Francja: Napastnik przed atakiem krzyknął „Allahu akbar”

47-letnia policjantka została zaatakowana w piątek około godz. 14.30 po powrocie na komisariat z przerwy obiadowej. Napastnik znajdujący się przy wejściu do budynku dwukrotnie ugodził ją nożem w gardło. Kobieta zmarła od odniesionych ran, dusząc się.
Napastnik został zastrzelony przez policjantów na miejscu zdarzenia.
Na komisariat udał się premier Francji Jean Castex, który napisał na Twitterze: "Republika właśnie straciła jedną ze swoich codziennych bohaterek w barbarzyńskim geście nieskończonego tchórzostwa. Bliskim ofiary pragnę wyrazić wsparcie całego Narodu".
Miejsce zdarzenia oraz dzielnica miasta Rambouillet położonego 57 km na południowy zachód od Paryża są odgrodzone kordonami policyjnymi.
Szefowa skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen powiedziała, że atak wynikał z "islamistycznych pobudek".
"Te same horrory następują po sobie, ten sam nieskończony smutek, kiedy myśli się o krewnych i współpracownikach zamordowanej policjantki" - napisała Le Pen na Twitterze.
Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)
Komentarze
Francja przygotowuje się na ekstremalne upały. Wydano najwyższy alert

Brak porozumienia ws. nowych podatków może spowodować zmniejszenie budżetu UE o 40%

Karol Nawrocki spotkał się z Jordanem Bardellą. Szefernaker zdradza temat rozmów

Pociąg wojskowy z Francji do Polski jedzie 45 dni. Logistyczne problemy sojusznika


