Szukaj
Konto

Beata Szydło: Mijają tygodnie, a Niemcy, mimo werbalnych deklaracji, nie zmieniają swojej polityki

Była premier Polski Beata Szydło
Źródło: flickr.com / Kancelaria Premiera / domena publiczna
Była premier Polski, a obecnie eurodeputowana Beata Szydło dołączyła do szerokiego grona krytyków obecnego kursu, jaki przyjął rząd Niemiec. Rządowi kanclerza Scholza zarzuca się przede wszystkim niewystarczającą stanowczość w karaniu Rosji za inwazję. Kanclerz jest już krytykowany także przez prasę własnego kraju.

Mijają tygodnie, a Niemcy, mimo werbalnych deklaracji, nie zmieniają swojej polityki. Blokują sankcje na handel rosyjskim gazem i ropą, nie chcą przekazywać Ukrainie sprzętu wojskowego. Niemcy otwarcie łamią solidarność UE i NATO

- napisała była premier na swoim twitterowym profilu.

"Żadnej niemieckiej broni dla Ukrainy"

Podobne w tonie opinie na temat bieżącej polityki rządu RFN kanclerza Olafa Scholza pojawiają się w niemieckich mediach. Przykładem takiej oceny niemieckich działań są wypowiedzi dziennikarza "Bilda" Juliana Röpcke.

Teraz mówi, że Niemcy zastąpiłyby poradziecką broń wschodnioeuropejskich partnerów - po tym, jak została ona przekazana Ukrainie - naszą bronią. To jasne: Chce zachować czyste ręce przed Putinem. Żadnej niemieckiej broni dla Ukrainy

- pisze dziennikarz.

Zobacz też: Szokująca zawartość foliowych worków. Prawdopodobny zabójca spokrewniony z ofiarami?

Zobacz też: Szojgu okłamał Putina na temat Mariupola? Prezydent Rosji odwołał atak

Teraz - już na poważnie - twierdzi, że Niemcy "jeszcze przed wojną" próbowały pozbyć się importu rosyjskiej energii. To jest zabawne. Był on jednym z głównych zwolenników #NordStream2 do czasu rozpoczęcia przez Rosję wojny na Ukrainie

- dodaje.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.04.2022 14:22
Źródło: Twitter