Szukaj
Konto

Bahama Leaks - kolejna afera po wycieku dokumentów z raju podatkowego. "Nie ma polskiej floty handlowej"

22.09.2016 11:06
Bahama Leaks - kolejna afera po wycieku dokumentów z raju podatkowego. "Nie ma polskiej floty handlowej"
Źródło: Pixabay.com/CC0
Komentarzy: 0
"Nie ma polskiej floty handlowej. Tak przynajmniej wynika z bander Bahamów, Liberii, Malty czy Cypru znajdujących się na burtach naszych statków. Dokumenty pozyskane przez "Wyborczą" dzięki międzynarodowemu dziennikarskiemu śledztwu Bahamas Leaks są dobrym pretekstem, żeby napisać, dlaczego statki nie pływają pod polską banderą" – informuje dzisiejsza "Gazeta Wyborcza".
Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) ujawniło ponad 1,3 mln dokumentów dotyczących ponad 175 tys. spółek zarejestrowanych w raju podatkowym na Bahamach. To kolejna tak wielka afera po ujawnionej niedawno Panama Leaks. Według doniesień "Gazety Wyborczej", której dziennikarze byli zaangażowani w śledztwo, w dokumentach Bahamas Leaks są m.in. nazwiska byłej unijnej komisarz Neelie Kroes oraz Pawła Brzezickiego, obecnego wiceministra w resorcie gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Unijna komisarz, którą zalicza się do grona najbardziej wpływowych kobiet świata, była dyrektorem w spółce zarejestrowanej w raju podatkowym na Bahamach, w tym samym czasie, gdy piastowała stanowisko w Komisji Europejskiej. Kroes jednak zataiła ten fakt.

W ujawnionych dokumentach Bahamas Leaks znajduje się też nazwisko wiceministra Pawła Brzezickiego, który od grudnia 1998 r. był we władzach zarejestrowanej na Bahamach spółki Polsteam Shipping Company Ltd.

Flota handlowa największych polskich armatorów pływa pod tanimi, lub - jak stwierdzają prawnicy - wygodnymi banderami. Polska Żegluga Morska (PŻM) - największy polski armator - całą swoją flotę (59 statków) ma zarejestrowaną w kilku krajach. Wszystkie cztery promy PŻM pływające w ramach Unity Line mają na burcie banderę Bahamów i port macierzysty Nassau. Podobnie - 30 masowców.

- czytamy w "GW".

Okazuje się, ze "Polsteam" to międzynarodowa nazwa państwowego armatora Polskiej Żeglugi Morskiej (PŻM), którego wiceminister Brzezicki był dyrektorem naczelnym w latach 1998-2005. "Gazeta Wyborcza" podaje, że Brzezicki przeflagował w 2004 r. ostatni statek we flocie PŻM.

Dlaczego armatorzy rejestrują statki na egzotycznych wyspach, pod tanimi banderami? To proceder znany od dziesięcioleci.

- Gdyby w ramach dzisiaj obowiązujących przepisów nasze statki przeszły pod polską banderę, ich koszt utrzymania wzrósłby o 70 proc.

- wylicza na łamach "Gazet Wyborczej" Janusz Nahajowski, szef biura personalno-administracyjnego Polskiej Żeglugi Morskiej.

Bahamy są jedną z najpopularniejszych na świecie tanich bander. ONZ podaje, że liczący ok. 370 tys. mieszkańców kraj dysponuje ósmą największą na świecie flotą handlową. Polska Żegluga Morska ma 59 statków: 34 są zarejestrowane na Bahamach, 14 w Liberii, 7 na Cyprze, 3 na Malcie, 1 na Wyspach Marshalla.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.09.2016 11:06