Co ma przykryć europejski sąd nad Danielem Obajtkiem, Patrykiem Jakim i Grzegorzem Braunem?

- Parlament Europejski rozpoczął proces uchylania immunitetów Danielowi Obajtkowi, Patrykowi Jakiemu i Grzegorzowi Braunowi
- Samuel Pereira pyta co ma przykryć ten proces
Trzy różne przypadki
Braun - oskarżony o publiczne negowanie zbrodni w Auschwitz, ale Obajtek - ścigany za to, że jako szef Orlenu wycofał tygodnik "Nie" z dystrybucji, bo obrażał Jana Pawła II. Można się zgadzać lub nie z takimi decyzjami, ale czy naprawdę od tego jest Parlament Europejski? Czy immunitet nie miał chronić przed naciskami politycznymi i próbami uciszania niewygodnych głosów?
Sprawa Jakiego
Najciekawszy jest jednak przypadek Patryka Jakiego. Sprawa zaczęła się od spotkania wyborczego, na którym Jaki - odpowiadając uczestnikowi spotkania - stwierdził, że sędzia Igor Tuleya wydawał zgody na stosowanie systemu Pegasus wobec konkretnych osób. Tuleya zareagował gwałtownie, nazywając to "oczywistym kłamstwem", i skierował sprawę do sądu. Problem w tym, że sam Tuleya przyznał w mediach, że "prawdopodobnie" takie zgody podpisywał - tylko nie wiedział, że chodzi o Pegasusa. Trudno nie odnieść wrażenia, że spór jest bardziej o słowa niż o fakty, a immunitet europosła stał się narzędziem wizerunkowej walki.
Prawdziwy bałagan
W tle tego wszystkiego rząd Donalda Tuska, który znów mówi o "bałaganie", ale sam wprowadza go coraz więcej. Premier otwiera posiedzenie rządu groźną miną, ministrowie powtarzają mantrę o chaosie, a tymczasem kolejne decyzje pokazują coś zupełnie innego: zawetowanie ustawy o 800+ dla Ukraińców było zgodne z obietnicami, ale już ustawa, którą zawetował prezydent, przez samego rzecznika rządu została nazwana "wiatrakową". Trudno o lepszą ilustrację politycznej hipokryzji.
Co przykrywają?
Jeśli więc w Brukseli będą uchylać immunitety, a w Warszawie premier będzie grzmiał o bałaganie - może warto zadać pytanie, kto tu naprawdę odpowiada za porządek. I czy przypadkiem całe to zamieszanie nie służy temu, by przykryć realne problemy - brak bezpieczeństwa, drożyznę, niepewność energetyczną i brak spójnej strategii państwa.
Co mówi o Polsce fenomen Grzegorza Brauna

Rośnie poparcie dla partii Brauna. Jest nowy sondaż

Sprawa Gizeli Jagielskiej: Skuteczna presja normalsów

Proces, który miał ruszyć z hukiem, nagle wyhamował. Co dalej ze sprawą Grzegorza Brauna?
Prawica w stanie wojny domowej

