„Jestem zdruzgotany”. Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej nie przebiera w słowach ws. Kacprzyka

- Prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Łukasz Jankowski przyznał, że środowisko medyczne jest „zdruzgotane” doniesieniami dotyczącymi Dawida Kacprzyka i sytuacji w Szpitalu Południowym.
- Jankowski poinformował, że zawnioskował o zawieszenie Kacprzyka w prawie wykonywania zawodu lekarza. Pierwsza decyzja może obowiązywać przez sześć miesięcy.
- Według prezesa NIL część zarzutów przedstawionych przez dr. Emila Jędrzejewskiego znajduje potwierdzenie w relacjach innych lekarzy. Chodzi m.in. o działania mogące prowadzić do zagrożenia zdrowia i życia pacjentów.
- Dr Emil Jędrzejewski ujawnił w Kanale Zero informacje o poważnych nieprawidłowościach w warszawskim Szpitalu Południowym. W sprawie pojawia się nazwisko Dawida Kacprzyka, byłego radnego KO i koordynatora oddziału ratunkowego.
Prezes NIL: Jestem zdruzgotany
Z informacji, które posiadam, wynika, że przynajmniej część zarzutów, które stawia pan doktor Emil Jędrzejewski, jest potwierdzona przez innych lekarzy, a do tego dochodzą jeszcze te zarzuty, które pojawiły się w tej chwili. To są poważne zarzuty, karne, prowadzące do zaniedbań oraz utraty zdrowia i życia. Jesteśmy zdruzgotani tą sprawą, nie kryję swoich emocji
– powiedział prezes NIL dr Łukasz Jankowski w rozmowie z Kanałem Zero. Dodał, że zawnioskował o zawieszenie Kacprzyka w prawie do wykonywania zawodu lekarza; pierwsze zawieszenie Kacprzyka może zostać wydane najpierw na pół roku, a dopiero w kolejnych krokach sąd może ten okres wydłużyć, bądź pozbawić prawa do wykonywania zawodu.
Prezes NIL wskazał również, iż całe środowisko lekarzy jest w szoku w związku z sytuacją, która miała miejsce w Szpitalu Południowym.
Jako środowisko stanęliśmy oniemiali wobec ostatnich doniesień, że doszło do takiej sytuacji, że Dawid Kacprzyk naraził pacjentów i traktował ich jako fantom. Dla mnie to jest… nie mieści mi się to w głowie. Dostajemy podobne głosy ze środowiska i pytamy: co dalej z naszym środowiskiem, jak będą na nas patrzeć pacjenci?
– pyta dr Jankowski. Dodał, że Dawid Kacprzyk nigdy nie powinien zostawać kierownikiem/koordynatorem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Dr Emil Jędrzejewski ujawnił szokujące informacje
Dr Emil Jędrzejewski, były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego w Warszawie, opowiedział we wtorek w Kanale Zero o nieprawidłowościach i skandalicznych sytuacjach, które miały występować w placówce. Szpital pozostaje jednostką podległą władzom miasta stołecznego Warszawy.
Jedną z osób pojawiających się w sprawie jest Dawid Kacprzyk – 28-letni lekarz w trakcie specjalizacji oraz były radny Koalicji Obywatelskiej. Był on koordynatorem szpitalnego oddziału ratunkowego. Jak wcześniej informowano, tylko w 2025 roku miał zarobić 1,6 mln zł. Jak informował Kanał Zero, Kacprzyk – lekarz bez kierunkowej specjalizacji – nie tylko odpowiadał za zdrowie i życie osób trafiających do placówki, ale obdarzał specjalnymi względami pacjentów związanych z Koalicją Obywatelską. Politycy mieli trafiać do tzw. saloniku VIP, gdzie – korzystając z szybkiej ścieżki – mogli wykonać badania poza kolejką.
Pacjenci przyjęci na SOR umierali niezaopiekowani, pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach i wykonywali im tomografię, żeby coś markować. Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. Procedury były wykonywane w sposób wadliwy. Każdy przypadek śmierci na SOR-ze powinien być przeanalizowany
– ujawnił były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski. To on informował Rafała Trzaskowskiego o nieprawidłowościach, a kilkanaście tygodni później stracił pracę.
Komentarze
Afera z salonikiem VIP w Szpitalu Południowym. Bartosz Arłukowicz oskarża Patryka Słowika

Popłoch w KO po aferze w Szpitalu Południowym. "Tusk się przejął"
Tusk zabrał głos ws. afery w Szpitalu Południowym. „To konflikt między dwoma lekarzami”

Afera z VIP-salonikiem w szpitalu. Będzie referendum ws. odwołania Trzaskowskiego?

Burza wokół Szpitala Południowego. Politycy domagają się dymisji Trzaskowskiego








