Bp Orchowicz: mamy pełne sklepy, pełne lodówki i kalendarze, ale puste serca

- Kościół katolicki celebruje dziś Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa;
- Mszy św. w katedrze gnieźnieńskiej przewodniczył bp Radosław Orchowicz, który poprowadził również procesję ulicami Gniezna;
- W homilii hierarcha zauważył, że to Eucharystia jest odpowiedzią na toczący współczesnego człowieka głód duchowy.
- Żyjemy w świecie, w którym coraz więcej ludzi ma pełne sklepy, pełne lodówki, pełne kalendarze. Pędzimy przez codzienność szybko i intensywnie, a jednocześnie mamy puste serca. Nigdy wcześniej człowiek nie miał tylu możliwości komunikacji, a jednocześnie tak wielu ludzi doświadcza samotności – mówił bp Radosław Orchowicz podczas obchodów Bożego Ciała w Gnieźnie.
Biskup pomocniczy gnieźnieński przewodniczył Mszy św. w katedrze gnieźnieńskiej, a następnie poprowadził procesję ulicami Gniezna, do kościoła pw. św. Michała Archanioła, gdzie przy czwartym ołtarzu wierni otrzymali błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.
"Eucharystia jest odpowiedzią Boga na najgłębszy głód człowieka"
W wygłoszonej homilii wskazał na Eucharystię jako odpowiedź na najgłębsze potrzeby współczesnego człowieka. Jak mówił, dzisiejszy świat oferuje niespotykane wcześniej możliwości rozwoju, komunikacji i dostępu do wiedzy, a jednocześnie coraz więcej osób doświadcza samotności, zagubienia i braku sensu życia. Żyjemy pod presją osiągnięć, oczekiwań i nieustannego pośpiechu, wielu z nas nosi w sobie zmęczenie psychiczne, lęk o przyszłość i poczucie niespełnienia.
- I właśnie do takiego człowieka Jezus mówi dziś: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba”. To niezwykle ważne, że Jezus nie mówi: „Ja wam dam coś”, ale: „Ja jestem”. Chrystus nie przynosi jedynie religijnej idei ani moralnego programu. On daje samego siebie. Eucharystia jest odpowiedzią Boga na najgłębszy głód człowieka – podkreślił bp Orchowicz.
Noszenie w sobie pustyni
Odwołując się dalej do biblijnego przekazu o Izraelitach idących przez pustynię kaznodzieja zauważył, że nie był to tylko geograficzny etap historii narodu wybranego, ale obraz ludzkiego życia. My również doświadczamy pustyni - duchowej, emocjonalnej, moralnej, kiedy wydaje się, że wszystko traci sens, kiedy nie wiemy, dokąd idziemy, kiedy relacje się rozpadają, wiara słabnie, a codzienność staje się ciężarem.
- Wielu ludzi nosi dziś w sobie właśnie taką pustynię – stwierdził bp Orchowicz.
- Młodzi często boją się przyszłości i pytają, czy warto zakładać rodzinę, czy świat daje jeszcze stabilność i bezpieczeństwo. Małżonkowie zmagają się z kryzysami, przemęczeniem, brakiem czasu dla siebie. Starsi nieraz cierpią z powodu samotności i poczucia bycia niepotrzebnym. Wielu rodziców martwi się o dzieci żyjące z dala od Kościoła. Coraz więcej ludzi doświadcza wypalenia, kryzysów psychicznych, zagubienia duchowego – diagnozował bp Orchowicz podkreślając dalej, że „manną współczesnego człowieka jest Eucharystia”. Ona „nie usuwa automatycznie wszystkich trudności życia, nie sprawia, że nagle znikają problemy, cierpienia czy pytania, ale daje siłę, by przez nie przejść. Daje siłę, by człowiek nie został sam pośród swojej pustyni. Daje światło pośród zamętu. Daje pokój, którego świat dać nie może”.
Paradoksy współczesności
W kontekście współczesności biskup pomocniczy gnieźnieński wskazał też na jej paradoksy. Człowiek pozostaje nieustannie połączony z siecią, a jednocześnie coraz bardziej oddala się od własnego wnętrza. Jedni uciekają w pracę, inni w rozrywkę, jeszcze inni w świat wirtualny. Potrafimy godzinami przewijać media społecznościowe, a jednocześnie nie umiemy usiąść w ciszy przed Bogiem nawet przez kilka minut. W świecie pełnym bodźców i informacji Eucharystia staje się więc „szkołą zatrzymania, obecności i budowania relacji z Bogiem”.
Nie musimy zasługiwać na miłość
- Kiedy człowiek klęka przed Najświętszym Sakramentem, odkrywa, że nie musi nieustannie udowadniać swojej wartości. Nie musi być perfekcyjny. Nie musi zasługiwać na miłość Boga. Chrystus daje się człowiekowi za darmo. I może właśnie dlatego tak bardzo potrzeba dziś odnowienia wiary w Eucharystię – stwierdził bp Orchowicz.
Po Mszy św. z katedry gnieźnieńskiej wyruszyła procesja, która przeszła ulicami Starego Miasta do kościoła pw. św. Michała Archanioła, gdzie bp Orchowicz udzielił zebranym błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem, a proboszcz parafii ks. kan. Krzysztof Woźniak podziękował wszystkim za obecność i wspólną modlitwę. W czasie liturgii i procesji śpiewał Chór Prymasowski pod dyrekcją ks. kan. Dariusza Sobczaka.
Komentarze
Abp Galbas przy grobie św. Jana Pawła II: Chrystus wchodzi w nasze burze

Bp Orchowicz: Na nic się zda krzyż na ścianie, jeśli nie otworzymy na niego serca

[Tylko u nas] Aleksandra Jakubiak OV: Ciało to ja

Judaistyczne inspiracje oraz nowatorskie wątki w Mowie Eucharystycznej Jezusa [video]

Franciszek: Jezus troszczy się o zaspokojenie największej potrzeby - zbawia nas






