Beata Szydło: Mijają tygodnie, a Niemcy, mimo werbalnych deklaracji, nie zmieniają swojej polityki

Mijają tygodnie, a Niemcy, mimo werbalnych deklaracji, nie zmieniają swojej polityki. Blokują sankcje na handel rosyjskim gazem i ropą, nie chcą przekazywać Ukrainie sprzętu wojskowego. Niemcy otwarcie łamią solidarność UE i NATO
- napisała była premier na swoim twitterowym profilu.
"Żadnej niemieckiej broni dla Ukrainy"
Podobne w tonie opinie na temat bieżącej polityki rządu RFN kanclerza Olafa Scholza pojawiają się w niemieckich mediach. Przykładem takiej oceny niemieckich działań są wypowiedzi dziennikarza "Bilda" Juliana Röpcke.
Teraz mówi, że Niemcy zastąpiłyby poradziecką broń wschodnioeuropejskich partnerów - po tym, jak została ona przekazana Ukrainie - naszą bronią. To jasne: Chce zachować czyste ręce przed Putinem. Żadnej niemieckiej broni dla Ukrainy
- pisze dziennikarz.
Zobacz też: Szokująca zawartość foliowych worków. Prawdopodobny zabójca spokrewniony z ofiarami?
Zobacz też: Szojgu okłamał Putina na temat Mariupola? Prezydent Rosji odwołał atak
Teraz - już na poważnie - twierdzi, że Niemcy "jeszcze przed wojną" próbowały pozbyć się importu rosyjskiej energii. To jest zabawne. Był on jednym z głównych zwolenników #NordStream2 do czasu rozpoczęcia przez Rosję wojny na Ukrainie
- dodaje.
Mijają tygodnie, a Niemcy, mimo werbalnych deklaracji, nie zmieniają swojej polityki. Blokują sankcje na handel rosyjskim gazem i ropą, nie chcą przekazywać Ukrainie sprzętu wojskowego. Niemcy otwarcie łamią solidarność UE i NATO.
— Beata Szydło (@BeataSzydlo) April 21, 2022
Now - seriously - claims Germany “even before the war" tried to get rid of Russian energy imports.
— Julian Röpcke🇺🇦 (@JulianRoepcke) April 19, 2022
This is hilarious. He was one of the main supporters of #NordStream2 until the start of Russia’s all out war in Ukraine.
Komentarze
10 lat od wprowadzenia 500 plus. Beata Szydło przypomina

Beata Szydło: To pierwszy etap odsuwania KO od władzy w całej Polsce

Beata Szydło: „Cesarskie” zachowania von der Leyen budzą coraz większe oburzenie

Kolejni funkcjonariusze BOR podejrzani w śledztwie dotyczącym wypadku premier Szydło

