Będziemy zarabiać tyle co na Zachodzie? Nie miejmy złudzeń. Dane sa bezlitosne
16.05.2017 12:04

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Żyjąc na dorobku i wciąż licząc, że już wkrótce będziemy zarabiać tyle co na Zachodzie, nie dostrzegamy, że dzieje się zupełnie odwrotnie. Dane są bezlitosne: płace Niemców rosną szybciej niż nasze.
Różnice w płacach pracowników z Polski, Czech i Węgier w porównaniu do pracowników niemieckich są większe niż w 2008 r. Europejska Konfederacja Związków Zawodowych opublikowała raport, z którego wynika, że różnice w zarobkach pomiędzy krajami Europy Środkowo-Wschodniej a Niemcami zamiast maleć - zwiększają się. Oznacza to, że choć nasze płace rosną, to niemieckie rosną jeszcze szybciej.
Potrzebne podwyżki
W raporcie pt. "Dlaczego Europa Środkowa potrzebuje wzrostu płac" opublikowanym przez Europejski Instytut Związków Zawodowych (ETUI) czytamy, że w 2008 r. przeciętna płaca brutto w Polsce wynosiła 33 proc. średniej płacy brutto w Niemczech, zaś w 2015 r. ten współczynnik spadł do 29,3 proc. Jeszcze gorzej jest na Węgrzech, gdzie ten sam współczynnik spadł z 31,9 proc. w 2008 r. do jedynie 25 proc. w 2015 r. Nieco lepiej jest w Czechach, gdzie w 2008 r. wynosił on 34,9 proc., a w 2015 r. spadł do 30,9 proc.
Autor raportu, dr Béla Galgóczi z Węgier, zauważa, że płace w Europie Środkowo-Wschodniej są nie tylko niskie, ale przede wszystkim mają tendencję do bycia mniejszymi, niż wskazuje na to potencjał ekonomiczny naszych krajów.
"Po początkowej i burzliwej fazie procesu transformacji płace we wszystkich krajach Europy Środkowej i Wschodniej zaczęły dynamicznie rozwijać się od połowy lat 90. aż do kryzysu w 2008 roku. Konwergencja (zbliżanie się płac ze wschodu i zachodu Europy do tego samego poziomu - M. Ch.) płac w tym okresie była spektakularna, zwłaszcza gdy wyrażono ją w euro. Na przykład płace czeskie wzrosły ponad czterokrotnie szybciej w latach 1993-2010 w porównaniu do Niemiec, a większość krajów Europy Środkowo-Wschodniej wykazuje podobny wzór. W następstwie kryzysu konwergencja zarobkowa doświadczyła nagłego zatrzymania lub spowolnienia. Europejska polityka zarządzania kryzysami zakłóciła mechanizmy ustalania płac w wielu krajach (m.in. na Łotwie, Węgrzech i Rumunii), ale skutki umiarkowania płac były rozproszone w całym regionie" - pisze dr Galgóczi. Jego zdaniem poza Bułgarią wszystkie kraje naszego regionu Europy spotkały się z sytuacją, w której płace pozostały w tyle za wydajnością.
Niech działa rynek?
Były wiceminister pracy i polityki społecznej, a obecnie doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, zrzeszającej pracodawców, prof. Jacek Męcina w rozmowie z "TS" przestrzega przed odgórnym podnoszeniem płac w odpowiedzi na wyniki raportu ETUI. - Raport porusza ważką sprawę, jaką jest nadal znacząca różnica w dochodach pracowników Europy Środkowo-Wschodniej i krajów Zachodu. Jednak wszelkie próby odgórnego wyrównywania płac, mimo dobrych intencji, mogą spowodować więcej szkody niż pożytku. Przede wszystkim istotna jest struktura polskiej gospodarki, a także jakie dobra są w niej wytwarzane. Tak jak Polska w dużej mierze eksportuje części do samochodów, tak Niemcy eksportują już gotowe pojazdy. W tym miejscu występuje clou problemu. Nie tworzymy jeszcze ostatecznego produktu o wysokiej jakości dodanej - zauważa prof. Męcina.
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (20/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj.
Potrzebne podwyżki
W raporcie pt. "Dlaczego Europa Środkowa potrzebuje wzrostu płac" opublikowanym przez Europejski Instytut Związków Zawodowych (ETUI) czytamy, że w 2008 r. przeciętna płaca brutto w Polsce wynosiła 33 proc. średniej płacy brutto w Niemczech, zaś w 2015 r. ten współczynnik spadł do 29,3 proc. Jeszcze gorzej jest na Węgrzech, gdzie ten sam współczynnik spadł z 31,9 proc. w 2008 r. do jedynie 25 proc. w 2015 r. Nieco lepiej jest w Czechach, gdzie w 2008 r. wynosił on 34,9 proc., a w 2015 r. spadł do 30,9 proc.
Autor raportu, dr Béla Galgóczi z Węgier, zauważa, że płace w Europie Środkowo-Wschodniej są nie tylko niskie, ale przede wszystkim mają tendencję do bycia mniejszymi, niż wskazuje na to potencjał ekonomiczny naszych krajów.
"Po początkowej i burzliwej fazie procesu transformacji płace we wszystkich krajach Europy Środkowej i Wschodniej zaczęły dynamicznie rozwijać się od połowy lat 90. aż do kryzysu w 2008 roku. Konwergencja (zbliżanie się płac ze wschodu i zachodu Europy do tego samego poziomu - M. Ch.) płac w tym okresie była spektakularna, zwłaszcza gdy wyrażono ją w euro. Na przykład płace czeskie wzrosły ponad czterokrotnie szybciej w latach 1993-2010 w porównaniu do Niemiec, a większość krajów Europy Środkowo-Wschodniej wykazuje podobny wzór. W następstwie kryzysu konwergencja zarobkowa doświadczyła nagłego zatrzymania lub spowolnienia. Europejska polityka zarządzania kryzysami zakłóciła mechanizmy ustalania płac w wielu krajach (m.in. na Łotwie, Węgrzech i Rumunii), ale skutki umiarkowania płac były rozproszone w całym regionie" - pisze dr Galgóczi. Jego zdaniem poza Bułgarią wszystkie kraje naszego regionu Europy spotkały się z sytuacją, w której płace pozostały w tyle za wydajnością.
Niech działa rynek?
Były wiceminister pracy i polityki społecznej, a obecnie doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, zrzeszającej pracodawców, prof. Jacek Męcina w rozmowie z "TS" przestrzega przed odgórnym podnoszeniem płac w odpowiedzi na wyniki raportu ETUI. - Raport porusza ważką sprawę, jaką jest nadal znacząca różnica w dochodach pracowników Europy Środkowo-Wschodniej i krajów Zachodu. Jednak wszelkie próby odgórnego wyrównywania płac, mimo dobrych intencji, mogą spowodować więcej szkody niż pożytku. Przede wszystkim istotna jest struktura polskiej gospodarki, a także jakie dobra są w niej wytwarzane. Tak jak Polska w dużej mierze eksportuje części do samochodów, tak Niemcy eksportują już gotowe pojazdy. W tym miejscu występuje clou problemu. Nie tworzymy jeszcze ostatecznego produktu o wysokiej jakości dodanej - zauważa prof. Męcina.
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (20/2017) dostępnym także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.05.2017 12:04
Maciej Chudkiewicz dla "TS": To tylko gra
26.06.2018 15:15
Maciej Chudkiewicz: Życzenia z okazji Dnia Ojca
23.06.2018 15:32

Komentarzy: 0
Zawsze chciałem być ojcem. Tak się złożyło, że 23 czerwca, kiedy wszyscy tatusiowie, którzy dobrze wychowują (wychowali) swoje dzieci, mogą liczyć na prezent i życzenia, ja mam urodziny. Poza tym mam też dwójkę małych dzieci, które kocham nad życie (Kajtek i Matylda, pozdrowienia!).
Czytaj więcej
Maciej Chudkiewicz: Trzeba nam rocznic
06.06.2018 15:18

Komentarzy: 0
Trochę bez echa przechodzi w tym roku rocznica pierwszych, częściowo wolnych wyborów – 4 czerwca 1989 r. „Wielkie święto demokracji”, które doprowadziło do wybrania sejmu kontraktowego. Czyli trochę naszych, a trochę waszych, tych, co byli, co się nachapali, co byli tam, gdzie stało ZOMO.
Czytaj więcej
Maciej Chudkiewicz: Kaczor i Delfin
29.05.2018 16:23
Chudkiewicz: Rząd powinien wysłać kwiaty Wałęsie
22.05.2018 11:37


