Była Więźniarka Auschwitz i ofiara dr Mengele do dyrekcji Muzeum Auschwitz: Nie musimy się zgadzać, ale..
24.05.2020 02:48

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Parę słów przed 14.06.2020 roku do dyrekcji Państwowego Muzeum Auschwitz Birkenau z okazji 80 rocznicy Pierwszego transportu Polaków z Tarnowa do Auschwitz.\n\nNie musimy zgadzać się we wszystkim. Można się z nami nie zgadzać. Można obruszać, że w czasie epidemii koronawirusa i ryzyka zakażeniem chorobą chcemy zaryzykować i oddać hołd poległym w niemieckim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz, więźniom I Transportu 14.06.1940r., który przybył tam z Tarnowa. To historia polskiej martyrologii, o której nikt nie powinien zapomnieć.
Zdecydowanie nie damy się spacyfikować nikomu. Zrobimy wszystko co tylko możliwe, aby przekaz o 14.06.1940r. poszedł w świat, który mało o tym wie. Najwyższa pora, aby w końcu się dowiedział. Nadal bez odpowiedzi pozostaje pytanie - czy w tym dniu pod Ścianą Śmierci Bloku 11, będzie nas reprezentował Prezydent Polski? Czy stanie obok nas i wspólnie zapali znicz, pochyli głowę ku pamięci pomordowanych tu Polaków? Polaków, dla których Niemcy stworzyli ten obóz, Polaków, którzy byli tu pierwszymi więźniami. Polaków, którzy byli rozstrzeliwani pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu Bloku 11, nazywanego Polskim Blokiem Śmierci. Najmłodsza rozstrzelana, Leokadia Samarzyk, w dniu rozstrzelania miała zaledwie 9 lat. Czy polscy posłowie i senatorowie upamiętnią 80 rocznicę I transportu - o co apelowaliśmy? Czy media nagłośnią tę ważną dla Polski rocznicę?
Będziemy w tym dniu obecni. Zachowamy obowiązkowy 2-metrowy dystans, zasłonimy usta i nosy, spryskamy według wymogów sanitarnych ręce i inne części ciała, waszymi środkami dezynfekcyjnymi.
Doskonale wiecie, że nie jesteśmy burzycielami spokoju publicznego, a jednak staracie się przypiąć nam taką łatkę, starając się zdyskredytować i zepchnąć do narożnika traktując jak "oszołomów". Na pewno nie będziemy się z nikim bić drzewcami flag polskich. Na pewno nie będziemy śpiewać utworów bitowców, chyba, ze Hymn Polski jest zaliczany przez dyrekcję Muzeum Auschwitz do takich utworów. Musicie w końcu zrozumieć, że jesteśmy po prostu Polakami, którzy chcą móc oddać w dniu 14.06.2020 roku hołd tym, co zostali bestialsko pomordowani przez Niemców w KL Auschwitz. Pamiętamy o tym, nie zapomnieliśmy i nie zapomnimy. Bo to nasz polski obowiązek. Czy potraficie to uszanować? Postarajcie się nie mnożyć sztucznych przeszkód i barier nie do przebycia. Zachowajcie się godnie i podejdźcie z respektem do naszych inicjatyw. Do naszego prawa i obowiązku PAMIĘCI o Przodkach.
I tu, jeżeli mowa o respekcie, pamiętajcie o byłych więźniach, ocalałych z KL Auschwitz, którzy zechcą zapalić znicz i odmówić modlitwę w tym tragicznym miejscu. Mam nadzieję, że zapamiętaliście lekcje z 75 rocznicy wyzwolenia obozu i nie zostaną stworzone niewytłumaczalne bariery i podziały pomiędzy nami, byłymi więźniami. Nie dzielcie nas na tych bardziej i mniej godnych uwagi. Na lepszych i gorszych. Pozostało nas tak niewielu.
I tu muszę zwrócić uwagę na liczne zobowiązania, o których nas zapewniliście,w liście z dnia 5 marca 2020 roku, podpisanym przez dyrektora Muzeum, pana Piotra Cywińskiego:
Wygląda, że to niestety były tylko piękne słowa. Rzeczywistość jest w poniższej odpowiedzi z Muzeum z maja 2020r:
Każda osoba chcąca złożyć hołd Ofiarom będzie miała taką możliwość. W dniu 14 czerwca, w godzinach 15.00-17.00 będzie możliwe indywidualne wejście na teren Muzeum Auschwitz-Birkenau i złożenie wieńców oraz zniczy pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku 11. Na teren Muzeum będą mogły wchodzić w odstępach czasowych maksymalnie dwie osoby, przy zachowaniu obowiązujących rygorów sanitarnych. Wymagane jest wcześniejsze zgłoszenie na adres [email protected], w celu ustalenia dokładnej godziny wejścia."
Komentarz zbyteczny.
Jako byłemu więźniowi tego niemieckiego obozu, myślę, że przysługuje mi prawo wzięcia udziału w proponowanym przez Muzeum programie obchodów 14 czerwca 2020r. Nie powinnam o to prosić, bo jest to poniżające. Proszę nie robić ze mnie żebraka. Wszyscy byli więźniowie Auschwitz powinni dostać zaproszenie i ewentualnie informacje o planowanych uroczystościach. Nawet jeżeli są one symboliczne. Do nas należy decyzja czy będziemy czy nie. Zaproszenie na uroczystości powstania obozu dla byłych polskich więźniów, których zostało tak niewielu powinno być przecież czymś naturalnym. Nie aktem łaski dyrekcji muzeum KL Auschwitz. Nie należy nas przecież zaliczać do grupy "turystów indywidualnych".
PROGRAM OBCHODÓW GŁÓWNYCH:
• Msza Święta w Centrum Świętego Maksymiliana w Harmężach pod przewodnictwem bp. Romana Pindla - planowana transmisja
• Symboliczne upamiętnienie na terenie byłego obozu Auschwitz I - planowana transmisja
Aby wszystko było bardziej skomplikowane, dzisiaj ukazał się nowy komunikat Muzeum o Możliwośći zwiedzania Miejsca Pamięci 30 i 31 maja.
http://176.119.43.132/muzeum/aktualnosci/mozliwosc-zwiedzania-miejsca-pamieci-30-i-31-maja,2134.html
Zastanawiam się jakie komunikaty ukażą się jeszcze przed dniem 14 czerwca? Podejrzewam, że w ostatnim momencie dowiemy się, że zamiast symbolicznego upamiętnienia odbędą się bardziej rozszerzone obchody. Wszystkiego można się spodziewać. Widać spełnia się na nas chińskie przysłowie: " Obyś żył w ciekawych czasach."
Obchody okrągłej 80 rocznicy I transportu do KL Auschwitz, ostatniej okrągłej rocznicy, w której będą mogli uczestniczyć żyjący jeszcze ostatni więźniowie obozu, w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych i Zagłady 14 czerwca 2020r. zdają się wyglądać, bardzo delikatnie mówiąc - specyficznie. I to nie tylko przez koronawirusa.
Barbara Wojnarowska Gautier, była więźniarka KL Auschwitz
Przewodnicząca Komitetu Obchodów 14 czerwca
PS. Osoby które przeczytały komunikat muzeum, że mogą się zgłaszać, aby uczestniczyć w wejściu indywidualnym - dostają odpowiedzi - że muzeum jest nieczynne do końca czerwca. Wysłane przez Komitet 14 czerwca zgłoszenie delegacji -wejścia zgodnie ze wskazaniem dyrekcji muzeum jako osoby indywidualne - w godzinach od 15.00 - do 17.00 - pozostaje bez echa.
A na koniec - ZASADY OBSŁUGI MEDIALNEJ - podane na stronie muzeum
Ze względu na zamknięcie Muzeum i stan epidemii, nie jest planowana obecność mediów w czasie tego wydarzenia. Materiały prasowe z obchodów upamiętniających zostaną udostępnione na stronie auschwitz.org.
Będziemy w tym dniu obecni. Zachowamy obowiązkowy 2-metrowy dystans, zasłonimy usta i nosy, spryskamy według wymogów sanitarnych ręce i inne części ciała, waszymi środkami dezynfekcyjnymi.
Doskonale wiecie, że nie jesteśmy burzycielami spokoju publicznego, a jednak staracie się przypiąć nam taką łatkę, starając się zdyskredytować i zepchnąć do narożnika traktując jak "oszołomów". Na pewno nie będziemy się z nikim bić drzewcami flag polskich. Na pewno nie będziemy śpiewać utworów bitowców, chyba, ze Hymn Polski jest zaliczany przez dyrekcję Muzeum Auschwitz do takich utworów. Musicie w końcu zrozumieć, że jesteśmy po prostu Polakami, którzy chcą móc oddać w dniu 14.06.2020 roku hołd tym, co zostali bestialsko pomordowani przez Niemców w KL Auschwitz. Pamiętamy o tym, nie zapomnieliśmy i nie zapomnimy. Bo to nasz polski obowiązek. Czy potraficie to uszanować? Postarajcie się nie mnożyć sztucznych przeszkód i barier nie do przebycia. Zachowajcie się godnie i podejdźcie z respektem do naszych inicjatyw. Do naszego prawa i obowiązku PAMIĘCI o Przodkach.
I tu, jeżeli mowa o respekcie, pamiętajcie o byłych więźniach, ocalałych z KL Auschwitz, którzy zechcą zapalić znicz i odmówić modlitwę w tym tragicznym miejscu. Mam nadzieję, że zapamiętaliście lekcje z 75 rocznicy wyzwolenia obozu i nie zostaną stworzone niewytłumaczalne bariery i podziały pomiędzy nami, byłymi więźniami. Nie dzielcie nas na tych bardziej i mniej godnych uwagi. Na lepszych i gorszych. Pozostało nas tak niewielu.
I tu muszę zwrócić uwagę na liczne zobowiązania, o których nas zapewniliście,w liście z dnia 5 marca 2020 roku, podpisanym przez dyrektora Muzeum, pana Piotra Cywińskiego:
" jeżeli swoja obecność w obchodach 14 czerwca zapowiedzą byli więźniowie obozu , Muzeum jak zawsze zapewni im wszelką opiekę i pomoc, a także w razie takiego życzenia nocleg i wyżywienie."
Wygląda, że to niestety były tylko piękne słowa. Rzeczywistość jest w poniższej odpowiedzi z Muzeum z maja 2020r:
"Muzeum nie pokrywa kosztów dojazdów, ani wyżywienia i zakwaterowania osób, które są zainteresowanie upamiętnieniem"
Każda osoba chcąca złożyć hołd Ofiarom będzie miała taką możliwość. W dniu 14 czerwca, w godzinach 15.00-17.00 będzie możliwe indywidualne wejście na teren Muzeum Auschwitz-Birkenau i złożenie wieńców oraz zniczy pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku 11. Na teren Muzeum będą mogły wchodzić w odstępach czasowych maksymalnie dwie osoby, przy zachowaniu obowiązujących rygorów sanitarnych. Wymagane jest wcześniejsze zgłoszenie na adres [email protected], w celu ustalenia dokładnej godziny wejścia."
Komentarz zbyteczny.
Jako byłemu więźniowi tego niemieckiego obozu, myślę, że przysługuje mi prawo wzięcia udziału w proponowanym przez Muzeum programie obchodów 14 czerwca 2020r. Nie powinnam o to prosić, bo jest to poniżające. Proszę nie robić ze mnie żebraka. Wszyscy byli więźniowie Auschwitz powinni dostać zaproszenie i ewentualnie informacje o planowanych uroczystościach. Nawet jeżeli są one symboliczne. Do nas należy decyzja czy będziemy czy nie. Zaproszenie na uroczystości powstania obozu dla byłych polskich więźniów, których zostało tak niewielu powinno być przecież czymś naturalnym. Nie aktem łaski dyrekcji muzeum KL Auschwitz. Nie należy nas przecież zaliczać do grupy "turystów indywidualnych".
PROGRAM OBCHODÓW GŁÓWNYCH:
• Msza Święta w Centrum Świętego Maksymiliana w Harmężach pod przewodnictwem bp. Romana Pindla - planowana transmisja
• Symboliczne upamiętnienie na terenie byłego obozu Auschwitz I - planowana transmisja
Aby wszystko było bardziej skomplikowane, dzisiaj ukazał się nowy komunikat Muzeum o Możliwośći zwiedzania Miejsca Pamięci 30 i 31 maja.
http://176.119.43.132/muzeum/aktualnosci/mozliwosc-zwiedzania-miejsca-pamieci-30-i-31-maja,2134.html
Zastanawiam się jakie komunikaty ukażą się jeszcze przed dniem 14 czerwca? Podejrzewam, że w ostatnim momencie dowiemy się, że zamiast symbolicznego upamiętnienia odbędą się bardziej rozszerzone obchody. Wszystkiego można się spodziewać. Widać spełnia się na nas chińskie przysłowie: " Obyś żył w ciekawych czasach."
Obchody okrągłej 80 rocznicy I transportu do KL Auschwitz, ostatniej okrągłej rocznicy, w której będą mogli uczestniczyć żyjący jeszcze ostatni więźniowie obozu, w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych i Zagłady 14 czerwca 2020r. zdają się wyglądać, bardzo delikatnie mówiąc - specyficznie. I to nie tylko przez koronawirusa.
Barbara Wojnarowska Gautier, była więźniarka KL Auschwitz
Przewodnicząca Komitetu Obchodów 14 czerwca
PS. Osoby które przeczytały komunikat muzeum, że mogą się zgłaszać, aby uczestniczyć w wejściu indywidualnym - dostają odpowiedzi - że muzeum jest nieczynne do końca czerwca. Wysłane przez Komitet 14 czerwca zgłoszenie delegacji -wejścia zgodnie ze wskazaniem dyrekcji muzeum jako osoby indywidualne - w godzinach od 15.00 - do 17.00 - pozostaje bez echa.
A na koniec - ZASADY OBSŁUGI MEDIALNEJ - podane na stronie muzeum
Ze względu na zamknięcie Muzeum i stan epidemii, nie jest planowana obecność mediów w czasie tego wydarzenia. Materiały prasowe z obchodów upamiętniających zostaną udostępnione na stronie auschwitz.org.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 24.05.2020 02:48
Niemiecki handel rzeczami ofiar. Skąd to oburzenie?
25.11.2025 22:11

Komentarzy: 0
Podniosła się wrzawa w związku z pogwałceniem przez potomków "nadludzi" kolejnej świętości. Dom aukcyjny czy jakiś podobny twór, chciał zacząć handlować pozostałościami po niemieckim ludobójstwie i innych zbrodniach wojennych, a będących wcześniej własnością Ofiar. Mnie to absolutnie nie dziwi i dziwię się, że tak wielu nagle się zdziwiło.
Czytaj więcej
85 lat temu Witold Pilecki pozwolił się Niemcom aresztować żeby trafić do Auschwitz
20.09.2025 02:07

Komentarzy: 0
19 września 1940 r. Witold Pilecki, jako współzałożyciel i konspirator Tajnej Armii Polskiej, pozwolił się Niemcom aresztować, aby trafić do KL Auschwitz. Stało się to w mieszkaniu jego kuzynki – Eleonory Ostrowskiej, na warszawskim Żoliborzu przy alei Wojska Polskiego 40 m. 7 (dziś na budynku jest tablica, a nieopodal pomnik Pileckiego).
Czytaj więcej
80 lat temu zmarł legendarny polski aktor, reżyser i publicysta Stefan Jaracz
17.08.2025 12:45

Komentarzy: 0
W dniu 11 sierpnia 1945 r. zmarł w Otwocku Stefan Jaracz, jeden
z najwybitniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych, pisarz, publicysta, reżyser, twórca warszawskiego teatru Ateneum. Jego imię nosi jedna z ulic w Oświęcimiu.
Czytaj więcej
Tadeusz Płużański: Kibicom Maccabi Hajfa
15.08.2025 23:46

Komentarzy: 0
15 sierpnia 1940 r. do Auschwitz przybył pierwszy transport ludności z Warszawy. To głównie więźniowie Pawiaka oraz Polacy schwytani podczas ulicznych łapanek. Razem około 1600 osób. W nocy z 21 na 22 września 1940 r., w drugim transporcie z Warszawy, Niemcy przywieźli do obozu Auschwitz kolejnych więźniów.
Czytaj więcej
"Miłość silniejsza niż nienawiść". Bp Pindel w Auschwitz o św. Maksymilianie Kolbe
14.08.2025 15:23

Komentarzy: 0
- Obyśmy pamiętali o tym przykazaniu, a tak mogli zaliczać się do przyjaciół Jezusa, nawet jeżeli nie jesteśmy zdolni do tej miary miłości, jaką okazał tutaj św. Maksymilian – zaapelował w byłym niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau bp Roman Pindel. Kaznodzieja nawiązał do słów z Ewangelii według św. Jana: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13), wskazując, że franciszkanin z Niepokalanowa zastosował w obozie „zupełnie inny środek” niż ci, którzy zabijali tutaj na masową skalę. Msza św. przy ołtarzu polowym obok Bloku 11 w byłym niemieckim KL Auschwitz była kulminacyjnym elementem uroczystości związane z 84. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Kolbego.
Czytaj więcej