Szukaj
Konto

Czesi odrzucą pakt migracyjny. Karel Havlíček: „Nie będziemy rządzeni przez Unię Europejską”

23.10.2025 12:11
Zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Frontex
Komentarzy: 0
Prawdopodobny następny rząd Republiki Czeskiej przygotowuje się do odrzucenia Paktu Unii Europejskiej w sprawie migracji i azylu, sygnalizując ostre zerwanie ze scentralizowaną polityką promigracyjną Brukseli – poinformował portal European Conservative.
Co musisz wiedzieć
  • Lewicowo-liberalny mainstream państw Zachodu chce poradzić sobie z przestępczością migrantów, transferując tych najbardziej niebezpiecznych do Europy Środkowej.
  • Pakt migracyjny pozwolił lewicowo-liberalnym politykom na Zachodzie na zwycięstwo w ostatnich wyborach, również do europarlamentu.
  • Pakt migracyjny wejdzie w życie w czerwcu przyszłego roku.

 

Cytowany przez European Conservative Karel Havlíček, zastępca lidera suwerennej partii ANO, potwierdził, że Praga odmówi udziału w pakcie "mechanizmie solidarności", który zobowiązuje każde państwo członkowskie albo do przyjęcia określonej liczby migrantów, albo do wniesienia wkładu finansowego.

Pełne wejście w życie paktu planowane jest na czerwiec przyszłego roku.

Havlíček zapowiada utrzymanie suwerenności

Nie będziemy rządzeni przez Unię Europejską. Będziemy przestrzegać pewnych zasad, które tam obowiązują, ale jesteśmy odpowiedzialni przed naszymi wyborcami

- oświadczył Havlíček.

Dodał, że nowa koalicja - składająca się z ANO, antyimigracyjnej partii Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) oraz antybrukselskiego ruchu kierowców - uczyni odrzucenie paktu migracyjnego jedną ze swoich pierwszych decyzji po objęciu urzędu.

Pakt migracyjny odrzucają również inne kraje Europy Środkowej. Prezydent Polski dr Karol Nawrocki zapowiedział, że Polska nie przyjmie narzucanych jej migrantów. Presję ze strony UE i Niemiec w tej sprawie twardo wytrzymują również Węgrzy, którzy wprost mówią, iż chcą, aby ulice w ich kraju pozostały bezpieczne.

To nie jest "mechanizm solidarności"

Pakt migracyjny, mimo unijnej retoryki, nie stanowi żadnego mechanizmu solidarności. Należy przypomnieć, że hordy rozbisurmanionych migrantów trafiały do Niemiec i Francji od 2015 roku na zaproszenie ówczesnej kanclerz Niemiec Angeli Merkel. Już wówczas Niemcy mieli plan, aby pozostawić u siebie tych najbogatszych i zdolnych do pracy, resztę zaś rozlokować w Europie. Ówczesny rząd Prawa i Sprawiedliwości, tuż po wygranych przez siebie wyborach, odrzucił to rozwiązanie, uznając, iż Polska nie może płacić za błędy niemieckiej polityki.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.10.2025 12:11
Źródło: European Conservative, tysol.pl