Szukaj
Konto

Głośna sprawa Kołodziejczaka. Rutkowski pojawił się w Sejmie i mówił o szantażu

Głośna sprawa Kołodziejczaka. Rutkowski pojawił się w Sejmie i mówił o szantażu
Źródło: PAP | Autor: Marcin Obara | Licencja: PAP | Krzysztof Rutkowski w Sejmie
Krzysztof Rutkowski pojawił się w poniedziałek w Sejmie, gdzie podczas konferencji prasowej mówił o sprawie Michała Kołodziejczaka. Sam poseł, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nie wziął udziału w spotkaniu.
Co musisz wiedzieć:
  • Krzysztof Rutkowski pojawił się w poniedziałek w Sejmie i mówił o sprawie Michała Kołodziejczaka.
  • Według Rutkowskiego polityk zgłosił się do niego 4 września, twierdząc, że jest szantażowany przez dwie byłe współpracownice.
  • Dzień wcześniej Kołodziejczak pojawił się w łódzkiej delegaturze ABW i złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę.

Głośna sprawa Kołodziejczaka. Rutkowski pojawił się w Sejmie i mówił o szantażu

Rutkowski, który przyszedł do Sejmu, przekonywał, że były wiceminister rolnictwa miał zgłosić się do niego już na początku września. Twierdził, że jest szantażowany. Według detektywa chodzi o kobiety, które wcześniej współpracowały z Kołodziejczakiem.

- Były to wolontariuszki, które pomagały mu przy wyborach. Dlaczego, gdy poczuły się pokrzywdzone ze strony działań Michała Kołodziejczaka nie poszły na policję? Potem zaczęły go szantażować.

- tłumaczył.

- Pan Kołodziejczak nikogo nie zabił, ani nie doprowadził do zbrodni. Pan Kołodziejczak bym może był zbyt otwarty dla kobiet, a wolontariuszki mają różne zapędy

- dodawał detektyw w Sejmie. 

Wyjaśniał także, że Michał Kołodziejczak nie był w stanie dojechać na spotkanie. 

Rutkowski apelował ponadto, aby nie przesądzać o winie polityka na podstawie doniesień medialnych. Podkreślał, że sprawą powinny zająć się odpowiednie organy, a wszystkie okoliczności wymagają wyjaśnienia.

 

Dzień wcześniej Kołodziejczak pojawił się w ABW

Poniedziałkowe wystąpienie Rutkowskiego było kolejnym etapem głośnej sprawy. W niedzielę, 11 października, Michał Kołodziejczak stawił się w łódzkiej delegaturze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Towarzyszyli mu Krzysztof Rutkowski oraz prawniczka. Polityk przekazał ABW dokumenty i złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę.

Rutkowski zapowiedział wówczas, że sam może występować w sprawie jako świadek.

- Ja w tej sprawie będę świadkiem, ponieważ mam stosowne materiały na ten temat

- oświadczył.

Kołodziejczak nie chciał szerzej komentować szczegółów sprawy. Podkreślał, że jej wyjaśnieniem powinny zająć się właściwe instytucje, a nie media.

 

O co chodzi w sprawie Kołodziejczaka?

Sprawa nabrała rozgłosu po publikacji materiału portalu Zero.pl. Dwie byłe współpracownice Michała Kołodziejczaka zarzuciły mu m.in. agresywne zachowanie, przemoc i groźby. W materiale pojawiły się również zarzuty dotyczące narkotyków. Polityk zaprzecza oskarżeniom i określa je jako pomówienia. Po publikacji został zawieszony w prawach członka klubu Koalicji Obywatelskiej.

 

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.10.2026 17:49