Szukaj
Konto

16 mln zł na „ochronę przed niedźwiedziami”. Ekspert: Kierownictwo ministerstwa jest jak Kubuś Puchatek

13.04.2026 08:25
Niedźwiedź w lesie
Źródło: Pixabay | Autor: Pixabay | Licencja: Pixabay | Niedźwiedź w lesie
Komentarzy: 0
Jacek Zarzecki, wiceprzewodniczący Zarządu Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny, podsumował wydatki, jakie Ministerstwo Klimatu i Środowiska przeznaczy na „odstraszanie niedźwiedzi” w pięciu powiatach Małopolski i Podkarpacia.
Co musisz wiedzieć:
  • „9,5 osobowa ekipa odstraszaczy misiów zwana «grupą interwencyjną» każdy zarabiać będzie średnio po 15 000 PLN/mc czyli wyjdzie 6,3 mln PLN”.
  • „Działania edukacyjne to koszt 1,02 mln PLN z czego specjalista ds. edukacji zgarnie 764 tys co daje 15800 PLN /mc”.
  • „Ale obróż telemetrycznych kupią tylko 30 sztuk co starczy na 10% niedźwiedzi w regionie” – alarmuje ekspert.

Wydatki na „odstraszanie niedźwiedzi”

 

Jeżeli nie wiecie na co pójdzie kasa w słynnym już projekcie chroniącym mieszkańców 5 powiatów Małopolski i Podkarpacia przed niedźwiedziami to z pomocą pośpieszył niedawny kolega klubowy pani minister Paulina Hennig-Kloska, pan poseł Polska 2050 Bartosz Romowicz

 

– napisał na Facebooku Jacek Zarzecki.

 

No więc w telegraficznym skrócie wydatki będą wyglądały tak:

  • 9,5 osobowa ekipa odstraszaczy misiów zwana „grupą interwencyjną” każdy zarabiać będzie średnio po 15 000 PLN/mc czyli wyjdzie 6,3 mln PLN
  • Działania edukacyjne to koszt 1,02 mln PLN z czego specjalista ds. edukacji zgarnie 764 tys co daje 15800 PLN /mc ,
  • Koordynator całego projektu na pół etatu - 436 tys. zł - marne 9000 PLN/ mc
  • Strona internetowa około 1 mln PLN
  • Nasadzenia roślinek na 4,5 hektara -1,25 mln PLN
  • antymisiowe kosze na śmieci 3 mln PLN /1000 PLN za sztukę
  • do tego księgowa, kadrowa, prawnicy, biura, 2 samochody, centrum dowodzenia, magazyn zabawek, które sobie kupią, biuro dla półetatowego koordynatora, sprzęt techniczny -termowizory, noktowizory, drony, fotopułapki, amunicja gumowa, krótkofalówki, broń krótka alarmowo-hukowa, lampy halogenowe, latarki czołówkowe i zwykłe, gaz, nosze dla misiów, pułapki, wagi do 500 kg, czipy i czytnik do czipów no i oczywiście ryczałt na dojazd prywatnym samochodem za 6000 miesięcznie

 

– wylicza ekspert.

 

 

Co z obrożami telemetrycznymi?

 

Łącznie uzbierało się 16 mln złotych

 

– podsumowuje Zarzecki.

 

Ale obróż telemetrycznych kupią tylko 30 sztuk, co starczy na 10% niedźwiedzi w regionie

 

– zauważa.

 

„Ministerstwo jak Kubuś Puchatek”

 

Stawiam dolary przeciwko orzechom, że przy projekcie znajdą zatrudnienie aktywiszcze ekologiczne

 

– stwierdza Zarzecki.

 

Gdy patrzę na działalność tego resortu, to mam nieodparte wrażenie, że kierownictwo ministerstwa jest trochę jak Kubuś Puchatek: takie niezbyt bystre, po prostu żyje spokojnie i szczęśliwie

 

– ocenia.

 

Problem z niedźwiedziami

 

Problem z niedźwiedziami brunatnymi w Małopolsce i na Podkarpaciu (szczególnie w Bieszczadach) narasta, objawiając się coraz częstszym podchodzeniem zwierząt pod zabudowania, niszczeniem mienia i atakami na inwentarz. Populacja niedźwiedzi w Polsce jest silna i liczy około 120 osobników, a ich presja na tereny zamieszkane stale rośnie.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.04.2026 08:25
Źródło: Facebook, Tysol.pl