Szukaj
Konto

Afgańczycy, którzy nielegalnie dostali się do Polski chcą zadośćuczynienie. Ogromna kwota

03.07.2025 14:44
Imigranci, zdjęcie poglądowe
Źródło: fot. X / @DariuszMatecki
Komentarzy: 0
Afgańczycy domagają się od polskiego państwa po 80 tys. zł za "zatrzymanie" przez Straż Graniczną po nielegalnym przekroczeniu granicy. Wyrok w lipcu.
Co musisz wiedzieć
  • Dwaj Afgańczycy żądają od państwa polskiego po 80 tys. zł za zatrzymanie na granicy w sierpniu 2021 r.
  • Sąd Okręgowy w Białymstoku zamknął postępowanie. Wyrok poznamy w połowie lipca.
  • Prokuratura twierdzi, że roszczenie jest wygórowane, a Straż Graniczna wnosi o jego oddalenie.

 

Nielegalne przekroczenie granicy przez Afgańczyków

29 sierpnia 2021 r. trzej obywatele Afganistanu nielegalnie przekroczyli polsko-białoruską granicę. Po standardowych czynnościach Straży Granicznej (SG) zostali odwiezieni w głąb Puszczy Białowieskiej, by - według pełnomocnika - wymusić powrót na Białoruś. Interwencja aktywistów na granicy sprawiła jednak, że migranci trafili do ośrodka dla cudzoziemców, a później wyjechali do Niemiec i Wielkiej Brytanii.

W czwartek zakończyło się postępowanie wobec dwóch Afgańczyków.

Orzeczenie sądu w Hajnówce - podstawa roszczenia

W kwietniu 2022 r. Sąd Rejonowy w Hajnówce uznał zatrzymanie z 29 sierpnia 2021 r. za niezasadne i nieprawidłowe. Na tej podstawie Afgańczycy domagają się po 80 tys. zł zadośćuczynienia.

Argumenty stron

Pełnomocnik Afgańczyków

Mec. Grzegorz Wilga podkreśla, że "sprawa dotyczy ochrony wolności osobistej". Według niego SG pozbawiła migrantów elementarnych praw zatrzymanego - informacji o podstawie zatrzymania, kontaktu z prawnikiem i prawa do złożenia wniosku o azyl. - To całkowicie sprzeczne z polskim prawem, konwencją genewską i przepisami UE - stwierdził prawnik.

Prokuratura

Prokurator Joanna Bąkowska oceniła żądanie 80 tys. zł jako "nieadekwatne do krzywdy i wygórowane". Zwróciła uwagę, że zatrzymanie trwało zaledwie kilka godzin, a w tym czasie wnioskodawcy przebywali w ciepłych, suchych pomieszczeniach i "większość czasu przespali, bo byli wyczerpani".

Straż Graniczna

Pełnomocnik SG, mec. Tomasz Sulik, wniósł o oddalenie wniosku, argumentując, że zatrzymania faktycznie nie było. Zwrócił uwagę, że nie każde pozbawienie swobody równa się zatrzymaniu. Podał przykład kontroli drogowej, gdzie osoba nie może się oddalać, musi poczekać aż służby przeprowadzą czynności.

- Tak samo w przypadku osób, które podróżują przez granicę też są realizowane różnego rodzaju czynności. Osoby nie są zatrzymane, jednak muszą się podawać pewnym czynnościom. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że te osoby dostały się w sposób zorganizowany, nielegalny przez granicę w miejscu do tego nieprzeznaczonym - podkreślił pełnomocnik.

Co dalej? Wyrok w lipcu

Sąd Okręgowy w Białymstoku odroczył ogłoszenie wyroku do połowy lipca 2025 r.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.07.2025 14:44
Źródło: PAP