Co ze ślubowaniem Berka? Prof. Zoll: „Prezydent nie jest tutaj potrzebny”

- Maciej Berek został 4 września wybrany przez Sejm na sędziego TK.
- Prof. Andrzej Zoll twierdzi, że prezydent ma obowiązek przyjąć ślubowanie.
- KPRP wskazuje na wątpliwości dotyczące wymaganego stażu wykonywania zawodu radcy prawnego.
Prof. Zoll: „Prezydent nie jest tutaj potrzebny”
Były prezes Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll odniósł się w rozmowie z „Faktem” do wyboru Macieja Berka na sędziego TK. Jego zdaniem procedura powołania sędziego Trybunału kończy się na etapie parlamentarnym.
Maciej Berek jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent nie jest tutaj potrzebny, ponieważ cały proces powołania sędziego Trybunału Konstytucyjnego zamyka się na Sejmie
– powiedział prof. Andrzej Zoll.
Były prezes TK zaznaczył jednocześnie, że objęcie urzędu wymaga złożenia przez sędziego ślubowania wobec prezydenta. W jego ocenie przyjęcie ślubowania nie zależy jednak od uznania głowy państwa.
Przyjęcie ślubowania nie jest kompetencją prezydenta ani jego prerogatywą. Jest jego obowiązkiem
– stwierdził prof. Zoll.
Co w przypadku odmowy przyjęcia ślubowania?
Zdaniem byłego prezesa TK nieprzyjęcie ślubowania przez prezydenta oznaczałoby naruszenie konstytucyjnego obowiązku. Prof. Zoll uważa, że w takim przypadku należałoby stworzyć sędziemu możliwość objęcia urzędu bez fizycznej obecności głowy państwa.
Jeżeli prezydent nie dopełnia swojego obowiązku, to znaczy narusza Konstytucję i trzeba w jakiś sposób umożliwić sędziemu objęcie urzędu. Wobec tego należy przeprowadzić ślubowanie bez fizycznej obecności prezydenta. Merytorycznie powinno ono jednak zostać złożone i skierowane do prezydenta
– tłumaczył były prezes TK.
Zoll przypomniał również, że w przeszłości zdarzało się, iż sędziowie TK składali ślubowania w budynkach parlamentu. Jak zastrzegł, marszałek Sejmu był wówczas jedynie obecny podczas uroczystości i nie był adresatem ślubowania.
Kancelaria Prezydenta wskazuje na wątpliwości
Inaczej do sprawy podchodzi Kancelaria Prezydenta. Jej szef Zbigniew Bogucki przekazał we wtorek, 8 września, że termin podjęcia przez prezydenta Karola Nawrockiego decyzji dotyczącej ślubowania Berka będzie zależał od współpracy z Sejmem i odpowiedzi na pytania związane z jego kandydaturą.
To nie jest zła wola prezydenta. Prezydent jest strażnikiem Konstytucji i nie może być tak, żeby ostatecznie do orzekania w najważniejszych, ustrojowych sprawach państwa, w TK, została dopuszczona osoba, która być może, wiele na to wskazuje, w ogóle nie spełnia warunków formalnych, wyjściowych, podstawowych do tego, żeby być procedowana przez Sejm i głosowana przez Wysoką Izbę
– powiedział Zbigniew Bogucki podczas konferencji prasowej. Szef KPRP wskazał przede wszystkim na wątpliwości dotyczące tego, czy Berek rzeczywiście wykonywał zawód radcy prawnego przez wymagane 10 lat.
Spór o staż Macieja Berka
Jak podkreślił Bogucki, wątpliwości nie dotyczą samego wpisania Berka na listę radców prawnych, lecz faktycznego wykonywania przez niego tego zawodu.
Szef KPRP zwrócił uwagę, że nawet radca prawny ubiegający się o stanowisko sędziego sądu powszechnego „musi wykazać dokumentami, że wykonywał faktycznie, realnie ten zawód”. Jak dodał, „nie wystarczy przedłożenie zaświadczenia od dziekana swojej Izby czy swojej Rady, że był wpisany przez odpowiedni okres na listę radców prawnych”.
Maciej Berek jeszcze przed głosowaniem w Sejmie opublikował w mediach społecznościowych zaświadczenie dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych. Z dokumentu wynika, że na mocy uchwały z 2002 roku został wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania do chwili obecnej posiada uprawnienia do wykonywania zawodu. W zaświadczeniu wskazano również okresy, w których Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego. Było to od 1 stycznia 2006 roku do 31 lipca 2009 roku oraz od 1 sierpnia 2012 roku do chwili obecnej.
Berek wybrany przez Sejm
Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu i jeden z najbliższych współpracowników premiera Donalda Tuska, został 4 września wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Jego kandydatura od początku budziła kontrowersje. Dotyczyły one m.in. jego wcześniejszej pracy w administracji rządowej oraz tego, czy spełnia wymóg co najmniej dziesięcioletniego wykonywania zawodu radcy prawnego.
Komentarze
TSUE uderza w polski Trybunał Konstytucyjny. Gorące komentarze

Prezes TK oskarżył Donalda Tuska o zamach stanu. Jest zawiadomienie

Prezydent podjął decyzję ws. ustaw o TK
Prezydent skierował ustawę do TK

Sędzia Piebiak: Wczorajszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego to jest trzęsienie ziemi








