, TK nie jest sądem w rozumieniu polskiej Konstytucji, a trybunałem (patrz: rozdział VIII Konstytucji). Wskazują, iż Pan Sędzia Bogdan Święczkowski został powołany na urząd Prezesa zgodnie z Konstytucją RP przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który wybrał go spośród dwóch kandydatów wyłonionych przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału, w którym brało udział 13 sędziów - wyłonionych w przejrzystej procedurze, zaprzysiężonych przez Prezydenta RP (przypominamy, że kworum podczas Zgromadzenia wynosi 10 sędziów).
- SAFE to przebiegły niemiecki biznesplan
- Pilny komunikat dla klientów Alior Banku
- Wyłączenia prądu w Małopolsce. Komunikat dla mieszkańców
- ZUS wydał pilny komunikat
- Wraz z wetem prezydenta ws. SAFE posypie się plan KE rabunku i neutralizacji Polski
- "Plan B" dla Ukrainy? Niech Zełenski sięgnie po pieniądze oligarchów
- Telus o sytuacji rolników: Drogie paliwo, drogie nawozy, tanie zboże i brak pomocy tego rządu
- TVN w cieniu wielkiej transakcji. Chińczycy wracają do gry
"Zrzeczenie się suwerenności"
"Żaden organ - polski, europejski czy międzynarodowy - nie ma kompetencji do kwestionowania tego wyboru ani do podważania statusu Prezesa i sędziów Trybunału Konstytucyjnego"
- oświadczył TK.
Podkreślał, iż kadencja Pana Bogdana Święczkowskiego jako Prezesa upływa 9 grudnia 2030 r.
"Arbitralne stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej czy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka są pozbawione podstaw traktatowych, pozostają wyłącznie dywagacjami o charakterze historycznym i nie odnoszą się do obecnego ukształtowania polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Bezkrytyczne powoływanie się w sejmowej uchwale na takie opinie stanowi dobrowolne zrzeczenie się własnej suwerenności i może być uznawane za działanie sprzeczne z polską racją stanu"
- konkludował.
Uchwała Sejmu
Sejm podjął w piątek uchwałę w sprawie działań "niezbędnych do zapewnienia spełniania przez Trybunał Konstytucyjny wymogów sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego". Inicjatywa ma związek z zaplanowanym wyborem przez Sejm sędziów TK.
Za uchwałą głosowało 235 posłów, 197 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Wcześniej Sejm nie uwzględnił wniosku PiS o odrzucenie uchwały oraz wniosku mniejszości zgłoszonego do treści uchwały.
Uchwałę zaproponowała grupa ponad 30 posłów z wszystkich ugrupowań koalicji rządzącej: KO, Lewicy, PSL-TD, Centrum i Polski 2050. Posłowie wskazali w niej, że "w świetle standardów konstytucyjnych oraz wiążących RP standardów międzynarodowych i europejskich, przestał spełniać swoją funkcję jako organ bezstronny i niezawisły, służący obywatelom Rzeczypospolitej jako najważniejszy strażnik ich konstytucyjnych praw". Jak zaznaczono, zostało to potwierdzone m.in. przez orzecznictwo Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, przez Europejski Trybunał Praw Człowieka i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
"Reforma" Tuska
"Sejm uznaje za konieczne podjęcie działań służących ukształtowaniu składu osobowego Trybunału Konstytucyjnego w taki sposób, by Trybunał ten spełniał wymogi sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego, w tym w szczególności dokonania wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego na wolne miejsca, z uwzględnieniem potrzeby odbudowy zaufania publicznego do tego organu". Sejm jeszcze w piątek po południu będzie głosował nad wyborem 6 sędziów TK na wakujące w Trybunale stanowiska.
W uchwale podkreślono, że "nadrzędnym celem podejmowanych działań jest przywrócenie funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego jako organu wykonującego określone w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zadania, w sposób zgodny z obowiązującym w Rzeczypospolitej Polskiej porządkiem prawnym".
Posłowie wskazali też w uchwale na inną, podjętą przez Sejm uchwałę w marcu 2024 roku ws. usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015-2023 w kontekście działalności TK.
Zamach na TK
Sejm podkreślił w niej, że "uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy". Sejm uznał też m.in., że orzekający w TK Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski nie są sędziami Trybunału. Od czasu podjęcia tamtej uchwały przez Sejm wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.
Z kolei rząd, w przyjętej w grudniu 2024 r. uchwale wskazał, że ogłaszanie w dziennikach urzędowych rozstrzygnięć TK mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności. Jak dodano, "nie jest dopuszczalne ogłaszanie dokumentów, które zostały wydane przez organ nieuprawniony".
Obecnie w Trybunale Konstytucyjnym na 15 stanowisk jest 6 wakatów sędziowskich. W czwartek późnym wieczorem sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka pozytywnie zaopiniowała siedmiu kandydatów na sędziów Trybunału.
Kandydaci na sędziów TK
Sześciu z nich zgłosiło Prezydium Sejmu. Są to: sędzia, obecny przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS Krystian Markiewicz; dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski; dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda; sędzia, obecnie prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska; dr hab. prof. Uniwersytetu Śląskiego Dariusz Szostek, a także adwokat dr Magdalena Bentkowska.
Pozytywnie zaopiniowany został też kandydat zgłoszony przez PiS, dr Michał Skwarzyński - adiunkt z Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Rekomendacji komisji nie zyskał drugi z kandydatów zgłoszonych przez PiS - prof. dr hab. Artur Kotowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Polityczna wojna o TK
Początek sporu ws. Trybunału Konstytucyjnego można datować na 8 października 2015 r., gdy Sejm VII kadencji wybrał - przede wszystkim głosami ówczesnej koalicji PO-PSL - pięciu nowych sędziów TK: Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego, Bronisława Sitka, Andrzeja Sokalę i Krzysztofa Ślebzaka. Mieli być oni następcami trzech sędziów kończących kadencję 6 listopada i dwóch sędziów, których kadencje kończyły się w grudniu 2015 r., a więc już w czasie następnej kadencji parlamentu.
25 listopada 2015 r. Sejm nowej, VIII kadencji, w którym większość miał już PiS, przyjął uchwały o stwierdzeniu braku mocy prawnej wyboru sędziów TK z 8 października. 2 grudnia Sejm wybrał zgłoszonych przez PiS: Julię Przyłębską, Piotra Pszczółkowskiego, Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego i Mariusza Muszyńskiego na sędziów TK. Trzech ostatnich było następcami sędziów, których kadencja wygasła w listopadzie.
3 grudnia 2015 r. TK - wówczas prezesem był Andrzej Rzepliński - uznał, że Sejm VII kadencji wybrał dwóch sędziów TK w sposób niezgodny z konstytucją (w miejsce tych, których kadencja kończyła się w grudniu); wybór pozostałej trójki (w miejsce tych, których kadencja skończyła się w listopadzie) był z nią zgodny. TK uznał też wtedy, że prezydent ma obowiązek "niezwłocznego" odebrania ślubowania od każdego nowo wybranego sędziego.
To otworzyło główną oś sporu o obsadę trzech stanowisk sędziowskich w TK i zajmowanie tych stanowisk przez osoby określane przez ówczesną opozycję, a obecną koalicję rządzącą, a także część prawników, jako trzej "sędziowie dublerzy" mający zajmować w TK miejsca wcześniej prawidłowo obsadzone. W tym kontekście wskazywany był sędzia Mariusz Muszyński, który już przeszedł w stan spoczynku po zakończeniu kadencji w 2024 r., a także Justyn Piskorski i Jarosław Wyrembak, wybrani w miejsce zmarłych Henryka Ciocha i Lecha Morawskiego.
Oświadczenie w sprawie uchwały Sejmu dotyczącej Trybunału Konstytucyjnego
Sejm RP jako konstytucyjny organ ma prawo wyrażać swoje stanowiska i opinie w uchwałach, ale nie jest uprawniony do oceniania pozycji i statusu innego konstytucyjnego organu - Trybunału Konstytucyjnego, w… pic.twitter.com/uvjITo95RW— Trybunał Konstytucyjny (@TK_GOV_PL) March 13, 2026
Komentarze
Kierwiński zapowiada interwencję policji w TK, gdy tylko „zaistnieją przesłanki”

Nowy sondaż partyjny. Nie dla wszystkich są to dobre wiadomości

Bosak zmienił stanowisko ws. ślubowania Berka. „Odpowiedź była niedostatecznie przemyślana”

Kłopoty Łukasza Mejzy. Sejmowa komisja podjęła decyzję
Kiedy policjant musi odmówić wykonania rozkazu? Analiza prawna


