Szukaj
Konto

Kolejne groźby pod adresem Polski. Kanclerz Austrii: "Mamy w domu podpalaczy"

zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
"Polska i Węgry to dwa kraje, które wykazują niewielką gotowość do przestrzegania europejskich reguł. Uważam, że (ta sytuacja) jest na dłuższą metę nie do utrzymania. (...) Mamy w domu podpalaczy. Cieszę się, że Komisja Europejska powiedziała w tym miejscu zdecydowane nie" - powiedział w wywiadzie dla wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung" kanclerz Austrii Christian Kern. Zagroził też Polsce i Węgrom obcięciem funduszy w przyszłym budżecie UE.

- Cieszę się i odczuwam ulgę z tego powodu, że prezydent (Duda) po naciskach ze strony społeczeństwa obywatelskiego wykonał ten krok

- powiedział socjaldemokrata.

- Nie można też zaakceptować mówienia o istnieniu w Europie nieliberalnej demokracji czy nieliberalnego modelu społeczeństwa. To sprzeczność sama w sobie. Demokracja zawsze musi się opierać na liberalizmie i pluralizmie. Mamy w domu podpalaczy. Cieszę się, że Komisja Europejska powiedziała w tym miejscu zdecydowane nie

- powiedział kanclerz Austrii.

Pytany o możliwości rozwiązania problemu, odpowiedział, ze widzi tylko dwa wyjścia z sytuacji:

- Albo te reżimy czy rządy przegrają w wyborach - wtedy problem sam się rozwiąże. Biorąc jednak pod uwagę to, co dzieje się z opozycją i z wolnością prasy, nie należy jednak mieć nadmiernych nadziei. Wtedy powstaje pytanie: Jak skłonić te kraje do zmiany stanowiska, by włączyły się znów do wspólnej europejskiej polityki. Całkowicie podzielam opinię szefa SPD Martina Schulza: D-Day (dniem rozpoczęcia operacji) stanie się następny budżet. Kto nie przestrzega reguł, ten nie może dostawać netto 14 mld czy 6 mld euro jak Polska i Węgry. Niemcy i Austriacy nie będą w tym uczestniczyć

- zagroził Kern.

/ Źródło: "Frankfurter Allgemeine Zeitung"

Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.07.2017 13:31