Szukaj
Konto

Bez nich sądy nie istnieją. Pracownicy sądów domagają się podwyżek

17.10.2017 10:00
M. Żegliński
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Pracownicy sądów domagają się podwyżek. Niektórzy z nich nie dostali ich od 10 lat, a zarabiają minimalną krajową. W zeszły wtorek, walcząc o swoje prawa, pracownicy sądów zrzeszeni w NSZZ „S” manifestowali przed Sejmem.
Andrzej Berezowski

Sądy to nie tylko sędziowie. Pracują tam również osoby zajmujące się obsługą kancelarii, protokołowaniem rozpraw i innymi kwestiami związanymi np. z administracją.

Ciężka praca - dobra płaca

- W związku z pracami nad budżetem na rok 2018 miało miejsce spontaniczne zgromadzenie pracowników sądów. Przyjechali pracownicy ze wszystkich zakątków Polski. W czasie zgromadzania życzyliśmy owocnych prac posłom, którzy obradują nad ustawą budżetową. Chcieliśmy zasygnalizować, że istniejemy jako grupa zawodowa, grupa, której znaczna część od 10 lat nie otrzymała podwyżki, a większość zarabia po 1600-2000 zł na rękę. Domagamy się, aby planowane przez Ministerstwo Finansów zamrożenie płac w strefie budżetowej nie obejmowało pracowników sądów, ponieważ jesteśmy jedną z najgorzej wynagradzanych grup zawodowych. Razem z Ministerstwem Sprawiedliwości pracujemy nad znalezieniem środków na podwyżki dla pracowników sądów - mówi "Tygodnikowi Solidarność" Edyta Odyjas z NSZZ Solidarność Pracowników Sądownictwa. W czasie manifestacji, która odbyła się 10 października, trzymali transparenty z napisami: "Pracuję w sądzie - korzystam z MOPS-u", "Bez nas sądy nie istnieją", "Finansowy daj nam przełom" czy: "Urzędnik gorszego sortu".



Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.10.2017 10:00