Szukaj
Konto

[CAŁOŚĆ RAPORTU!] Ten raport wywołał furię. - 535 mld złotych. Bilans finansowy Polski w Unii

21.09.2021 12:38
bilans finansowy Polski w UE
Źródło: screen FB
Komentarzy: 0
Wczoraj na konferencji prasowej Patryka Jakiego profesorowie Zbigniew Krysiak i Tomasz Grzegorz Grosse przedstawili raport pt. "Saldo transferów finansowych między Polską a Unią Europejską. Z raportu wynika, że w latach 2004-2020 Polska mogła stracić ogółem ok. 535 mld złotych. Raport wywołał furię "wiodących mediów i polityków opozycji.

Z całością raportu można się zapoznać tutaj

- Bardzo często w przestrzeni publicznej słyszymy, szczególnie od polityków zachodnich, że Polska traktuje UE jak bankomat. Pokażemy, że to nie jest prawda. W Polsce bardzo często przedstawia się sytuację w ten sposób, również ustami tych polityków zagranicznych, że Polska otrzymuje fundusze europejskie, dlatego, że wszyscy chcą Polsce tylko i wyłącznie pomóc i nie mają w tym żadnego interesu. Nie pokazuje się całego kontekstu.

- mówił podczas konferencji prasowej europoseł Patryk Jaki. Wyliczenia dotyczące bilansu finansowego Polski w UE przedstawili prof. Zbigniew Krysiak i prof. Tomasz Grzegorz Grosse.

👉Polska otrzymuje fundusze z UE, ale nie jako jałmużnę, tylko jako rekompensatę za dostęp do polskiego rynku. Jak wchodziliśmy do UE, to było wiadomo, że Polska, która podczas wojny na skutek niemieckiej grabieży, straciła 40% swoich zasobów, a później była okradana przez 50 lat w czasach komunizmu - nie będzie w stanie rywalizować z firmami zachodnimi. Kiedy kraje europejskie były finansowane z funduszy płynących z "Planu Marshalla", to Polskę "wspierano" książkami Lenina. Dlatego, było oczywiste, że polskie firmy nie mają żadnych szans w rywalizacji, na wspólnym rynku, z firmami zachodnimi i, że te właśnie zachodnie przedsiębiorstwa, od samego początku podporządkują sobie naszą gospodarkę.

👉W ramach rekompensaty za dominację w wielu sektorach polskiej gospodarki, Polska otrzymała fundusze europejskie. Do dziś wpłynęła netto kwota - ok. 593 mld zł. Firmy starej UE przelały natomiast z Polski prawie 1 bln zł (saldo - 981 mld- wliczając w to również dochody polskich firm na zachodzie.)

👉 Do tego trzeba dodać jeszcze eksport na wspólny rynek polskich firm, który jest dla nas korzystny. Jednak nie wlicza się w to całego modelu w cyklu produkcji w jakim obsadzono Polskę. Jak pokazał raport, ogromna część tego eksportu polega na tym, że przedsiębiorstwo z Niemiec, tworzy w Polsce spółkę "córkę" i sprowadza do niej produkty z Chin. Te są u nas składne i wysyłane z powrotem do Niemiec, które sprzedają gotowy produkt z wysoką marżą. Na konferencji pokazano raport Banku Światowego, z którego wynika, że Polska jest jednym z najbardziej "wyciskanych" państw w UE poprzez narzucanie wysokich marż. W ten sposób, z Polski do firm UE, wypłynęło prawie 294 mld zł.

👉Profesor Krysiak z ostrożnością szacuje, że połowa tej kwoty czyli 147 mld, stanowi stratę dla polskiej gospodarki, gdyż cześć z tego cyklu produkcji może być objęta np. patentami.

‼️Jednak nawet ostrożnie licząc wszystkie te części składowe: fundusze, przepływy zysków i dywidendy, eksport i import oraz traktowanie Polski często, jako miejsca, gdzie montuje się chińskie produkty dla Niemiec, wniosek jest jasny. To zachodnie firmy znacznie bardziej korzystają na członkostwie Polski w UE i to one czerpią z naszego państwa ogromne zyski. Co więcej, taki niezrównoważony model gospodarek, gdzie jedne państwa dominują, a drugie służą do składania półproduktów i wyciskania z nich wysokich marż, szkodzi całej gospodarce UE, która staje się coraz mniej konkurencyjna. Oczywiście, w uczciwym bilansie trzeba jeszcze uwzględnić to, że Polska w 1989 r. nie posiadała dużego kapitału. Jednak, jak państwo widzicie, trudno powiedzieć, aby te inwestycje zachodnim firmom się nie opłacały czy nie zwróciły.

👉Podsumowując: politycy UE często oczerniają nasz kraj mówiąc, że traktujemy UE jak bankomat. Tymczasem prawda jest inna. To państwa zachodnie czerpią największe korzyści z obecności Polski w UE. Czujemy to na każdym kroku robiąc zakupy w niemieckim LIDU, francuskim Auchan czy portugalskiej Biedronce. Najwyższy czas, abyśmy zaczęli bronić dobrego imienia Polski, która nie jest brzydką panną bez posagu.

- opisuje raport Patryk Jaki na profilu FB

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.09.2021 12:38
Źródło: źródło własne, FB