Komornik sprzedał moje mieszkanie. Czy to naprawdę koniec?

- Licytacja mieszkania nie oznacza natychmiastowej utraty dachu nad głową.
- Po licytacji wciąż można podjąć działania prawne.
- Osoby starsze mogą mieć dodatkową ochronę przed eksmisją.
Sprzedaż nieruchomości na licytacji nie oznacza, że właściciel z dnia na dzień traci dach nad głową. Postępowanie egzekucyjne składa się z kilku etapów, a zakończenie licytacji jest jedynie jednym z nich. Po licytacji sąd wydaje postanowienie o przybiciu, a następnie, po zapłacie ceny przez nabywcę, postanowienie o przysądzeniu własności (art. 987 i nast. oraz art. 998 i nast. Kodeksu postępowania cywilnego). Dopiero prawomocne przysądzenie własności powoduje przejście prawa własności na nabywcę.
Czy można zatrzymać ten proces?
Tak, ale wyłącznie wtedy, gdy istnieją ku temu podstawy prawne. Środki zaskarżenia nie służą przedłużaniu postępowania, lecz eliminowaniu rzeczywistych uchybień. Mogą one dotyczyć m.in. naruszenia przepisów regulujących przebieg licytacji, wadliwego zawiadomienia uczestników czy innych nieprawidłowości, które mogły mieć wpływ na wynik postępowania. Sam fakt utraty mieszkania lub chęć spłaty długu po zakończeniu licytacji co do zasady nie stanowią podstawy do uchylenia jej skutków. W praktyce osoby zadłużone często popełniają dwa błędy. Pierwszy polega na przekonaniu, że po licytacji nie da się już nic zrobić i nie warto odbierać korespondencji z sądu. Drugi, przeciwnie, na składaniu wszystkich możliwych środków zaskarżenia bez rzeczywistych podstaw.
Możliwości procesowe
Żadne z tych rozwiązań nie jest korzystne. Każde pismo z sądu należy dokładnie przeczytać, ponieważ od daty doręczenia często biegną krótkie terminy procesowe, których przekroczenia nie da się później naprawić. Równie ważne jest to, że nawet prawomocne przysądzenie własności nie oznacza obowiązku natychmiastowego opuszczenia lokalu. Jeżeli były właściciel nie wyprowadzi się dobrowolnie, nowy właściciel musi podjąć dalsze działania zmierzające do wydania nieruchomości. Dopiero w dalszej kolejności może dojść do postępowania egzekucyjnego dotyczącego opróżnienia lokalu. W praktyce oznacza to, że od dnia licytacji do ewentualnej eksmisji zazwyczaj upływa jeszcze kilka miesięcy, a niekiedy znacznie dłużej.
Każda sprawa ma jednak własną dynamikę i nie sposób wskazać jednego uniwersalnego terminu. Osoby starsze lub znajdujące się w szczególnie trudnej sytuacji życiowej powinny pamiętać o jeszcze jednej kwestii. W postępowaniu dotyczącym opróżnienia lokalu sąd bada, czy zachodzą przesłanki do przyznania prawa do zawarcia umowy najmu socjalnego lokalu na podstawie przepisów ustawy z 21 czerwca 2001 r. o ochronie praw lokatorów. Jeżeli sąd przyzna takie uprawnienie, wykonanie eksmisji co do zasady nie będzie mogło nastąpić przed przedstawieniem przez gminę odpowiedniego lokalu. Sam podeszły wiek nie przesądza jeszcze o przyznaniu tego prawa, ale z pewnością jest jedną z okoliczności podlegających ocenie.
Najważniejsze to nie ignorować korespondencji z sądu i komornika. Po zakończeniu licytacji nie wszystkie możliwości procesowe są jeszcze zamknięte, ale czas na ich wykorzystanie jest krótki, a skuteczne działanie wymaga oceny konkretnych okoliczności sprawy, a nie składania środków zaskarżenia „na wszelki wypadek”.
[Śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]
Komentarze
Jak państwo może ograniczyć moje prawa w imię bezpieczeństwa? Porada prawna

Paczka od kuriera zniknęła spod drzwi. Czy przysługuje mi zwrot pieniędzy lub ponowna wysyłka?

Jak decyzje mieszkaniowe wpływają na stabilność finansową właściciela?

Po rozstaniu zatrzymała naszego psa, czy mogę żądać jego oddania?

O długach zmarłego dowiedziałem się po czasie, czy nadal mogę odrzucić spadek?






