Cezary Krysztopa: Zeznania minister Elżbiety Chojny-Duch to przełamanie omerty

- To fragment, który przełamuje zmowę milczenia, kulisy tego co się działo przy konstrukcji prawa, co ułatwiało wyłudzenia podatkowe. Wszyscy je znali, z drugiej strony mieliśmy działania zmierzające by te wyłudzenia ułatwiać
- dodał Krysztopa.
A czy kolejne zeznania polityków przed komisją mogą przynieść jakieś efekty?
- Nie sądzę, żeby zeznania Sławomira Nowaka coś zmieniły, on przyjmie strategię Tuska, to będą zeznania bon-motów. Janusz Palikot? To kolejny kabareciarz, który przedstawi kilka stand-upów (...) Nie oczekuję od komisji sejmowych wyjaśnienia sprawy w sensie procesowym, tym powinna zajmować się prokuratura. Komisja ma unaocznić różnego rodzaje patologie opinii publicznej. Po zeznaniach pani minister jest na dobrej drodze
- mówił Krysztopa.
- Przedstawiciele byłej władzy, a obecnej opozycji mają pretensje o nazywanie ich "złodziejami", ja uważam, że mamy do tego prawo choćby ze względu na rozbój jakiego dokonali na oszczędnościach emerytalnych Polaków, ale jeśli to za mało, to zeznania Minister Chojny-Duch mocno uprawdopodobniają tezę, że oto mamy do czynienia z kolejnym powodem, bo chyba rozbój na dochodach rzędu, jak ocenia prof. Modzelewski jednego budżetu państwa, chyba wystarczy?

[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Urlop

Cezary Krysztopa: Donald Tusk zjadł koalicjantów

[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Pajęcze miasteczko

[Felieton "TS"] Cezary Krysztopa: Krysztopa się popłakał

