Szukaj
Konto

Jest postępowanie dyscyplinarne UW ws. Oskara Szafarowicza. Kompletnie kuriozalne powody?

13.09.2023 17:37
Z ostatniej chwili!
Źródło: grafika własna
Komentarzy: 0
Oskar Szafarowicz opublikował w sieci screen pisma komisji dyscyplinarnej Uniwersytetu Warszawskiego z postanowieniem o wszczęciu przeciwko niemu postępowania dyscyplinarnego z kuriozalnym uzasadnieniem.

Sprawa Oskara Szafarowicz stała się głośna w związku z oskarżeniami o rzekome "aktywności w mediach społecznościowych sprzeczne z godnością studenta prawa". Chodzić miało o tweety dotyczące sprawy tzw. pedofila z Platformy i roli poseł Filiks. Żadne podobne szykany nie spotkały jak dotąd na przykład aktywnego politycznie i wyrażającego skrajne opinie prof. Maciej Góreckiego, który pisał między innymi: "Elektorat PiS-u jest niezwykle toksyczny kulturowo. Po odsunięciu PiS-u od władzy służby powinny infiltrować i wewnętrznie dezintegrować każdą kolejną partię, która będzie bazować na tym elektoracie. Tylko w ten sposób unikniemy pełnoskalowego faszyzmu".

Pismo z UW

Oskar Szafarowicz opublikował w sieci pismo z UW, w którym komisja dyscyplinarna uczelni wszczyna wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Jako uzasadnienie podaje tweety zamieszczone "w szczególności 19 grudnia 2022 roku".

Postawiono mi zarzut: "uchybienia godności studenta" w ramach mojej aktywności publicznej. W piśmie wskazano, między innymi treści zamieszczane na Twitterze 19 grudnia 2022r.

Pod tweetem zamieszczę screeny wszystkich moich aktywności tego dnia - były dokładnie 4 tweety, które napisałem:

• Film, wskazujący na wzrost cen energii o ponad 1/3 przez unijne opłaty ETS.

• Film, wyrażający zadowolenie ze spadku poziomu zadłużenia Polski względem PKB (w kontrze do fałszywych słów opozycji).

• Polemika z materiałem "Faktów" TVN o polityce klimatycznej: wskazałem brak informacji o rządowym programie "Czyste powietrze" oraz o zwiększeniu udziału OZE za rządów PiS z 12 do 30%.

• Garść zdjęć ze wspaniałej gali Laur Maurycego Mochnackiego

- twierdzi Szafarowicz, który w rozmowie z Tysol.pl potwierdził, że nie usuwał tweetów tego dnia i prawdopodobnie chodzi właśnie o te.

"Zażalenie nie przysługuje"

Tak, dokładnie te aktywności, czyli promowanie konserwatywnej wizji i patriotycznych wartości poprzez pozytywny przekaz, konkretne fakty i liczby oraz manifestowanie fascynacji polską historią (w tym przypadku losami Mochnackiego) stały się podstawą procesu, którego celem jest wyrzucenie mnie z uczelni!

Jako że, o tempora, o mores!, na postanowienie zażalenie nie przysługuje (wszak od nadmiaru wolności i sprawiedliwości ponoć można dostać zawrotów głowy), czekam na datę sądu kapturowego, który wystąpi z otwartą przyłbicą. Może chociaż zdążę rozpocząć w październiku trzeci rok studiów prawniczych…

- komentuje student UW.

Jak dotąd nie udało nam się skontaktować z rzecznik UW dr Anną Modzelewską.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.09.2023 17:37
Źródło: TT