Szukaj
Konto

Dramat w Chełmnie. 56-latek z zarzutami za potrącenie pięciu osób

13.07.2025 14:38
Policja / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Prokuratura Rejonowa w Chełmnie w niedzielę przedstawiła 56-letniemu Zbigniewowi W. zarzuty usiłowania zabójstwa pięciu osób przez celowe potrącenie ich na chodniku - poinformował zastępca prokuratora rejonowego Mateusz Wiśniewski.
Co musisz wiedzieć
  • 56-letni Zbigniew W. usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa pięciu osób poprzez celowe potrącenie ich na chodniku
  • Do zdarzenia doszło w piątek w Chełmnie
  • Sprawca był trzeźwy, nie był też pod wpływem narkotyków
  • Mężczyzna nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia

 

Przyjęto również, że podejrzany działał w celu spowodowania uszczerbku na zdrowiu, to jest ciężkich obrażeń ciała u dwóch nastolatek, lżejszych obrażeń u trzech innych osób - dziecka, kobiety i mężczyzny.

Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia, ale prokuratura ze względu na dobro postępowania na obecnym etapie nie informuje o ich treści. Prokurator Wiśniewski zaznaczył, że motyw działania podejrzanego nie jest znany. W trakcie śledztwa będą wyjaśniane m.in. kwestie dotyczące stanu psychicznego 56-latka i ewentualnego jego wcześniejszego leczenia się.

Dramat w Chełmnie

Z ustaleń śledztwa wynika, że w piątek po południu w Chełmnie, kierując samochodem osobowym marki Mitsubishi jechał ul. Rynek, a potem przyległym do niej chodnikiem, gdzie potrącił trzy osoby - 31-letniego mężczyznę, 25-letnią kobietę z 6-letnim dzieckiem. Dalej jechał po chodniku przy ul. Hallera, gdzie potrącił dziewczynki w wieku 11 i 13 lat. Towarzysząca nastolatkom matka nie doznała obrażeń.

Samochód po potrąceniu przechodniów, na chodniku ul. Hallera uderzył w schody prowadzące do kamienicy i przewrócił się na bok. Kierowca, którego z auta wyciągnęli policjanci, nie odniósł obrażeń. Był trzeźwy, a badanie narkotestem nie wykazało obecności narkotyków w jego organizmie. Do badań pobrano od niego krew.

Nastolatki doznały ciężkich obrażeń ciała i przebywają w szpitalach. Pozostałe osoby, lżej ranne, obecnie nie są hospitalizowani. Prokuratura nie udziela informacji o stanie zdrowia poszkodowanych.

Za zarzucane czyny Zbigniewowi W. grozi kara od 15 lat więzienia do dożywocia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.07.2025 14:38
Źródło: PAP