Szukaj
Konto

Awantura o kasę w górnictwie

Awantura o kasę w górnictwie
Źródło: pexels.com | Autor: Mateusz Feliksik | Licencja: Pexels License | Węgiel
Trzy górnicze koncerny zatrudniające ponad 60 tysięcy pracowników potrzebują grubych miliardów złotych na zapewnienie płynności finansowej. W Południowym Koncernie Węglowym i Polskiej Grupie Górniczej związkowcy ogłosili pogotowie strajkowe, a w Jastrzębskiej Spółce Węglowej reprezentatywne organizacje związkowe powołały Wspólny Komitet Protestacyjno-Strajkowy.
Co musisz wiedzieć:
  • Trzy największe górnicze koncerny w Polsce mierzą się z ogromnymi stratami finansowymi.
  • Jastrzębska Spółka Węglowa po latach zysków po kryzysie cen węgla odnotowała wielomiliardowe straty, sprzedaje aktywa i szuka finansowania.
  • Polska Grupa Górnicza i Południowy Koncern Węglowy również generują wielomiliardowe straty i wymagają pilnego wsparcia państwa, co prowadzi do napięć społecznych.

Jastrzębska Spółka Węglowa

Po wybuchu wojny na Ukrainie ceny surowców poszły w górę. Tego rodzaju hossa przyniosła ogromne zyski Jastrzębskiej Spółce Węglowej, która jest największym w Unii Europejskiej producentem węgla koksowego, a zarazem znaczącym producentem koksu używanego do produkcji stali. W 2023 roku firma była na plusie, ale wraz ze spadkiem cen węgla zaczęły narastać problemy finansowe. Rok 2024 Grupa Kapitałowa JSW zamknęła stratą netto w wysokości aż 7,3 mld zł, a kolejny rok nie był o wiele lepszy.

W 2025 r. strata JSW była również gigantyczna i wyniosła 6,25 mld zł. Powód? Średnie ceny węgla koksowego i koksu były niższe niż w ubiegłym roku o jedną czwartą i spowodowały spadek przychodów ze sprzedaży o prawie 17 procent. Spółka podała, że na spadek cen wpłynęło kilka czynników: duża podaż węgla koksowego na rynku, spadająca produkcja stali, rosnąca niepewność geopolityczna i ekspansja azjatyckiego koksu. Do tego dołączył jeszcze niekorzystny kurs walut i tak powstała strata – strata, mimo że kopalnie wydobyły więcej węgla i koksu niż w zeszłym roku.

Załatanie tak potężnej dziury to nie lada wyzwanie, dlatego w lutym 2026 r. Zarząd JSW zawarł z reprezentatywnymi organizacjami związkowymi przy udziale wiceszefa MAP Grzegorza Wrony dwa porozumienia. Pierwszym było Porozumienie Zawieszające, które ograniczyło niektóre świadczenia pracownicze w latach 2026–2027 i dzięki któremu firma ma zaoszczędzić około 1,2 mld zł. Drugim było Porozumienie Wykonawcze, które – jak informowali związkowcy – zawierało zobowiązanie, że Zarząd przy wsparciu Ministerstwa Aktywów Państwowych zorganizuje dla JSW finansowanie na poziomie około 3 mld zł.

„Nasze zobowiązanie zostało wdrożone natychmiast. Pracownicy ponieśli koszt od razu. Natomiast obietnica zorganizowania wspomnianego finansowania nie została wykonana – minął 31 marca 2026 r., czyli data wyraźnie określona w podpisanym Porozumieniu Wykonawczym. Ten termin nie został wyznaczony przez stronę społeczną. Wyznaczyli go sobie sami rządzący i nadzorujący ten proces. I sami go nie dotrzymali”

– podkreśliły związki zawodowe w liście otwartym do premiera i prezydenta RP.

 

Sprzedaż i pożyczki

Jak na razie, by pozyskać część pieniędzy na dalsze funkcjonowanie spółki, Jastrzębska Spółka Węglowa postanowiła sprzedać swoje akcje w Przedsiębiorstwie Budowy Szybów oraz udziały w Jastrzębskich Zakładach Remontowych na rzecz Agencji Rozwoju Przemysłu. Przedwstępną umowę sprzedaży na kwotę ponad 1 mld zł zawarto w marcu. Dzięki zaliczce wynikającej z tej umowy JSW zyskała środki, by wypłacić wynagrodzenia swoim pracownikom.

Drugim źródłem pieniędzy dla jastrzębskiej spółki mogą stać się pożyczki, również pochodzące z ARP. W kwietniu przeszła przez Senat nowelizacja ustawy o systemie instytucji rozwoju, która ma umożliwić Agencji Rozwoju Przemysłu udzielanie pożyczek strategicznym przedsiębiorstwom, takim jak JSW. Jastrzębska spółka zaznaczyła w raporcie rocznym, że jeśli nie otrzyma finansowania z ARP oraz jeśli zobowiązania handlowe wzrosną do maksymalnego poziomu wynikającego z prawa, to istnieje ryzyko, że JSW utraci płynność finansową już w sierpniu tego roku. Jednocześnie trwają starania o pozyskanie finansowania komercyjnego na rynkach światowych.

– W tej chwili dyskusja dotycząca JSW, jeśli chodzi o komercyjne finansowanie, to jest kwota nawet 1,5 mld dolarów, która powinna trwale ustabilizować sytuację. To są środki, które są potencjalnie do pozyskania i one również będą służyły restrukturyzacji

– stwierdził minister aktywów państwowych Wojciech Balczun na antenie RMF FM.

Na sytuację finansową spółki wpłyną też odejścia pracownicze przeprowadzane w ramach ustawy górniczej. Pakiet osłon – urlopów górniczych, urlopów dla pracowników zakładów przeróbki mechanicznej węgla oraz jednorazowych odpraw pieniężnych – obejmie łącznie 4270 pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej, trzy czwarte z tej liczby stanowić będą urlopy, a pozostałą część odprawy w wysokości 170 tys. zł netto.

Nowelizacja ustawy górniczej gwarantująca osłony dla odchodzących pracowników kopalń węgla kamiennego zaczęła obowiązywać od stycznia 2026 roku. Jej koszty będą najwyższe w pierwszych pięciu latach – w tym roku budżet państwa wyda przeszło 2 mld zł, a łącznie do 2035 roku ponad 11 mld zł.

 

Polska Grupa Górnicza i Południowy Koncern Węglowy

Około 5 tysięcy osób odejdzie w tym roku także z Polskiej Grupy Górniczej. Blisko 3600 skorzysta z instrumentów osłonowych, a ok. 1200 ma przejść na emeryturę. Największy producent węgla kamiennego także znajduje się głęboko pod kreską. Jego prognozowana strata netto za ubiegły rok ma wynieść 5 mld zł. Związki zawodowe działające w PGG ogłosiły 8 kwietnia pogotowie strajkowe i zaalarmowały, że środki na funkcjonowanie przedsiębiorstwa skończą się już w czerwcu. Dzień później to samo zrobili związkowcy w Południowym Koncernie Węglowym. To, że z pieniędzmi jest krucho i potrzebny jest dodatkowy zastrzyk gotówki, potwierdził wiceminister energii Marian Zmarzły w rozmowie z PAP.

Powiedział, że PGG i Południowemu Koncernowi Węglowemu przekazano wcześniej łącznie 5,5 mld zł, ale ta kwota wystarczy im tylko do lipca–sierpnia. Dodał przy tym, że PGG potrzebuje dodatkowych 3 mld zł, a PKW około 1 mld. O środkach dla spółek górniczych rozmawiano 20 kwietnia w Katowicach. Jak relacjonowali związkowcy z Solidarności, strona rządowa miała wówczas zadeklarować, że PKW i PGG będą miały zapewnione finansowanie do końca roku. Deklaracja to jednak zbyt mało, dlatego związki zawodowe nie odwołały pogotowia strajkowego – ma ono trwać, aż środki faktycznie wpłyną na konta spółek.

 

"Nowa umowa społeczna"?

Pytanie brzmi jednak: Co dalej? Czy tego rodzaju batalia o gwarancje finansowania dla największych spółek górniczych ma się odbywać co roku? Przewodniczący górniczej Solidarności Bogusław Hutek wyraził nadzieję, że był to „ostatni rok, kiedy mamy takie cyrki”. Kolejne rozmowy związkowców z rządem mają się odbyć jeszcze w tym miesiącu i dotyczyć finansowania spółek górniczych w 2027 roku.

– W 2021 roku z bólem serca podpisaliśmy umowę społeczną, która de facto do 2049 roku likwiduje jedną z największych branż w Polsce, tj. górnictwo węgla kamiennego. Skoro zdecydowano się na likwidację tej branży, to trzeba to sfinansować – tak, żeby ludzie mogli dopracować do emerytury, jak w Niemczech. Mam nadzieję, że to był ostatni rok, kiedy mamy takie cyrki. Rządzący mają niby trudny budżet, dlatego chcemy już w maju rozmawiać o budżecie na przyszły rok, bo jeżeli się okaże, że nie mają tych środków wpisanych do budżetu, to znów będziemy mieli wojnę w przyszłym roku

– powiedział nam przewodniczący Hutek.

– Na spotkaniu 20 kwietnia pan minister Balczun mówił też o jakiejś „nowej umowie społecznej”. Nie wiem, co to hasło ma oznaczać, ale jeżeli panowie ministrowie chcą rozmawiać o wydłużeniu funkcjonowania kopalń i budowie nowej elektrowni węglowej, to chętnie do takich rozmów zasiądę. Natomiast jeśli chcą skracać terminy działania kopalń, to nawet nie mamy o czym rozmawiać

– zaznaczył szef Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.05.2026 14:39
Źródło: Tygodnik Solidarność nr 19/2026, oprac. Ludwik Pęzioł