Szukaj
Konto

Karol Gac: Karty na stole

04.12.2024 18:15
Karol Gac
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wygrał przygniatającą większością prawybory w Koalicji Obywatelskiej i za kilka dni zostanie oficjalnym kandydatem tej partii na prezydenta. Z kolei Prawo i Sprawiedliwość w symbolicznej dla siebie krakowskiej hali „Sokół” udzieliło poparcia „kandydatowi obywatelskiemu” Karolowi Nawrockiemu, urzędującemu prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej. Tym samym zniknęły dwie największe niewiadome w wyścigu prezydenckim. Wyścigu, który właśnie się rozpoczyna.

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że przyszłoroczna kampania prezydencka będzie najbardziej brutalną z dotychczasowych. Stawka tych wyborów jest bowiem dla obu obozów ogromna. Jeśli wygra Rafał Trzaskowski, to - cytując Grzegorza Schetynę - "system się domknie", a lawina zmian ruszy niczym rozpędzony walec. Także za kilka lat może już nie być czego zbierać. Jeśli wygra zaś Karol Nawrocki, to czeka nas nie tylko kohabitacja i tama dla pomysłów rządu, ale i szansa na jego rozpad. Zresztą już widać, że obie partie będą grały tym w swojej narracji.

Trzaskowski vs Nawrocki

Z Rafałem Trzaskowskim sprawa jest prostsza. Wiadomo, czego można się po nim spodziewać. Po pierwsze, wystarczy spojrzeć na zarządzaną przez niego Warszawę, a po drugie, wystarczy się cofnąć do kampanii z 2020 roku. Nie dziwi mnie więc w ogóle, że powoli, niczym u kameleona, widać już jego przemianę.

Dużo ciekawiej jest z Karolem Nawrockim. Do samego końca nie było wiadomo, kto będzie kandydatem PiS na prezydenta. Do tego stopnia, że prezes IPN-u o decyzji Jarosława Kaczyńskiego dowiedział się na dwa dni przed konwencją w Krakowie. Oficjalnie Karol Nawrocki jest "kandydatem obywatelskim", co ma oczywiście przemawiać na jego korzyść, ale siłą rzeczy stoi za nim PiS. Przyznaję, że Nawrocki to interesująca mieszanka. Z jednej strony w jego życiu silnie obecny jest sport, w tym przede wszystkim boks, oraz dał się już trochę poznać jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz prezes IPN. Z drugiej zaś strony, nie jest politykiem, a wielu jego poglądów po prostu nie znamy. Wszystko to sprawia, że sztabowcy Nawrockiego, z Pawłem Szefernakerem na czele, będą mieli spore pole do popisu. Czuję, że może wyjść z tego naprawdę ciekawa kampania.

Kampanijny pociąg nabiera rozpędu

Oprócz Trzaskowskiego i Nawrockiego w ostatnim czasie do wyścigu dołączył jeszcze - co akurat nie jest żadnym zaskoczeniem - marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Tyle tylko że ma on swój szczyt popularności już dawno za sobą. Wiadomo jednak, że bardzo chce, choć akurat w polityce chcieć, to nie zawsze móc. Trzeba jeszcze pamiętać o Sławomirze Mentzenie z Konfederacji, który zgłosił się jako pierwszy, a także o Marku Jakubiaku, który - przynajmniej na razie - deklaruje chęć startu w wyborach. Jedno jest pewne - kampanijny pociąg nabiera rozpędu.

CZYTAJ TAKŻE:

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.12.2024 18:15
Źródło: Tygodnik Solidarność 49/2024