Szukaj
Konto

Karol Gac: Konfrontacja z prezydentem jest dziś jedynym paliwem politycznym rządu

04.12.2025 18:57
Karol Gac
Źródło: Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska
Komentarzy: 0
Rząd, który zapowiadał dialog i odbudowę instytucji, coraz wyraźniej opiera swoją strategię na otwartym starciu z prezydentem Karolem Nawrockim: od „pięciu przykazań” Donalda Tuska, przez ofensywę Włodzimierza Czarzastego, po groźby ministra Waldemara Żurka.
Co musisz wiedzieć
  • W ocenie autora, rząd Donalda Tuska i nowy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty obrali otwarcie konfrontacyjny kurs wobec prezydenta Karola Nawrockiego.
  • Przyczyny tego upatruje zaś w próbie przykrycia własnych zaniedbań i rosnącego niezadowolenia społecznego.

 

Zaostrzanie kursu

Pięć "przykazań" Donalda Tuska, zapowiedź "marszałkowskiego weta" czy buńczuczne zapowiedzi ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka ws. odpowiedzialności prawnej prezydenta Karola Nawrockiego jasno pokazują, że rząd obrał kurs na konfrontację z Pałacem Prezydenckim.

W ostatnim akapicie poprzedniego felietonu zwróciłem Państwa uwagę na wiernopoddańczy hołd nowego marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, jaki ten złożył względem Donalda Tuska, a także na jego zapowiedzi. Co oczywiste, nie mogłem wiedzieć, że zaledwie kilka dni później Czarzasty wystąpi z orędziem do narodu. Orędziem, w którym w pełni potwierdził moją diagnozę.

Orędzie Czarzastego

Nowy marszałek Sejmu nie tylko stwierdził, że "prezydent reprezentuje, rząd rządzi", ale również zapowiedział, że będzie "stosował marszałkowskie weto wobec szkodliwych projektów legislacyjnych służących populizmowi i rozregulowaniu zasad funkcjonowania państwa", mając zapewne na myśli "zamrażarkę sejmową". To sygnał, że rząd zamiast próby dialogu wybiera konfrontację, eskalację i demonstrację siły. Zwłaszcza gdy Włodzimierz Czarzasty wprost wypowiada wojnę zarówno prezydentowi, jak i opozycji.

Jakby tego było mało, Donald Tusk postanowił ogłosić w Sejmie "pięć przykazań" odpowiedzialnego polityka na 2026 rok. Znalazł się tam m.in. punkt mówiący o końcu wet i sabotażu legislacyjnego. I choć całość ma charakter groteskowy, zwłaszcza gdy nałoży się na to działanie samego premiera i jego rządu, to trudno nie odnieść wrażenia, że to kolejny przykład dążenia do zwarcia z Pałacem Prezydenckim.

Do pieca dołożył także Waldemar Żurek, który na spotkaniu z kaliskim oddziałem stowarzyszenia sędziów Iustitia przyznał nie tylko, że był zwolennikiem scenariusza, w myśl którego po 1 czerwca to Szymon Hołownia powinien zostać "na chwilę" prezydentem, by podpisać, co trzeba, ale również, że wraz z rządem będzie robił wszystko, co możliwe, aby wywierać maksymalną presję na Karolu Nawrockim, by ten "nie czuł się bezkarny".

Konfrontacja zamiast rządzenia

Te trzy powyższe sytuacje układają się w jedną całość. Koalicja, która obiecywała odbudowę państwa prawa, dialog i instytucjonalny spokój, podniosła konfrontację do rangi strategii państwa. Na ironię zakrawa fakt, że czynią to ci, którzy przez osiem lat Zjednoczonej Prawicy narzekali na politykę konfliktu, a sami praktykują ją z gorliwością, na którą nikt wcześniej się nie zdobył. Głównym celem rządzących stał się więc prezydent Karol Nawrocki, który, co trzeba mu oddać, nie cofa się, lecz celnie wyprowadza swoje ciosy.

Konfrontacja jest dziś właściwie jedynym paliwem politycznym rządu i pozwala mu przysłonić niezrealizowane obietnice, zapaść w państwie, rosnące niezadowolenie społeczne i brak widocznych sukcesów. Władza uznała, że najłatwiej jej będzie utrzymać poparcie, serwując Polakom kolejny spektakl. Czy słusznie? Przekonamy się za dwa lata.

[Tytuł, lead, śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.12.2025 18:57
Źródło: Tygodnik Solidarność nr. 48/2025